Gdy to Ty jesteś zawsze winna w związku….

5

Umiejętność przyznania się do winy i przeproszenia to ważna umiejętność. Niestety nie wszystkich na nią stać. Wielu z nas wychowało się w domach, w których bardziej opłacało się ukrywać swoje przewinienia ze strachu przed gniewem czy karą niż wykazać się cywilną odwagą. Z wiekiem niejednokrotnie nie wyciągnęliśmy lekcji z przeszłości i nie zmieniliśmy przyzwyczajeń. Dlatego tkwimy w znanych nam schematach. I co do zasady nie przepraszamy. Bywa też tak, że w związku jedna osoba zawsze jest górą, a druga…odpowiada za wszystkie problemy. Tej drugiej przykleja się łatkę „winna”. Winna jak kobieta. Bo to właśnie panie mają odpowiadać za potknięcia swoich partnerów. Przynajmniej w ich oczach! Dlaczego i co to oznacza?

Nieodrobiona lekcja z przeszłości

Bardzo szybko jako dzieciaki uczyliśmy się, że warto łamać zasady dla własnych korzyści. Jednak tak, żeby nikt nie widział. Pozory doskonale sprawdzają się w każdych sytuacjach, a magia pierwszego wrażenia jest nie do przecenienia. Dlatego jak walnąć brata, to wtedy, kiedy nikt nie widzi, a jak zemścić się na koledze, to w taki sposób, żeby nie można było wykryć sprawcy.

winna

Kary, często cielesne, zniechęcały do mówienia prawdy. A brak wyrozumiałości dla potknięć i skrajnych emocji sprawiały, że trzeba było sobie jakoś radzić. Najlepiej dobrym „pijarem” pod tytułem – „to nie ja”, „ja tego nie zrobiłem”. Bo wiadomo było, że nikt nie doceni przyznania się do winy, lepiej się ukrywać niż ujawniać.

Chodząca doskonałość

Dzisiaj zdarza się, że tak bardzo nie akceptujemy swojej niedoskonałości, że każdy jej objaw, choćby cień przerzucamy na drugą osobę. Wobec siebie jesteśmy wyjątkowo wyrozumiali, jednak nie w stosunku do innych.

Niestety wśród nieskazitelnych, idealnych, niemających sobie nic do zarzucenia jest wielu mężczyzn (kobiety paradoksalnie są zbyt często nazbyt krytyczne wobec siebie). Wielu panów nie stać na autorefleksje, zdystansowanie się do sytuacji, spojrzenie na nią z boku, tak, by zauważyć ciąg konsekwencji między zdarzeniami i własny udział w katastrofie.

Mężczyzna, który nie umie przepraszać i zadośćuczynić, gdy popełnia błąd, jest bardzo bliski toksycznych wzorców zachowań. Ta nieumiejętność mówienia – przepraszam – to często jedna ze znaczących cech TOKSYCZNEGO MĘŻCZYZNY.

Toksyczna idealność

Nie kto inny bowiem, jak właśnie toksyk uważa, że to Ty jesteś winna niezależnie od sytuacji.

On zbił kubek? Kto stawia kubki tak na skraju szafki? Oblał się gorącą kawą? Chciałaś go zabić, wlewając do filiżanki wrzątek!?

To Twoja wina, że on nie zachwycił zarządu wystąpieniem. Gdyby wieczorem dzieci były ciszej, a w nocy byłabyś bardziej aktywna, jemu poszłoby lepiej. Rozsypał się cukier? To też przez Ciebie! Przecież mogłaś kupić inny pojemnik, a nie takie badziewie. Nie dostał dodatku w pracy za wyniki? Wiadomo, że to wina wszystkich tylko nie jego! A najbardziej to Twoja!

Ty niewdzięczna

Nie dość, że jesteś winna, to jeszcze niewdzięczna.

Toksyk się stara, staje na rzęsach, a Ty tego nie doceniasz. Nie jesteś wystarczająco dobra. Mogłabyś lepiej się postarać.

Gdy w końcu odważasz się i pytasz niewinnie, czego od Ciebie oczekuje, co masz zrobić, to wpada w szał. Toksyk karmi się awanturami, ponieważ bez skrajnych emocji nie jest w stanie funkcjonować. Bardzo szybko wygarnia wszystko, co mu ślina na język przyniesie. Nawet te rzeczy, które nie są tematem Waszej rozmowy.

Bo masz durne znajome, głupią rodzinę. W ogóle zobacz na siebie, jak Ty wyglądasz….

Zresztą albo żyjesz, tak jak on uważa za stosowne, albo jesteś głupią szm….Powinnaś docenić, że masz obok siebie kogoś tak doskonałego, nieomylnego, kto naprowadzi Cię na właściwą drogę. Nie sprzeciwiaj się, bo i tak nie masz racji! Co Ty w ogóle wiesz? Siedź i słuchaj! Bo tak jak śpiewała Agnieszka Chylińska:

„Nie jest źle
Ja jestem winna
Dobrze jest
Zawsze będę winna”

5 KOMENTARZE

  1. Umiejętność przyznania się do winy i przeproszenia oczywiście jest bardzo ważna, ale niestety są osoby, które uważają, że powiedzenie przepraszam wszystko załatwia i nadużywają tego słowa. Wówczas traci ona swoją wartość.

  2. Jak mojemu facetowi coś nie wyszło, to po prostu schodzę z drogi, bo może nie jest to moja wina, ale chłop jak to chłop – strasznie opryskliwy się staje i marudny 😛 Trzeba przeczekać 😉

  3. Przepraszać trzeba umieć. I nie jest to uwłaczające. Wręcz przeciwnie. Dzieci uczą się od nas tego, że każdy może popełnić błąd ale zawsze można za niego przeprosić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here