„Dlaczego mężczyźni nie chcą się żenić? To przecież jasne!” LIST

2

” O my naiwne, naiwne kobiety! Któż nam tak wyprał mózgi, że pozwalamy sobie na takie traktowanie? Co się stało, że same się takie stałyśmy? Jakie? Zdesperowane, zagubione, przekonane, że tylko facet podkreśla naszą wartość.

Ja wiem, że coraz więcej mówi się o tym, że lepiej być samą niż z kimś nieodpowiednim. To piękne słowa. Sama się z tym zgadzam, problem w tym, że zbyt często widzę zbyt dużo kobiet, które przeczą temu przekonaniu. Ich desperacja jest tak ogromna, że aż śmieszna.

By złapać męża (tak, męża), zrobią wszystko. Wyrzekną się rodziny, przyjaciół, własnych pasji, czasu wolnego, nawet siebie. Będą stawały na rzęsach, by mu się przypodobać. Zrobią wszystko, by udowodnić tym eks partnerkom, że z nimi było coś nie tak. Bo tym razem się uda. On zmądrzeje, będzie myślał dojrzale i zdecyduje się budować rodzinę. Ze mną.

dlaczego on nie chce się żenić

Bo niezobowiązujący seks jest fajny

Każdy lubi się zabawić, ale z czasem nawet ten luz się przejada. I wiele kobiet (wiele, nie wszystkie), chce jednak czegoś więcej. Są takie, i wcale nie jest ich mało, które marzą o stabilizacji, o byciu razem na dobre i na złe, o zaręczynach, powiedzeniu sobie tak i skromnym przyjęciu.

Naiwne marzenia? Bo papier, świstek nic nie zmienia? Być może tak. Co nie znaczy, że marzenia o jego zdobyciu umarły jak dinozaury. To bzdura, którą starają się nam wmówić. W głębi serca wiele zatwardziałych singielek właśnie o tym marzy – o ślubie i szczęśliwym życiu we dwoje. A mówi co innego? No bo co ma mówić? Zaznaczę, że oczywiście nie wszystkie mają opisane wyżej pragnienia. Absolutnie nie uogólniam.

Dlaczego skoro kobiety zrobią niemal wszystko dla mężczyzny, ten nie chce się żenić?

To proste, ale nie dopuszczamy tej myśli do siebie:

  • bo wielu mężczyzn widzi małżeństwo przez pryzmat niekończących się obowiązków, wymagań, dąsów i wysoko postawionej poprzeczki,
  • pragną być ciągle adorowani i rozpieszczani, bo jak nie ta, to inna,
  • postrzegają związek bardzo powierzchownie, dopóki mi się wystarczająco opłaca, to zostanę, a jak mi się znudzi, to nic mnie nie trzyma,
  • bo jak małżeństwo to pewnie dzieci, a te…wrzeszczą i zabierają wolność,
  • mężczyzna ma czas, u kobiety niestety mijające miesiące pewne rzeczy mogą znacznie utrudnić,
  • tak, napiszę to – bo po co się żenić, skoro ma się wszystko, co w małżeństwie i to bez zobowiązań? Tak wiem, kiedyś też istniał seks przedmałżeński, ale presja na sformalizowanie związku była tak silna, że związków nieformalnych było znacznie mniej.
  • być może ta kobieta, z którą jestem nie jest odpowiednią kandydatką na żonę? Stąd tyle wieloletnich związków, które kończą się z hukiem, by po kilku miesiącach ten, co nie chciał się żenić wstąpił w związek z nową partnerką. Ku ogromnemu zaskoczeniu wszystkich wokół!
  • jest też inny argument. Rozwód. Trauma z dzieciństwa. Brak wiary w małżeństwie. Przekonanie, że monogamia to bzdura.”

Marta

2 KOMENTARZE

  1. Raz tylko byłam mężatką i więcej do tego nie dążę, ale nie dążę też do bycia w jakimkolwiek związku. Moja babcia zawsze mówiła: co nagle, to po diable, albo szybki ogień szybko się wypala. Nigdy też nie robiłam nic za wszelką cenę. Sama dla siebie jestem na tyle ważna, że niepotrzebny mi ktoś, żebym dobrze się czuła. Jak ktoś lubi cierpieć, to jego sprawa 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here