Funkcjonujesz na autopilocie? No to przestań!

4

Ledwo wstaliśmy, a już wieczór. Dopiero był poniedziałek, nastał piątek, a potem znowu sobota. A przecież przed chwilą cieszyliśmy się na weekend, który miał dopiero przyjść. Przed nami niedziela. Jeszcze cały dzień, jednak już wiadomo, co będzie. Minie za szybko, tak jak zawsze. Nie wiadomo kiedy i znowu przyjdzie kolejny tydzień. Przecież dopiero co witaliśmy nowy rok, a już prawie połowa za nami…. Kiedy to minęło i dlaczego tak szybko? Też tak masz?

autopilot

 

Autopilot

Wstajesz, bo dzwoni budzik. Przeciągasz się. Nie analizujesz, która noga dotyka podłogi jako pierwsza. Czy to była na pewno prawa stopa? Jak co rano, idziesz do toalety. Myjesz się, odruchowo wstawiasz ekspres. Coś jesz, lub łapiesz coś na później. Zamykasz drzwi. Na pewno je zamknęłaś? To odruch. Ta sama droga do pracy. Nie zwracasz uwagi na to, co znajduje się naokoło. Już myślisz o obowiązkach. Później albo się zatracasz, albo odliczasz godziny do wyjścia do domu. Lepsza połowa dnia mija zbyt szybko, na biegu między obowiązkami i chwilą wytchnienia. Jaki dzisiaj dzień? Czemu jeszcze nie weekend? A w wolne, dlaczego zostało go tak niewiele. Jeszcze niedziela się nie postarzała, a już martwisz się poniedziałkiem…I tak na okrągło.

wyłącz autopilot.

Przyjrzyj się, co jesz na śniadanie. Poczuj każdy kęs. Powąchaj kwiaty na drzewie mijane w drodze do pracy. Skup się na prowadzonej rozmowie. Poświęć chwilę każdego dnia, by pobyć w ciszy. Nie spiesz się. Poczuj tę chwilę, która mija.

„Doktor Bruce Lipton, słynny autor badań nad DNA i komórkami macierzystymi, odkrył, że podświadomość kontroluje 95% naszych codziennych zachowań. Zastanów się nad tym przez chwilę. To znaczy, że spośród wszystkich rzeczy, które robisz każdego dnia, jedynie niewielką część wykonujesz z własnej woli.

Pomyśl o niezliczonych sytuacjach, kiedy straciłeś poczucie czasu, nie pamiętałeś niczego z podróży do domu samochodem albo zapomniałeś, jaki jest dzień tygodnia. Najczęściej działamy na autopilocie, bezmyślnie brnąc przez znajome bagno codzienności.” J.G. Bishop

Przespać życie

Można umrzeć po 40, a zostać pogrzebaną 40 lat później. W ten sposób przespać połowę życia. Tego spokojniejszego i bardziej świadomego. Tracąc je bezpowrotnie.

Ryzyko jest ogromne. I dotyczy właściwie każdej z nas. Trudno się od niego tak naprawdę uwolnić. Nazywa się „kiedyś” oraz „jak tylko”. „Kiedyś mi się uda”, „kiedyś będzie dobrze”, „jak tylko znajdę odpowiedniego mężczyznę, będę w końcu szczęśliwa”, „jak tylko będę więcej zarabiać, zacznę spełniać marzenia”.

I tak przez lata „kiedyś” i „jak tylko” odkładają nasze szczęście na „jakieś jutro”, które ciągle nie nadchodzi. A życie biegnie…Czas mija.

przespać życie

Przyszłość, której wypatrujesz jest dzisiaj

Przyszłość nie zaczyna się jutro. Ona jest teraz. To dzisiaj decydujesz o tym, jak będzie później i czy w ogóle będzie. Swoim podejściem, spokojem, radością życia, poczuciem, że to, co masz jest dobre.

To nie znaczy, że nie ma sensu dążyć do czegoś więcej, bo to właśnie marzenia i ich realizacja nadaje kolorów naszej codzienności. Nie wolno się jednak w nich zatracać. Łatwo bowiem zapomnieć o tym, co jest teraz, myśląc ciągle o tym, co dopiero może przyjdzie. I w ten sposób przez lata okradać się z codzienności, kosztem przyszłości. Nie warto.

„Nie chcę pod koniec życia stwierdzić, że przeżyłam tylko jego długość. Chcę przeżyć też pełną jego szerokość.” Diane Ackerman

Dlatego żyj już teraz. Naprawdę.

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here