“Chciałabym przytyć, a nie mogę – problem, który chciałabyś mieć? Nie sądzę”

11

Większość osób się odchudza. Ciągle walczy z apetytem, nadmiarem kalorii i zbyt dużą ilością tłuszczu. Ruszamy się, spalamy kalorie, wyszczuplamy newralgiczne miejsca. I pewnie wiele byśmy dały, żeby nie musieć się tak pilnować.  Jeść to, na co mamy ochotę i nie tyć. I gdy słyszymy, że są osoby, które mówią, że chcą przytyć, a nie mogą – nie wierzymy. Uważamy, że tak tylko mówią, kokietują. Irytują swoją zbyt wychudzoną sylwetką…Tymczasem możemy nie mieć racji…

Choć nie jest to częsty problem, to istnieje – naprawdę są osoby, które chciałyby nieco zyskać kilogramów…i nie wychodzi im to. One nie kłamią.

przytyc

Każdy myśli, że się głodzę

Ludzie bywają bezlitośni. Hejtują nie tylko kobiety przy tuszy, ale także te, które ważą “za mało”, są bardzo szczupłe. To te kobiety, które ukrywają swoje wystające kości, wypychają staniki, wstydzą się swojego ciała. Mają problem, by wyglądać kobieco. Czują się jak nastolatki, bez kształtu, gracji, z długimi kończynami, co prawda płaskim brzuchem, ale też mało zaokrągloną sylwetką. Tam, gdzie powinno być trochę więcej, nie ma prawie nic. Ludzie mówią o nich, że  wysychają, a one wiedzą, że coś w tym jest.

Ich szczupła sylwetka nie wygląda zdrowo. Tak jak pociągła twarz i skóra, na której widać więcej zmarszczek. Włosy czasami są gęste, innym razem wypadają.

To choroba?

Niekoniecznie.

Bywa, że wszystkie badania wychodzą dobrze i nadal nie wiadomo, skąd problem z wagą, dlaczego tak trudno przytyć.

No zjedz ciastko, w końcu zacznij jeść

Bardzo szczupłe osoby nie mają łatwego życia. Zarówno te, które są zadowolone ze swojej sylwetki, jak i te które chciałyby przytyć. Tym razem mowa o tej drugiej grupie.

Ona ma podwójnie ciężko, bo sama zdaje sobie sprawę z tego, że wolałaby wyglądać inaczej. Próbuje, a to nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

Mierzy się przy tym z agresją otoczenia. Słyszy, żeby w końcu zaczęła jeść, że ciastko jej nie zaszkodzi i czas najwyższy przestać się głodzić. Jest jej przykro. Kobieta chcąca przytyć sama przecież wie, jak jest. Ma lustro w domu.

Gdy stara się mówić o swoich staraniach innym, albo ludzie się z niej śmieją, traktując te słowa jak żart, albo wprost mówią, żeby nie pierd…No bo przecież każdy widzi, jak wygląda i na pewno nie je tyle, ile twierdzi, że je.

Od razu padają kolejne domysły. Niby ktoś myśli na głos, a kto inny się nie krępuje bawić w lekarza. Może to anoreksja albo bulimia? No ewidentnie kobieta ma problem. Powiadają.

Zdrowo przytyć

Teoretycznie łatwo jest przytyć, ale nie każdemu.

Czasami problemem są ukryte dolegliwości zdrowotne (np. celiakia – choroba trzewna, którą trudno wykryć – może wymagać specjalistycznej biopsji jelita, nastawionej na wykrycie tej konkretnej choroby), innym razem brak apetytu (mający różne podłoże). Wyzwaniem jest też potrzeba przytycia w zdrowy sposób.

Nie wszyscy chcą tyć, jedząc niezdrowe przekąski czy masę cukru. I gdy w grę wchodzi zdrowy sposób na nabranie wagi może być problem.

Oczywiście są rady, że:

  • kluczowe jest systematyczne jedzenie – 5 posiłków dziennie,
  • spożywanie w formie przekąski orzechów, owoców, czekolady gorzkiej,
  • picie soków, napojów fermentowanych (typu maślanka),
  • kluczowe jest spokojne wolne jedzenie i dokładne gryzienie.

Jednak to nie zawsze działa…

Widzisz chudą dziewczynę? Nie oceniaj

Choć wydaje się nam to mało prawdopodobne, to nie brakuje kobiet, które mają problem z przytyciem. I naprawdę nie ułatwiamy im zadania, rzucając głupie komentarze w ich stronę o wieszakach czy kościotrupach.

Nie hejtujmy się – czy mamy nieco większe krągłości, czy nie mamy ich wcale. Kobieta, na którą patrzysz możesz toczyć walkę. Nie wiesz tego. Dlatego nie oceniaj!

11 KOMENTARZE

  1. No u mnie całe życie waga kogucia (po dwójce dzieci)teraz 51kg, i tak super, chodz 5kg więcej by się przydało.Zawsze kiedy mnie pytają czemu jestem jaka jestem odpowiadam że u mnie jedzenie trawione jest już w przełyku 😛

  2. Jestem zaskoczona, gdy ktoś mi mówi, że chce przytyć.
    Serio.
    Zazwyczaj większość myśli, że to tylko osoby z większą wagą marzą o zrzuceniu wagi. To szczupłym się zazdrości, że są szczupli i nie muszą wagi zrzucać.
    Dobry artykuł.

  3. Też tak mialam. Wazylam 39,5 kg do chwili kiedy lekarz stwierdzil że mam niezlosliwy nowotwór jajnika. Brzmiało groźnie ale to tylko zwykła torbiel krwotoczna. Poddałam się operacji i po niej zaczęłam tyć. Jadłam jak zwykle a nawet mniej. Teraz ważę 60 kg i czuje się z tym wyśmienicie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here