25 najgorszych prezentów, jakie znalazłyście pod choiną

2

Najgorzej dostać „nic”. Wtedy zazwyczaj jest nam po prostu przykro. Zazwyczaj to bowiem kobiety w domu odpowiadają za świąteczne zakupy i gdy nie doczekają się prezentu, bywa, że zwyczajnie jest im smutno. Niektóre z nas przezornie kupują sobie prezent same. I to jest na pewno dobry pomysł!

A co dostałyście takiego, co na długo zapamiętałyście? Jaki był  ten najgorszy prezent? Wymieniłyście wiele rzeczy. Oto kilka z nich. Już na ich podstawie można wyciągnąć wniosek, że są rzeczy, których absolutnie nie warto dawać w prezencie. Są też takie, które jednej kobiecie się spodobają, a innej niekoniecznie. Warto po prostu zastanowić się, kogo obdarowujemy. I czy nasz prezent ma wywołać uśmiech radości…czy grymas zażenowania.

  1. Kiedyś dostałam antenę. Taką na dach. Ewa
  2. Elektryczny młynek do soli i pieprzu. Michalina
  3. Krem na zmarszczki. Renata
  4. Zbiór zadań matematyczno-fizycznych. Justyna
  5. Wiadro i mopa. Agnieszka
  6. Pozew rozwodowy. Kasia
  7. Maszynka elektryczna do mięsa. Iwona
  8. Skarpetki i miska szklana do sałatek. Elżbieta
  9. Świeczka i zestaw noży od teściowej. Iwona
  10. Balsam antycellulitowy od byłego męża. Już się pewnie domyślacie, dlaczego jest były. Amelia
  11. Świeczka w kształcie świnki. Edyta
  12. Hotelowe kapcie. Monika
  13. Rękawice kuchenne. Małgosia
  14. Sweter włochaty XXL. Noszę S. Sylwia
  15. Krówka zabawka na baterie, która tańczy i na koniec pokazuje cycki. P
  16. Wieszak na papier toaletowy do wc. Sylwia
  17. Kiedyś od teściowej (teraz już byłej) koszule nocną w gaciowo różowym kolorze, taką do pół łydki, z długim rękawem, jak noszą babcie. Powiedziała, że mi się przyda, jak do szpitala pójdę. Miałam wtedy 25 lat. Anna
  18. Atomizer z lejkiem do perfum, bez perfum Edyta
  19. Od teściowej książkę „Nie ma rodziców doskonałych” Monika
  20. Stanik 90A, a miałam 70G. Klara
  21. Majtki wyszczuplające. Joanna
  22. Płyn do płukania tkanin. Gosia
  23. Akumulator do samochodu. Elżbieta
  24. Co rok dostawałam od rodziców a to garnki, a to zestaw noży, sztućce, blender, obrusy. Dodam, że mieszkałam z nimi. Potem się wyprowadziłam za granicę, a cały mój posag został w domu. J.
  25. Karnet na basen…dla dziecka. Paulina

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here