Mam 40 lat, a czuję się, jakbym miała 20

2318

Gdy masz 40 lat, czas biegnie inaczej. Najogólniej to ujmując – przyspiesza niczym silnik odrzutowy. Miesiące trwają tyle, co dni, a lata bardziej przypominają pory roku. Codzienność umyka. I dzieje się to tak szybko, że czujesz się oszukana. Pytasz – kiedy to minęło? I dlaczego tak szybko? Połowa życia już za mną?

Iluzja czasu, czyli, gdy uświadamiasz sobie, że nie masz go tak wiele

Mając 20 lat, wierzymy, że świat leży u naszych stóp. Czujemy się jak bogini, które mogą wszystko. Mają przed sobą nieskończenie długą perspektywę czasową, w trakcie której można do woli spełniać marzenia, popełniając po drodze mnóstwo błędów.

Gdzieś około 30 urodzin, uświadamiamy sobie iluzję takiego myślenia. Bo dociera do nas, że czasu wcale nie ma go tak wiele. Z biegiem kolejnych dni wskazówki przyspieszają, a my zaczynamy rozumieć, że trzeba wybierać, bo nie zobaczymy wszystkich wymarzonych miejsc, nie przeczytamy każdej książki i nie przeżyjemy wszystkiego, co nam się marzy.

Perspektywa wyboru rodzi dodatkowy stres. Bo co jeśli się pomylę? Czy naprawdę w każdym momencie można zacząć życie od nowa?

Dlaczego czas gna jak szalony?

Większość z nas narzeka na brak czasu. Młodzi i starzy. Zaskakujące jest jednak to, co można usłyszeć od kobiet w podeszłym wieku: mianowicie miej więcej tyle, że im są starsze, tym czas biegnie szybciej.

Jakim cudem? Jak to się dzieje, że w dzieciństwie codzienność często wlecze się niemiłosiernie i znajdujemy sposoby, by zabić czas, a w dorosłym życiu nie umiemy znaleźć chwili na pozbieranie myśli?

Naukowcy nieraz próbowali odpowiedzieć na to pytanie. Najbardziej rozsądne wydaje się wytłumaczenie, że im jesteśmy starsze, tym mamy większe doświadczenie, pod kątem którego patrzymy na mijający czas. Gdy przeżytych chwil przybywa, to, co nam się zdarza wydaje się mniej znaczące, a mijające chwile krótsze. Wszystko rozgrywa się o perspektywę, która wraz z upływem lat jest coraz szersza.

Na ile lat się czujesz?

Mówi się, że nieważne, ile masz lat, ważne, na ile się czujesz.

“Każda kobieta powinna w pewnym wieku ustalić, ile ma lat i już się tego trzymać” M. Czubaszek

Istotne jest niekoniecznie to, na ile lat wyglądasz, bo to po pierwsze kwestia subiektywna, a po drugie uzależniona od wielu czynników, na które nie masz wpływu, ale to, co Ci w duszy gra.  Innymi słowy można być seniorką w wieku 20 lat oraz przełomową czterdziestolatką. Co bardzo istotne ten drugi scenariusz zdarza się wyjątkowo często, bo kobieta po 40-tce zazwyczaj wie, jak cieszyć się życiem.

Umie docenić to, co ma. Doskonale rozróżnia rzeczy ważne od miej istotnych, oddycha pełną piersią i czerpie radość z życia, nie oglądając się za siebie. Nie ma głupich kompleksów, rozumie, że ciało się zmienia i to nie ono jest najważniejsze.

Dlatego wszystko zależy od tonu, w jakim wypowiadasz znamienne zdanie – “mam 40 lat a czuję się na 20”. Zamiast narzekać, wykorzystaj energię, którą w sobie nosisz. Nie patrz z nostalgią na przeszłość, ale spraw, by czekające Cię dni były jeszcze ciekawsze. Uwierz, że najlepsze jeszcze przed Tobą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here