A to taki dobry chłop był…

    8

    „Dzień dobry mówił na klatce, kłaniał się przed blokiem, pił, ale tylko wtedy, kiedy były pieniądze. Gdy ich nie było, to nie pił, bo nie miał za co. Dobry taki, skromny, uśmiechnięty. Z kolegami dobrze żył. Na piwko poszedł, a jakże… Żony nie bił. Dzieci kochał, podrzucał ot tak, wysoko, a one tak się śmiały. A ona go zostawiła. Te kobiety nie wiedzą, czego chcą od życia…. Takie jakieś wybredne są. Poza tym, pani by widziała, jak on rozpaczał. No w szoku był chłopina. W życiu by się nie spodziewał, że ona go zostawi. Zresztą ta jego kobieta to zaskoczyła wszystkich! Sama wniosła o rozwód. Teraz to jej się do d…naleje. A on biedny siedzi sam i marnieje, pije więcej, co ma robić, smutny chodzi jakiś taki…”

    Bo to jest przeważnie ta samo. On nie jest zły, a ona tego nie docenia

    Historia jakich wielu. Wiadomo, winna kobieta. A on przecież zły nie był, dobry też nie, ale nieważne. Kobieta powinna docenić, a poprzeczkę zawiesiła za wysoko.

    Ona jest winna, bo chciała więcej. Wszystkich zaskoczyła i wniosła o rozwód. Mówiła, że tak zrobi, ale myśleli, że żartowała.

    Poza tym sama tego chciała, bo go nie słuchała…Franca jedna. Wystarczyło, żeby słuchała, co on mówił na początku, gdy się poznali. Trzeba było rozumieć wprost, a nie tłumaczyć po swojemu. Bo mężczyzna na samym wstępie mówi o sobie dużo i często właśnie prawdę mówi. Trzeba tylko rozumieć wprost, bo panowie mówią właśnie tak – wprost!

    1. Bo ja nie jestem pracoholik. Musi być czas na zabawę”. Ona słyszy i się zgadza. No swój facet…Myśli sobie, że przynajmniej zamiast w biurze do wieczora to z nią gdzieś wyjdzie, spędzi czas, a nie tylko praca i praca…. A potem się dziwi, że on od jednej fuchy do drugiej idzie dopiero, gdy zabraknie grosza, a kolejne dni spędza na imprezowaniu. No przecież mówił, że pracować nie lubi.
    2. „Ja taki kochliwy jestem. Serce mam ogromne” Ona zachwycona. Ma w końcu romantycznego, oddanego mężczyznę przy boku. I wcale nie bierze pod uwagę, że on kochliwy, ale wcale nie wpatrzony w nią, jak myślała, ale też w… inne. Jego serce pomieści miłość do wielu kobiet.
    3. „Rodzina jest ważna, ale no trzeba być wolnym człowiekiem. Przede wszystkim liczy się to, czego ja potrzebuję”. Fantastycznie, trzeba dbać o swoje,  bo inaczej każdy nam wejdzie na głowę. Super, że gość ma poukładane i że nie jakiś maminsynek. A że po latach nie myśli poważnie, nie chce się ustatkować? No przecież mówił, a Tyś durna kobito, swoje pomyślałaś.
    4. Nie lubię, jak ktoś mnie ogranicza. Życie jest takie, że trzeba dążyć do celu” Że czasami po trupach, to już inna sprawa. Zapowiadało się dobrze, wiadomo….
    5. „Potrzebuję czasu.” To już taki klasyk. Ona się zgadza, nie chce się spieszyć, dlatego mu daje to, czego chce. Dość szybko traci cierpliwość, ile to może trwać? Przecież on mówił! No mówił.

    Kobiety nie chcą słuchać

    Problem z kobietami jest taki, że myślą, że słuchają. A tak naprawdę często są ta bardzo sfiksowane na punkcie tego, że „muszą mieć faceta”, że każde słowa mężczyzny interpretują po swojemu. Przypisują mu określone intencje. Pewne zdania tłumaczą sobie tak, żeby dany wybranek wypadł lepiej niż wtedy, gdyby po prostu były spokojniejsze, mniej rozemocjonowane.

    Niestety to błąd wielu z nas. Dlatego tak istotne jest, by się uspokoić i…nigdzie się nie spieszyć. Kierować się nie tylko sercem, ale też rozumem. Popracować nad sobą, zrobić wszystko, by być szczęśliwą. I nigdy nie traktować mężczyznę jak wybawiciela, który rozwiąże wszystkie nasze problemy, a jak towarzysza.

    Zawsze trzeba zacząć od siebie. Bo to wiele później ułatwia.

    8 KOMENTARZE

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here