Czego chce kobieta? Kobieta chce więcej, bo daje więcej

13

Do napisania tego wpisu zainspirował mnie jeden z Waszych komentarzy. Od M, która podzieliła się tym, co radziła jej babcia. Tak brzmiały te słowa: „Nie pije. Nie bije. Pieniądze do domu przynosi. Robotny. Na baby nie łazi. Co więcej chcesz od chłopa?”.

I co szczególnego jest w tych słowach, że je Wam tu cytuję? Pokazują one, jak bardzo my kobiety się zmieniłyśmy. Kiedyś właśnie takie byłyśmy. Niewymagające. Wystarczy, że mężczyzna był i nie przekraczał pewnych granic. To wystarczało. Kiedyś tak. Dzisiaj już – nie.

Nie dlatego, że kobiety zrobiły się strasznie wymagające. Ale dlatego, że zrozumiały, że stać je na więcej. Sięgnęły po to, co często było poza zasięgiem ich babć i matek. Zaczęły się rozwijać. Wzięły się na poważnie za swoje życie. Stałe się odpowiedzialne za siebie.

I tu wcale nie ma znaczenia, czy pozostały w domu i oddały się w pełni jego prowadzeniu i wychowywaniu dzieci, czy ruszyły w świat i zrobiły karierę. Każda zmieniła się, zauważyła bowiem, że może żyć inaczej. Lepiej, bardziej świadomie, czerpiąc z codzienności więcej. Może mądrze kochać siebie i oczekiwać od związku czegoś lepszego niż mierna podstawa.

Co zrobili mężczyźni? Wielu ruszyło raźnie za kobietami, dotrzymując im kroku. Jednak są też tacy, którzy odpuścili. Obrazili się na podwyższoną poprzeczkę i zmienione zasady. Pozostali tam, gdzie ich dziadkowie. Psiocząc na niesprawiedliwy świat, a zwłaszcza na kobiety, którym się w głowie poprzewracało.

„Mierny, bierny ale wierny? Nie wchodzi w grę”. Małgorzata

Wystarczy, że nie pije i nie bije i robotny jest?

Zdecydowanie nie. Dowód? Wasze komentarze. Aj Ka napisała: „Niby dość. Ale ja mam tak, że facet musi mieć jaja, musi mieć w sobie trochę szaleństwa, czytać książkę choć raz na rok. Mieć pasje. Rozweselać mnie. Miałam takiego jak w opisie, ale na stypach bardziej żyłam jak z nim. Nie pił, nie bił, pracował, wracał, pilot kocyk i tyle.” Bea określiła to także dosadnie: „Hahaha taki doskonały! A żyć się nie da!!!!

Mężczyzna powinien słuchać i wyciągać wnioski

Kobieta potrzebuje mężczyzny, który angażuje się w związek. Bycie razem to sprawa dwóch osób. Nie może być tak, że to kobieta odpowiada za to, czy parze się powiedzie, czy nie. Do tanga trzeba dwojga i w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz.

Nie słuchają, jak się tłumaczy, prosi jak dziecko, aż w końcu grozi, dopiero zaczynają reagować, kiedy jest za późno na cokolwiek, wtedy chcą naprawiać, ale wtedy jest już o wiele za późno, bo już nie ma czego ratować. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że kobieta nie odchodzi z dnia na dzień,tylko latami przygotowuje się na tą ostateczność.czeka na cud jakiś, a kiedy czara goryczy się przelewa, podejmuje decyzję, że już czas się skończył i odchodzi. i to jest prawda, przynajmniej u mnie tak było.” Edyta

Dbać

Budowanie szczęśliwego związku nie polega na przynoszeniu pieniędzy do domu. Nie polega też na seksie w sobotę czy wypadzie do rodziców w niedzielę. To nawet nie kino raz w miesiącu. Chodzi o codzienność, o dbanie o siebie, które nie jest wielkim wyrzeczeniem, ale staje się naturalną potrzebą.

„Niech kocha, przytula kiedy mam zły dzień, porwie mnie choćby na spacer, podrzuci ulubione czekoladki i od czasu do czasu szepnie: zabieram dzieci, masz dzień dla siebie…” Klaudia

Można ranić na wiele sposobów

Poza tym warto dodać kilka słów do tego „nie bije”.

Bicie to nie wszystko. Istnieją różne formy znęcania psychicznego – upokarzanie, gnębienie, manipulowanie, podcinanie skrzydeł, wydzielanie pieniędzy, przemoc ekonomiczna. Nie zostawiają siniaków, blizn, ale są równie, a może nawet dużo bardziej niebezpieczne.

„Nie musi bić, czasem znęca się psychicznie, a rodzina nie rozumie, że na dłuższą metę tak się nie da. Gdy znajdziesz siłę, żeby się rozwieść, matka mówi: Nic nie wiedziałam…” Danuta

Dlatego tak, kobieta chce więcej, bo daje dużo więcej niż kiedyś. Zmieniłyśmy się, zrobiłyśmy krok milowy, o którym wielu przez lata nawet nie śniło. I to, co wystarczało naszym babkom, dla nas jest już za mało. I całe szczęście…

13 KOMENTARZE

  1. Kiedyś-stara panna. Dziś-Singielka. Tyle, że brzmi światowo. Co lepsze? 🙂 Kobiety (nie wszystkie-na szczęście!) stały się władcze i męskie, co stanowczo odjęło im kobiecości i sexapilu. Świat stanął na głowie.

  2. Może do tematu podejdę z innej strony , po co facetowi teraz kobieta ,do pralki wrzucasz pranie i tabletke naciskasz guzik , do zmywarki naczynia tabletka guzik ,obiad dzwonisz przywozą , co czwartek przychodzi gosposia i sprząta chate , w piątek ide na divy , w sobote przychodzą kumple i pijemy , wiekszość tego co zarobie wydaje na własne potrzeby , nie mam zamiaru spełniać chorych oczekiwań kobiet i zabawy w gre jak tego nie zrobisz to jesteś nie męski i innego rodzaju gówniane teksty ,nie interesują mnie relacje i związki z kobietami bo w moich oczach utraciły wartość ,właśnie obserwuje jakie to niby wspaniałe jesteście i ta wspaniałośc niech z wami pozostanie ,bo normalny facet ma to daleko w dupie i żyje własnym życiem.

  3. W tym artylule chodzi chodzi oto aby czuła się dobrze z partnerem… nie o równość, a wyjście z poza ramek, że mężczyzna musi zarabiać, porozkazywać, przeruchać i pójść spać, a kobieta siedzieć cicho oraz służyć w domu…
    Chodzi o wspólne poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwe rozłożenie obowiązków między sobą, aby czuć się równie ważni w partnerstwie jakie tworzymy. Nie ważne czy to związek czy praca. Większość komentarzy jest od ludzi, którzy tylko nagłówek przeczytali, mam takie wrażenie, bo nie ma tam nic o tym, że mężczyzna nie jest potrzebny itd 😅 To że pracujemy i jesteśmy świadome swojej wartości nie znaczy, że nie potrzebujemy męskiego wsparcia w różnych dziedzinach. Pustaki były zawsze i niezależnie od płci, a artykułów takich jak ten, o równie burzliwym tytule, tylko o mężczyznach też jest sporo. Nie wymagamy ani więcej, ani mniej. Wymagamy nadal tego samego

  4. Nie ma o co sìę spierać. Kazdy w swoim związku ustala pewne zasady, a pewne rzeczy same się ustalają. Bardzo często kobiety są same sobie winne. Mężczyzna posprząta, to jęczą że niedokładnie. Po kilku takich akcjach, facet ma w dupie i przestaje to robić.

  5. Ta babcia która to powiedziała wiedziała co jest dla niej największą wartością. Kobiety nie stały się bardziej wymagające. Bo nie wymagają więcej od mężczyzn niż ta babcia. Nawet mniej. Kobiety stały się bardziej puste. Ukegajace modzie i trendom za którymi nie stoi nic oprócz powierzchownosci. Dzisiejsze kobiety kierują się powierzchownoscia i powierzchownosci wamagaja od mężczyzn

  6. to działa w dwie strony to sa slowa partnera Martyny Wojciechowskiej:
    „Martyny nie da się zdobyć, na nią trzeba zasłużyć. Martynie nie zaimponujesz szaleństwem, bo na swoim koncie ma ich więcej. Nie zaimponujesz szybką jazdą samochodem, bo zrobi to lepiej. Jeżeli więc można jej czymś zaimponować, to byciem obok tak, żeby była pewna, że zawsze może na mnie liczyć. Ja wiem, że to może się wydać naiwne i egzaltowane, ale życie razem jest o wiele prostsze niż czasami nam się wydaje.”

  7. Ja jestem po złym, toksycznym związku i refleksję mam taką, że najpierw trzeba sobie ustalić czego się nie chce i tam postawić granice. I ich nie naginać. Teraz mam tak, jak być powinno – mam wsparcie, czuję się zatroszczona i zadbana, choć czasem też mnie wkurza 🙂 ale to są drobiazgi, na które macham ręką 🙂 Bo czuję, że dostaję tyle samo, ile daję – i to jest chyba sekret udanego związku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here