5 najcenniejszych rad naszych babć. Warto wziąć je do serca

8
4802

„Mądre rady starości najczęściej są efektem głupich praktyk młodości” – Władysław Grzeszczyk lub w nieco innym wydaniu: „Dobra rada to coś, co człowiek daje, gdy jest już za stary, by dawać zły przykład.” François de La Rochefoucauld. Okazuje się, że oprócz zabobonów i uprzedzeń babcie mają dla nas rady, które uznawane są za wyjątkowo cenne. Oto 5 najcenniejszych rad naszych babć. Znacie je?

Chłopu nigdy nie pokazuj całej d…

„Mówiła nigdy nie pokazuj całej dupy, tylko zawsze kawałek. Chodziło jej o to, że we wszystkim trzeba zachować dystans – w zawodzie, w małżeństwie, w miłości. A my często kochamy do końca. Babcia twierdziła, że to błąd. Wiedziała, co mówi miała dwóch mężów” S. Cielińska

Podobno chłop zdrowszy, jak o wszystkim nie wie. Kobita też ma w domu lepiej, gdy sama pewne rzeczy załatwi i nie mówi za wiele. Po co? Trzeba mieć świat dla siebie, do którego on nie ma dostępu. Zostawić coś dla siebie to chronić siebie. Zgadzacie się?

5 najcenniejszych rad babć

Jak zdradzi raz, zdradzi kolejny. Jak uderzy raz, uderzy kolejny

Czy każdy zasługuje na drugą szansę? Niektórzy twierdzą, że tak, ale nie nasze kochane babcie, które zwykły mówić, że jak zdradzi raz, zdradzi kolejny, jak uderzy raz, uderzy kolejny. Czy zatem nie dawać drugiej szansy? Jak przytoczyła Kasia Nosowska w swojej książce „A ja żem jej powiedziała” – Frajerstwem jest dać trzecią szansę…

Jak się nie potłucze, to się nie nauczy

Każdy upadek to cenne lekcja, każdy cios od losu – też. Trzeba wielokrotnie upaść i wstać, by poczuć się silniejszą i uwierzyć, że damy sobie radę ze wszystkim… Na szczęście do wesela wszystkie rany się zagoją…

Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy

Zatem nie mścij się, dziecino, nie denerwuj, sprawiedliwość Boska istnieje i dosięgnie każdego, nawet po czasie, Pan Bóg nie zapomina…. W „bardziej modnej” odsłonie obecnie ta rada, a właściwie przestroga brzmi – karma wraca. To co dajesz, do Ciebie przyjdzie.

Uważaj na tych ludzi

„Uważaj na ludzi, którzy mają miłość do Boga na ustach, nie wystarcza im jej, by mieli ją w sercu dla ludzi”

Znacie to? Siedzą w pierwszej ławce w koście. Pierwsi klękają, ostatni wstają. Z poważną miną wpatrują się w ołtarz. Elegancko ubrani, tylko w rzeczy do kościoła, nigdy codziennie. Msza się kończy. Wsiadają do aut i kto pierwszy wyjedzie…Zero litości, wpychamy się, mamy pierwszeństwo, niech inni patrzą i się uczą. Chamstwo na drodze? Jakie chamstwo, po prostu zaradność to się nazywa.

W domu zrzucają pantofle”kupione na niedzielę”, ściągają korale i zaczynają mówić, jak to pani Zdzisia przytyła, a pan Leszek wyłysiał. Wściekają się na dzieci, że nie chodzą do kościoła, soczyście podkreślając ich głupotę i krótką drogę do piekła, po której zmierzają. Ze złością marszczą czoło i przeklinają los, krytykując wszystkich innych, tych debili, którzy nie wiedzą, jak żyć. Oni wiedzą…

A co mawiała Wasza babcia? Jakie cenne rady przekazywała? Napiszcie w komentarzu.

8 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here