Im ludzie mniej wiedzą o Twoim życiu, tym lepiej się ono układa?

10

Jest taki cytat, niestety nie wiem, czyjego autorstwa, chętnie udostępniany w mediach społecznościowych. „Im ludzie mniej wiedzą o Twoim życiu, tym lepiej się ono układa”. Zatrzymajmy się przy nim na chwilę. Zastanówmy się. Czy tak jest rzeczywiście? Im inni mniej wiedzą, tym Tobie żyje się lepiej? Prawda? A może niekoniecznie?

Od paplania do milczenia

Ludzie to organizmy stadne. Tworzymy grupy, żyjemy w społeczeństwie. Komunikujemy się ze sobą. I to dla nas jak najbardziej naturalne.

Cały nasz rozwój jest skupiony na mowie, umiejętnościach komunikacyjnych.

Gdy dopiero uczymy się mówić, paplami jak najęci. Wszystko musimy skomentować, o wszystkim od razu powiedzieć. Ciągle krzyczymy, mamo, spójrz. Opowiadamy o każdej drobnostce. I tak przez wiele lat z różnym natężeniem.

Gdy coś się dzieje, czujemy wewnętrzną potrzebę powiedzenia o tym najbliższym. Tak bardzo nas wewnętrznie uwiera, że sięgamy po telefon. Musimy się wygadać, podzielić tym, co w sercu gra. Mówiąc, podejmujemy decyzję. Podczas wylewania z siebie słów, ogarniamy nasze wnętrza. Uspokajamy się.

Mówienie jest szczególnie ważne dla nas, kobiet. To właśnie mówiąc – myślimy. Szukamy wyjścia z trudnej sytuacji i rozwiązujemy problemy. Mówimy na okrągło.

Z czasem to się zmienia.

Dochodzimy do tego etapu, gdy zaczynamy rozumieć, że:

  • lepiej pewne rzeczy przemilczeć,
  • korzystniej mówić dużo mniej,
  • więcej słuchać i wyciągać wnioski.

Im mamy więcej lat, tym więcej milczymy. Już nie paplamy, co nam ślina na język przyniesie. Przestajemy bać się ciszy. Wybieramy inną drogę.

Zamiast mówić za wiele, odpuszczamy. Olewamy zwłaszcza miejsca i relacje, które są dla nas trudne. Już nie wkładamy w nie siebie, jak najmniej się angażujemy. I mowa jest tego pierwszym sygnałem.

Dlaczego inni mają nie wiedzieć?

Kolejną konsekwencją wynikającą ze zdobytych doświadczeń jest ograniczenie dzielenia się własnym życiem z innymi osobami.

Jest mnóstwo przyczyn, dlaczego tak się dzieje.

  1. Rozumiemy już, że nasze życie interesuje ludzi dużo mniej niż nam się wydaje.
  2. Mało kto potrafi słuchać.
  3. I mało kto zasługuje, żeby z nim być emocjonalnie blisko.
  4. Poza tym gdy mówimy mniej ryzyko, że ktoś namiesza w naszym życiu mocno spada.
  5. Wiele razy się sparzyłyśmy i bardzo starannie dobieramy osoby, przed którymi chcemy się otworzyć.
  6. Poza tym nie potrzebujemy już akceptacji innych. Nasze plany, marzenia i realizacje mają się dobrze i nikt nie musi ich obserwować, potwierdzać ich wartości czy przyklaskiwać im. Wystarczy nam nasza satysfakcja.
  7. Mnóstwo osób jest tak zawistnych, że mówienie, jak nam się powodzi, co najwyżej doprowadzi do tsunami trudnych emocji niż do cieszenia się wspólnie sukcesami.

Okazuje się, że im mniej opowiadasz o sobie niektórym osobom, tym większy spokój czujesz. Ważne dla ciebie obszary życia pozostają „nieskażone” przez ludzką zawiść i Agresję. Choć wydawać by się mogło, że to mało, to w praktyce wiele to zmienia.

10 KOMENTARZE

  1. Jak najbardziej prawda! Co ludzie…? Ludzie są fałszywi tylko czekają na Twoje potknięcie i liczą na sensację, żeby potem mogli plotkować A to ich cieszy kiedy mówią nieprawdę i jeszcze sobie dodadzą…przekonałam się wiele razy..dlatego nie obchodzi mnie opinia ludzi…

  2. Ludzie lubią pchac nochala do sąsiada może mu gorzej oj napewno kłócą się ,A dobrze niech się kłócą Co mają mieć lepiej wszystko z zazdrości i zawiści niestety

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here