Dubrownik – najdroższe miasto w Chorwacji, jakie odwiedziliśmy

7
797

Dubrownik to taka miejscowość, którą w Chorwacji odwiedzić trzeba. Mówią, że naprawdę warto, inaczej stracimy mnóstwo pięknych widoków i niezapomnianą atmosferę miasteczka czerwonych dachów. Czy tak jest rzeczywiście? Jakie są nasze wrażenia po odwiedzenia Dubrownika?

Zacznę od tego, co zrobilibyśmy inaczej

Dubrownik odwiedziliśmy w lipcu 2018 roku. Przeznaczyliśmy na zwiedzanie cały dzień, co z perspektywy czasu wydaje mi się zbyt wiele…. Zwłaszcza ze względu na panujący upał i zmęczenie organizmu. Zwyczajnie nie da się zwiedzać więcej niż kilka godzin, zwłaszcza z dziećmi w wieku 7 i 5 lat.

Jak odbyła się nasza podróż do Dubrownika?

Wyjechaliśmy około 6 rano z Makarskiej i po 8 rano byliśmy na miejscu. Dzisiaj gdybyśmy mieli planować wyjazd jeszcze raz, chyba wyjechalibyśmy jeszcze wcześniej, żeby zwiedzić miasto wcześnie rano, kiedy jest chłodniej. Z drugiej strony wyjazd w nocy i dotarcie nad ranem miałyby też słabe punkty – nie moglibyśmy zjechać z parkingu na górze Srd, na której zostawiliśmy samochód kolejką na dół – niestety kolejka odjeżdża dopiero od 9 rano.

Być może rozwiązaniem byłoby zwiedzanie Dubrownika późnym popołudniem i wieczorem? A przed południem wybranie się na plaże? Każdy musi przemyśleć to we własnym zakresie, zastanawiając się, która opcja jest lepsza.

Dubrownik
Dubrownik – widok z góry Srd

Dubrownik to bardzo popularne miasto, w którym jest mnóstwo turystów z całego świata. Warto kombinować tak, by przybyć do miasta wtedy, kiedy jest „luźniej”. Na pewno lepiej w tygodniu, niż w piątek czy weekend. Jeśli mamy taką możliwość – poza sezonem.

Dubrownik
Dubrownik z Srd

Gdzie zostawić samochód w Dubrowniku?

Wyjazd do Dubrownika to dla wielu punkt obowiązkowy wakacji w Chorwacji. Nic dziwnego, że miasto na południu Chorwacji jest bardzo zatłoczone. Im później przyjeżdżamy, tym większy problem z parkingiem.

Dubrownik
góra Srd

Chcąc rozwiązać ten problem, postanowiliśmy dojechać na górę Srd (412 mnpm) i tam zostawić samochód. Na górę trzeba wjechać 5 minut dość krętą drogą na jeden samochód, dwa lub trzy zakręty są bardzo niebezpieczne, jednak wprawiony kierowca nie będzie miał z nimi problemu. Droga jest krótka, ale zjawiskowa.

Dubrownik

Na górę Srd wjechaliśmy kilka minut po 8 rano. Na miejscu nie było dużo samochodów, jednak zdziwiło nas to, że miejsc parkingowych jest niewiele. Na wyznaczonych obszarach może z 15, oprócz tego kilka na klepiskach. Zakładanie, że znajdzie się wolne miejsce na samej górze, tuż przy kolejce w późniejszych godzinach może skończyć się rozczarowaniem. Także uwaga, warto wziąć to pod uwagę. Dobra wiadomość jest taka, że parking na górze jest bezpłatny. Oprócz tego na górze znajduje się restauracja i kawiarnia.

Dubrownik

Brak opłat za parking na Srd niewiele znaczy gdy uwzględni się cenę kolejki: 150 kun w dwie strony dla osoby dorosłej i 60 kun w dwie strony dla dziecka w wieku od 4 do 12 lat. Bilet nie jest na konkretną godzinę, można wjechać i zjechać w godzinach pracy kolejki – od czerwca do sierpnia – od 9 do 24, w pozostałe miesiące krócej (sprawdź)

Docierając na górę Srd chwilę po 8, mieliśmy szansę spokojnie zjeść śniadanie i podziwiać zjawiskowe widoki z góry. Im bliżej godziny 9, kiedy kolejka zaczęła pracować, tym liczba ludzi rosła. Dzięki szybkiemu przybyciu, mieliśmy szansę spokojnie zrobić sobie zdjęcia.

Mury w Dubrowniku

Dubrownik
Dubrownik wejście do miasta

Przyjeżdżając do Dubrownika, nie braliśmy innej opcji pod uwagę, jak tę, w której punktem głównym zwiedzania są mury miejskie. Choć cena za spacer po murach jest dość spora (150 kun za osobę dorosłą i 50 kun za dzieci od lat 7), to warto zapłacić za coś, co będzie się pamiętać naprawdę długo.

Dubrownik

Mury udostępnione są dla zwiedzających od 8 do 19.30. My weszliśmy na mury około 9.30, jeszcze ludzi nie było dużo, jednak z każdą godziną robiło się coraz ciaśniej.

  • mury mają 1940 metrów i okrążają całe miasto,
  • warto wejść na nie przed południem lub popołudniu – latem jest naprawdę gorąco,
  • warto zabrać ze sobą wodę, po wejściu na mury nie ma możliwości zejścia, trzeba kupić drugi bilet, co prawda są sklepy na górze, jednak ceny są dużo wyższe,
  • mury w szerokich miejscach mają 4-6 metrów, a w wąskich około 1,5 metra,
  • w cenie biletu na mury dostępne jest zwiedzanie Fortu Lovrijenac, który znajduje się poza obrębem murów, można dojść do Fortu w kilkanaście minut spacerem. Jednak uwaga, by dostać się do Fortu, trzeba pokonać górę, w trakcie upału po zwiedzaniu Dubrownika – może być to męcząca wyprawa
  • zwiedzanie murów zajęło nam około 2-2,5 godziny.
mury Dubrownika
godziny otwarcia murów

Cennik mury w Dubrowniku 2018

Wejście na mury w Dubrowniku nie należy do najtańszych – za osobę dorosłą zapłacimy 150 kun, a za dziecko 50 kun. Dzieci do 7 lat wchodzą gratis.

W związku z tym, że nasza starsza córka ma skończone 7 lat, poinformowałam o jej wieku przy kasie, pan jednak powiedział, że wejdzie ona gratis, ale w razie kontroli mamy powiedzieć, że ma 6 lat. Przystaliśmy na tę propozycję.

Przy wejściu można płacić kunami albo kartą.

Dubrownik mury
cena wejścia na mury w Dubrowniku
Dubrownik
widok z Fortu Lovrijenac

Drogi jak Dubrownik

Dubrownik to naprawdę piękne miasto. Zwiedzanie go zarówno z perspektywy murów, które pozwalają zobaczyć mnóstwo szczegółów i podziwiać widoki niedostępne z innej perspektywy, jak i spacerując po wąskich uliczkach, przynosi mnóstwo frajdy. Jest jednak coś, co nie daje mi spokoju, gdy myślę o wycieczce do Dubrownika – to ceny. Koszmarne. Nieadekwatne do miejsca, w którym się znajdujemy. Tak przynajmniej czuliśmy, że Chorwaci grubo przesadzają.

Dubrownik
Dubrownik widok z murów

W minimarketach na obrzeżach Dubrownika butelka pół litra wody kosztuje w przeliczeniu na złotówki 8 złotych. To cena w markecie, nie w restauracji.

Koszt obiadu wynosi około 300-400 złotych dla czteroosobowej rodziny i nie mówię tu o wykwintnych daniach, ale raczej skromnych porcjach, które pozwalają się posilić. Dubrownik ceni się tak bardzo, że pod względem kosztów można go porównać do bardzo drogich miejsc w Europie.

Dubrownik
Dubrownik

Co do cen, trend jest jednak podobny w całej Chorwacji. O ile Dubrownik to niezbyt optymistyczny przykład, jak można zarabiać na turystach, to w pozostałych regionach z roku na rok również robi się drożej. Chorwacja w niczym nie przypomina taniego kraju, którym była kilkanaście lat temu.

Dubrownik

Mimo wszystko, Dubrownik jest piękny, dlatego warto odwiedzić go chociaż raz.

7 KOMENTARZE

  1. Słyszałam właśnie opinie, że Chorwacja nie dość, że jest zadeptana przez turystów, to jeszcze niezwykle droga….widzę że potwierdzasz tą tezę. W Dubrowniku byłam jakieś…10 lat temu i nie pamiętam, żeby było aż tak drogo…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  2. Chyba dobre czasy skończyły się w Chorwacji 🙁 nie dość że tłumy ludzi ją atakują to i ceny jak w Monako 🙂 w tym roku kto pojechał to wraca mocno rozczarowany Chorwacją. My jeszcze w Chorwacji nie byliśmy, jakoś mnie tam nie ciągnie ,a i teraz to chyba za szybko tam nie pojedziemy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here