Czego nie wypada kobiecie po 40-tce?

2868

“Nie wypada” to jedno z najmniej modnych słów. Uważanych za niedzisiejsze. Żyjemy przecież w świecie pełnym wolności i swobody, w którym mówi się nam, że możemy wszystko. Mimo to w wielu środowiskach, dobrze się miewają skostniałe przekonania, że w określonym wieku czegoś nie wypada. W szczególny sposób dotykają one kobiet, zwłaszcza tych w “stosownym wieku”. Bo przecież wiadomo, że kobieta po 40-tce ma już najpiękniejsze dni za sobą, uroda minęła, mózg nie działa już tak sprawnie jak kiedyś, teraz tylko powolny zjazd do trumny. Serio? Czego nie wypada kobiecie po 40-tce?

Czego nie wypada kobiecie po 40-tce? Wyglądać niestosownie do wieku

Kobieta w średnim wieku powinna wyglądać stosownie. Poważnie. Dlatego nie zaleca się jej zakładać zbyt krótkich spódnic, zbyt “frywolnych” sukienek. Zdecydowanie nie pasują trampki, dziury w spodniach i ramoneska. Zakazany jest mocny makijaż, w ogóle należy odrzucić czerwoną szminkę i błyszczące cienie.

Kobieta po 40-tce nie będzie dobrze wyglądać w długich włosach (przecież im jesteśmy starsze, tym włosy powinny być krótsze – każdy o tym wie), a na pewno nie czarnych, bo przecież czerń postarza.

W ogóle czerń w garderobie lepiej od razu odrzucić. Wszak ten kolor dodaje lat, od razu czyni z nas nieszczęśliwe, pomarszczone i brzydkie…

A ja pytam, serio?

Kobiety po 40tce wyglądają przecież dzisiaj świetnie. Nie wierzysz? Kliknij. To nie poważne matrony, które siedzą z włóczką i drutami lub wytężają wzrok nad ścięgnem…To nie panie wkraczające w etap moherowych beretów i szerokiego obuwia. To kobiety w sile wieku, często mające więcej energii niż koleżanki o dwie dekady młodsze.

Kobiety po 40-tce znają swoją wartość, wiedzą czego chcą i czego nie zaakceptują i to czyni z nich wolne kobiety. Silne i niezależne.

czego nie wypada kobiecie po 40-tce

Czego nie wypada kobiecie po 40-tce? Zachowywać się niestosownie do wieku

Wiadomo – odpada imprezowanie do białego rana, tańce na stole, śpiew do księżyca i bieganie boso po starówce w gorącą noc. Nie wypada przecież już bujać się na huśtawce, wygłupiać na rodzinnym spotkaniu czy też zadawać z ludźmi, którzy mogliby być naszymi dziećmi. Nie jest wskazane rozpoczynanie studiów czy zmiana pracy. Trzeba się trzymać tego, co się ma i dziękować za to, nie wychylając się za bardzo!

To naprawdę niestosowne. Po co się ośmieszać, narażać na dziwne komentarze? Po co ryzykować?

Można oczywiście podejść w ten sposób do sytuacji i dać się wbić w odgórne schematy. Można jednak też inaczej, wyzwalając się z ograniczających sądów, uświadamiając sobie, że żyje się tylko raz, a przekonanie o zachowaniu stosownym do wieku tak naprawdę nie istnieje. Zostało narzucone ludziom z zewnątrz. Przez inne nieszczęśliwe jednostki, niemające odwagi, by żyć inaczej…

Czego nie wypada kobiecie po 40-tce? Mieć młodszego faceta

Po 40-tce nie wypada mieć młodszego faceta. To przecież nie do pomyślenia, by “pani w średnim” wieku mogła korzystać z wybujałego libido młodego mężczyzny, który nie potrzebuje wiele, by stanąć na wysokości zadania. Przecież nie może mieć tak dobrze!

W tym wieku to tylko poważny starszy pan, najlepiej o doświadczeniu bogatszym od niej o kilka lat. Tak, żeby można było się nim zaopiekować, trochę poniańczyć…Nie żadne tam młodzieńcze wybryki. Przecież to nie czas na to!

Czego nie wypada kobiecie po 40-tce? Urodzić dziecko

Nieważne, że na tak zwanym zachodzie ciąża po 40-tce nikogo nie dziwi. W naszym pięknym kraju ciągle w wielu środowiskach powoduje niesmak. No bo jak to tak, kobieta, która powinna przygotowywać się na bycie babcią, nagle zachciała być mamą? Przecież to niewyobrażalne! Nie powinna drwić z natury. Niech się pogodzi z biologią…

Najlepszy czas na rodzenie dzieci to wiek 18 czy 22 lata. Po 40-tce jest już przecież za późno na tego typu decyzje. Nie zdążyłaś? Nie miałaś z kim? Teraz zapomnij o dzieciach!

Nie farbować włosów

Po 40-tce naturalne są zmarszczki, siwe włosy…, których należy się wstydzić, ukrywać za wszelką cenę. Jeśli nie zdecydujesz się na stosowne zabiegi i codzienną pielęgnację – wzbudzasz powszechne zdziwienie.

Nie dbasz o siebie? Godzisz się na upływ czasu? Coś z Tobą nie tak.

Czego naprawdę nie wypada po czterdziestce?

Tak sobie myślę, że powyższe zalecenia są autorstwem osób bardzo nieszczęśliwych, mających problemy, by żyć po swojemu. Zatopionych w schematach i konwenansach, które uciskały je jak przyciasny gorset.

Czego naprawdę nie wypada po czterdziestce? Nie wypada godzić się na szarość i bylejakość. Nie wypada odrzucać szczęścia w imię stwierdzenia, że jest za późno lub co ludzie powiedzą. Nie wypada walczyć z wewnętrznym dzieckiem, które przypomina o swojej obecności w każdym z nas. Ono często podpowiada, co jest w życiu ważne i jak cieszyć się z tego, co mamy i spełniać marzenia! Nie wolno uwierzyć, że jest na coś za późno…

23 KOMENTARZE

  1. Mam dobrze ponad 40 i czuje sie fantastycznie. Mam przyjaciół w wieki moich dzieci , jestem aktywna fizycznie , maluję usta czerwoną szminka, noszę krótsze spodniczki i spelniam szalone marzenia 😃😃😃😃 i to jest piekne

  2. Jestem po czterdziestce i dobrze sie bawie 😁 nie patrze na opinie innych. A jesli sie komus nie podoba to co robie,jak sie ubieram itp. To ich problem,nie moj

  3. Myślę że ja ma się już te naście..lat i wie co jest słuszne a co nie nie zgodne z Twoim sumieniem to warto w końcu zrobić coś dla siebie .Byle nie popadać w nudę i rutynę.

  4. W przyszłym tygodniu kończę 40 lat😊 od niedawna maluję usta czerwoną szminką, bo dopiero teraz dobrze w niej wyglądam😊 mam czarne nastroszone włosy, kocham się bawić, wygłupiać, śmiać, żartować. Dopiero teraz mogę wszystko😊! Nie ma niczego czego mi “nie wypada”

  5. Ja też jestem kobietą po 40 i uważam, ze właśnie teraz mogę wszystko. Nie przejmuję się tym co mówią o mnie inni. Jestem dojrzałą i świadomą kobieta.

  6. A ja jestem już dużo po 40-te mam 48 lat i zaczęłam studia licencjackie na pielęgniarstwie , rozpoczynam 28 września w Nysie,trochę się martwię,że jestem za stara, choć w wieku 46 lat skończyłam szkołę dla opiekunek medycznych i poszło mi bdb 98 % z testu i 97 % z praktycznego, mam nadzieję że może nigdy nie jest za późno , może będzie dobrze…………….

  7. Moja mama jest po 50tce i nie wpasowywuje się w te standardy, hehe. Razem maseczkujemy, używamy mocnych szminek. Powiem szczerze, że ubiera się w żywsze kolory niż ja kiedykolwiek bym się odważyła. Jej makijaż to petarda. Także ja widzę, że nie muszę się przejmować upływem czasu. Jak dorosnę będę taka jak mama! 😀

  8. Niedawno skończyłam 40 lat i właśnie kupiłam glany – takie jak miałam w wieku nastu lat. Zamierzam do nich nosić krótką zwiewną sukienkę i ramoneskę. Oczywiście nie do pracy- ale tego nie zrobiłabym nawet 20 lat temu 🙂 Wyglądam jeszcze całkiem nieźle, więc nie rozumiem, dlaczego metryka miałaby zmienić mój styl. Mając naście lat na wiele rzeczy nie było mnie stać, innych zabraniali rodzice. W wieku 20- stu paru i 30 – stu paru miałam małe dzieci, a więc znowu ograniczenia. I co? Teraz kiedy dzieci podrosły, nikt nie zabrania i stać mnie na małe zachcianki typu niepraktycznego stroju czy koncertu rockowego, mam z tej “wolności” zrezygnować, bo metryka? Mam to gdzieś – noszę glany i jeansy rurki lub krótką spódniczkę i razem z 18-sto letnim synem chodzę na koncerty. Co w tym złego?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here