Bo trzeba zacząć od tego, jak Ty się czujesz…

3

Większość młodych kobiet, marząc o idealnym kandydacie na partnera na życie, myśli o tym, jaki ma być on. Jak ma wyglądać, jak się ubierać, jak mówić, co robić, gdzie pracować, jaki być. Oczywiście to ważne, ale…typowe dla nas kobiet jest to, że i w tym przypadku nie myślimy o sobie. Ważnym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać na początku jest to, jak ja czuję się w jego towarzystwie. Czy mogę być sobą?

Czy nie muszę udawać głupszej/mądrzejszej niż jestem? Muszę wciągać brzuch? Kreować się na fit kobietę? A może bizneswomen? Czy muszę być kimś innym niż jestem? Czy wystarczy, że jestem sobą? Nieidealna, z wadami, ale i z zaletami, marzeniami, planami, oczekiwaniami i historią życia.Czy on to akceptuje? Czy lubi także moje wady? A co ja myślę o jego słabościach?

Istotne jest to, czy obok partnera czuję się swobodnie. To bowiem spontaniczność, naturalność, otwartość na drugiego człowieka buduje bliskość. Nie da się stworzyć trwałego związku tam, gdzie udajemy, ciągle gramy i nie dopuszczamy drugiej osoby do swojego prawdziwego ja. Tylko to, co nas odróżnia, pozwala nas pokochać w pełni. To właśnie te nasze indywidualne cechy tworzą nas jako kobiety. I to od nich trzeba zacząć.

jak się czuję

Nie idźmy jednak w skrajności. Każdy ma większe lub mniejsze potrzeby do zachowania sfery prywatnej. Przy partnerze możemy czuć się swobodnie, ale nie dla każdego oznacza to pełną naturalność i otwartość na każdy aspekt życia. Są rzeczy, które chcemy zachować dla siebie. Partner nie musi wchodzić w każdą naszą sferę. I to jest w porządku. Bo to od nas zależy, gdzie postawimy granicę.

Warto jednak zacząć budowanie związku od bycia sobą. Bo jak inaczej mówić o zaangażowaniu i szczerości w związku, jeśli do siebie nam daleko?

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here