Dlaczego to kobiety teraz najczęściej wnoszą o rozwód?

28

Statystycznie co trzecie małżeństwo w Polsce się rozpada. I to kobieta częściej wnosi o rozwód (w 66% przypadków).  Nie dlatego, że łatwiej dzisiaj się rozstać niż próbować się dogadać. Nie dlatego, że jesteśmy wygodne, i do szpiku złe, niewdzięczne i wredne, ale dlatego, że mamy takie możliwości. Jesteśmy niezależne.

Nasi rodzice wcale nie byli “święci”. Nie żyli ze sobą przez lata tylko dlatego, że ich wysoki poziom szlachetności pozwalał się im dogadać, ale często dlatego, że nie było innej możliwości. Nie brakowało małżeństw fikcyjnych, trwających tylko na papierze, zdrad, przemocy, ubliżania, poniżania. Kobiety tkwiły w niesatysfakcjonujących związkach, bo nie miały wyjścia. Bo co ludzie powiedzą. Myślały o tym, gdzie się podzieją, jak się utrzymają…Dzisiaj większość tych dylematów nie ma już większego znaczenia.

Bo już wyczerpały się wszystkie możliwości

Pewnie zdarzą się wyjątki. Jednak one, jak to bywa, potwierdzają regułę.

Kobieta odchodzi, bo nie widzi już szans na porozumienie. Bo wiele razy próbowała rozmawiać, dogadać się, wytłumaczyć. Płakała, krzyczała, nie panowała nad złością, rozczarowaniem, aż w końcu zamilkła i zrezygnowała z walki, bo zrozumiała, że już nie warto. I w dalszą drogę pójdzie sama, bez niego.

Bo mają taką możliwość

Jeszcze nie tak dawno kobieta byłą uważana za podrodzaj człowieka, jednostkę, której wypada mniej. To, co powinna robić, to milczeć i z godnością znosić przeciwności losu. Nierzadko wybryki pijącego, bijącego męża, czy mężczyzny niekryjącego się z romansami uważano za “krzyż”, który należy dźwigać. Taki los.

Panował pogląd, że nie wolno opuszczać swojego małżonka, że to wstyd. Kobieta, która decydowała się na rozstanie była napiętnowana, wykreślana z rodziny, pozostawiona sama sobie.

Dzisiaj nadal nierzadko nie może się liczyć ze wsparciem, bo słyszy “mądre komentarze” o tym, że kiedyś się naprawiało dzisiaj wyrzuca. Mierzy się z brakiem empatii tych, którzy nawet nie wyobrażają sobie przez co przeszła i jak długo walczyła o związek.

Mimo to, dzisiaj ma więcej odwagi i determinacji, by zadbać o siebie.

Nikt normalny nie podejmuje decyzji o rozstaniu pod wpływem chwili. Kobiety nie odchodzą nagle, do tej decyzji dojrzewają miesiącami, a czasami latami. Niekiedy  do spakowania walizki wystarczy impuls, kolejny cios, awantura, jednak decyzja o odejściu zapada znacznie wcześniej, długo przed tym zanim ona zamknie drzwi z drugiej strony.

Rozwód jest zawsze dramatem, życiową porażką. Nie ma się czym chwalić, że nie wyszło. Jednak pozostanie w toksycznej relacji to forma masochizmu, na którą z racji coraz większej wiedzy i pewności siebie kobiety się już nie godzą.

Bo ratują siebie i dzieci

Rozwód to nie zabawa. To odcięcie liny, która tworzy coraz bardziej zaciskającą się pętlę na szyi. Chodzi o to, żeby odciąć się jak najszybciej i zaczerpnąć głęboko powietrza, bez strachu i rozczarowania. Z nową nadzieją. Dla życia.

Rozwód jest zazwyczaj ostatnią szansą na to, żeby uchronić siebie. Wiele kobiet decydujących się na ten krok cierpi już na depresję, zaburzenia lękowe, ma za sobą napady paniki. To nie odruch rozkapryszenia, wynik lekkomyślności, a działanie, które łączy się z ogromnym stresem, ale też poczuciem, że “tak trzeba”

Najpierw jesteś pod ścianą, a potem widzisz, że ściana wcale nie jest taka wysoka. Możesz ją przeskoczyć. To wymaga siły, ale warto. Z myślą o sobie i dzieciach i lepszym jutrze.

28 KOMENTARZE

  1. Właśnie taka myśl mnie naszła po przeczytaniu tytułu – że wszystko zależy, w której grupie wiekowej. Bo wśród starszych małżeństw rozwód bywa ostatecznością. I niestety za tym, by kobieta wniosła o rozwód często stoi niezależność finansowa. Te, które jej nie mają, często skazane są na tkwienie w toksycznych związkach. I to jest strasznie smutne.

  2. Wynika to tez z faktu, iż lepiej aby kobieta byla powodka. Czysto formalne przesłanki – Jesli chodzi o pozwy bez orzekania o winie. Dodatkowo brakuje mi w artykule i formacji czy wnioski o rozwod skladane przez kobiety sa z orzekaniem o winie czy bez.

  3. Teraz 500 plus robi swoje, no i w modzie bardzo są związki partnerskie, nie wspomnę już o tym co się w głowach robi tym co przeżyli 20 lat ze sobą i czegoś nagle im brak i się rozwodzą. To jest dla Mnie masakra.

  4. Ja bym to inaczej skomentowała. Nikt nie wspomniał z Was o tym, że facet lubi się bawić a bawi się do tego momentu dopóki jest z rodzicami, którzy myślą że wychowali super synusia. Eh, cytuje,, Przecież on nie jest taki zły,, a to że jest i będzie mami synkiem to już niech się druga osoba męczy. No niestety kochani każdy powinien mieć w sobie odpowiedzialność za to co robi w życiu. Słynne powiedzonko się sprawdza,, Jakiego sobie wychowałaś takiego sobie masz,,. Prawda wychodzi na jaw.

  5. to ty nie wiesz jak dbać? Pomagać zająć się dziećmi od czasu do czasu wykonać pracę którą kobiety w domu wykonują zaprosić do kina czy na kawę kupić kwiatka bez okazji i dużo rozmawiać

  6. Bo to wymaga odwagi kobiety są o niebo poważniejsze od mężczyzn im się po prostu nie chce dupy ruszyć z fotela wolą narzekać że im jest źle ale nic z tym nie robią!!!

  7. Myślę, że kilkadziesiąt lat temu kobiety były wychowanie w ten sposób aby najpierw zajmować się i myśleć o rodzinie, a jak wystarczyło czasu to o sobie. W czasach obecnych jest na odwrót .Małżeństwa są traktowane jak sprzęt AGD którego teraz się nie naprawia tylko wymienia na nowy bo naprawa zbyt kosztowna,długa no i sprzęt dalej ten sam.Przepraszam za porównanie ale jakoś tak mi się skojarzyło.

    • jeżeli “sprzęt agd” pomimo wielokrotnych prób naprawy zacina się w tym samym miejscu to niestety ale należy z niego zrezygnować.Nie zawsze wymienić na inny model-często z tyłu głowy nam zostaje cała partia może być wadliwa.

  8. estem kobietą z 40 letnim stażem małżeństwa i jak czytam jakie te kobiety biedne A mężczyźni to sami sadysci,którzy nic nie robią .Może to tak jest ,że każda chciała być księżniczką, A życie to nie bajka i gdy przyszły obowiązki to okazało się ,że to nie to.Malzenstwo trzeba pielęgnować i jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.Kobiety( niewszyskie)jak już ma męża to już się nie stara o dom bo już ma i to on ma o nią dbać. Potrafią powiedzieć, że jak wziął sobie księżniczkę to musi zarobić na nią. Tak więc to w większości kobiety są winne rozpadowi małżeństwa, ale i tak tego nie rozumie. Mężczyźni potrzebują kobiety,która będzie lojalna w stosunku do niego to i on będzie lojalny w stosunku do niej.Mezczyzni są czasami lepszymi rodzicami dla swoich dzieci niż kobiety.Ale tak się utarło ,że Sąd przeważnie opiekę nad dziećmi dawał mamie,więc kobiety miały plan.Rozwiade się z nim, Sąd przyzna mi dzieci i alimenty to sobie będę żyć jak księżniczką,a dzieci to taki dodatek,Gdzie będzie można zrobić mu na złość. Całe szczęście, że ostatnio Sądy coraz częściej przyznają opiekę dla ojców.

  9. Gdyby w równym stopniu opieka nad dziećmi była przyznawana mężczyznom to byłoby o wiele więcej rozwodów z naszej strony, matka jaka by nie była, to i tak dostaje opiekę nad dziećmi w naszym chorym kraju 😢

  10. Wina zawsze leży po obu stronach. Tylko kobiety stały się odważniejsze. To nie jest tak że faceci harują na dom, bo kobiety też pracują zawodowo a do tego zajmują się dziećmi domem gotują sprzątają robią zakupy itd tylko nikt im za tą pracę nie płaci i jak przyjdzie co do czego to się nie liczy. Fajnie pójść do pracy wrócić usiąść przed tv i mieć dzień z głowy. Kobiety niestety tak nie mają ich praca nie trwa 8 godzin tylko 24/h A to że godzinami wybierają kieckę czy buty to tak samo jak facet kupuje nowe auto też nie bierze pierwszego lepszego tylko analizuje zastanawia się . Rozwód jest trudny, ale nigdy nie jest z winy jednej strony

  11. Bo mają przywileje w Sądzie jako kobiety.Tak już jest.Kobieta rodzi dziecko więc matka ma zawsze przywilej.No cóż ojciec może być złoty dla dziecka matka toksyczna ale i tak Sąd z nazwy będzie przychylny kobiecie.

  12. Myślę że gdyby była lepsza sytuacja mieszkaniowa i kobieta z dziećmi miała gdzie się podziać wskaźnik rozwodów byłby powyżej 90 proc.

    • spotkałem się że statystykami, które wskazują, że kobiety zdecydowanie częściej są strona oczekująca małżeństwa i potomstwa od partnerów niż partnerzy od kobiet. Czyżby decyzję o ślubie i dzieciach tak często były podejmowane błędnie ze względu na presję czasu? Syndrom zamykających się drzwi? Jeszcze jedna ciekawa zależność, otóż im więcej partnerów seksualnych przed związkiem z mężem tym wyższe prawdopodobieństwo rozpadu małżeństwa – ciekawe. To ponoć ma związek ze zdolnością do tworzenia silnych więzi uczuciowych. Jeszcze parę ciekawostek wyszperałem ale co tam, niech się ludziom udaje żyć szczęśliwie 😏 pozdrawiam

  13. bo kobieta jako matka oczekuje stabilizacji i odpowiedzialności od mezczyzny dla dzieci dlatego tak ważne jest dla niej małżeństwo i rodzina a mężczyźnie potrzebna jest wygoda spokój i by wszystko kręciło się wokół niego uważam że obecnie młodzi uczą się długo i nie mają czasu na poznawanie ludzi a potem chcą wszystko na raz mój tata mawiał że po skończeniu szkoły idzie się do pracy i poznaje ludzi a małżeństwo nie wcześniej jak po trzydziestce i miał dużo racji

  14. Mentalność. Kiedyś rozwód wiązał się z napiętnowaniem społeczeństwa. Strach kazał tkwić w patologii lub obojętności. Dziś rozwody są niejako normą. Rozpustne czasy jak twierdzą niektórzy, ale jak widać dobre strony tego też są.

  15. Kobiety teraz pracują, wychowują dzieci, prowadzą dom. Mężowie natomiast oczekują wypoczętych, zawsze uśmiechniętych żon… Szkoda tylko, że nie robią nic, żeby swoje kobiety odciążyć, pomóc im. Mężczyzna staje się ciężarem, kolejnym zafochanym dzieckiem. Ile można tak wytrzymać?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here