Jak nie przytyć po 40? Trudne, ale możliwe…

9
3223

Problem z powszechnym tyciem po 40. nie wynika z tego, że nagle wszystkie kobiety zaczynają się objadać (choć i to się zdarza). Przyczyna jest zazwyczaj całkiem inna…Tyjemy, bo nie zmieniamy swoich nawyków, czyli jemy dokładnie tyle, ile wcześniej... Absurd? Należy zatem rozumieć to tak, że po 40. tyje się od samego powietrza? Nie do końca, ale nie potrzeba wcale wiele…i przytyć można bardzo prosto, gorzej schudnąć, czyli jak to w życiu….pod górkę. Jak nie przytyć po 40?

Jak nie przytyć po 40? Niestety odpowiedź jest brutalna

Metabolizm wraz z wiekiem spada. Układ pokarmowy nie działa już tak sprawnie, staje się leniwy. Czy nam się to podoba, czy nie – z roku na rok możemy pozwolić sobie na mniej.

Badania nie przynoszą optymistycznych wniosków. Od 35. roku życia co 5 lat należy zmniejszać dzienną rację kaloryczną o 5 proc. W okresie menopauzy, około 50 roku życia kobieta powinna dostarczać organizmowi o 20 proc. mniej kalorii niż przed 20 laty.

Problemem są również zmiany hormonalne, a właściwie powolny spadek żeńskich hormonów – estrogenu. Zwiększa się tendencja do magazynowania kalorii w formie tłuszczu. Rośnie ryzyko odkładania tłuszczu w okolicy brzucha, często pojawiają się również zaparcia i wzdęcia. Następnym problemem jest spadek nastroju – skłonność do zajadania smutków, a także zmniejszona aktywność fizyczna spowodowana zmianami trybu życia – wyborem bardziej wygodnej codzienności.

ajk nie przytyć po 40

Czy jest na to sposób?

Odpowiedź zazwyczaj jest brutalna, bo trudna do zaakceptowania. By nie przytyć po 40., trzeba:

  • jeść połowę tego, co wcześniej
  • zdecydowanie więcej się ruszać – systematyczność i żelazna dyscyplina są wskazane. Badania wykazują, że kobiety, które prowadzą siedzący tryb życia są siedmiokrotnie bardziej narażone na przytycie niż ich aktywne koleżanki.

Największe błędy, które już nie uchodzą płazem

Przed 30 można sobie na wiele pozwolić i zachować szczupłą sylwetkę. Wraz z wiekiem wszelkie niezdrowe nawyki jednak przestają uchodzić płazem. Dlatego jeśli zależy nam na szczupłej sylwetce, należy zrewidować przyzwyczajenia i:

  • zminimalizować ilość cukru w diecie,
  • usunąć fast foody,
  • zwiększyć ilość warzyw,
  • zadbać o regularne jedzenie,
  • nie głodzić się,
  • zapomnieć o wszelkich dietach cud,
  • nie jeść wieczorami i po nocach,
  • zwiększyć ilość ruchu.

Jak nie przytyć po 40? To koniecznie sprawdź

Czasami większa dbałość o dietę i zwiększona aktywność fizyczna nie wystarczają. Mimo systematycznych treningów i ograniczania spożywania kalorii waga nie spada. Czym to może być spowodowane? Okazuje się, że często problemami zdrowotnymi:

  • niedoczynnością tarczycy, która powoduje znaczące obniżenie metabolizmu. Warto zbadać hormony tarczycy i w razie nieprawidłowych wskazań szybko udać się go endokrynologa.
  • zespołem policystycznych jajników – zmaga się z nim około 15% wszystkich kobiet,
  • bezsennością,
  • niedoborem magnezu w diecie,
  • depresją.

Co jeszcze możesz zrobić?

  • pozbądź się z domu słonych przekąsek i słodyczy – kuszą niepotrzebnie,
  • rozstaw w domu świece o zapachu waniliowym, które hamują łaknienie,
  • zajmij się czymś, byś przestała myśleć o jedzeniu,
  • poświęć każdego dnia 20 minut na trening w domu,
  • dodawaj do codziennych posiłków papryczkę chili, kurkumę i imbiru do posiłków, które podkręcą metabolizm,
  • pij sporą ilość wody mineralnej, najlepiej z cytryną,
  • jedz wolniej, dokładnie gryźć każdy kęs, co pozwoli Ci na szybsze zaspokojenie głodu.

9 KOMENTARZE

  1. To szczera prawda że po 40 to juz nie tak wesoło jest 🙂 zminiemy się i sama to po sobie widzę. Jest zdecydowanie inaczej niż jak miałam 30 lat. Szczęście moje że ja uwielbiam warzywa i owoce ale też przepadam za ciastami i to mnie gubi, jak juz ssanie się włączy to już po mnie 😉

  2. Czas na zmiany nawet i w jedzeniu ..co zrobić .. A wszystko co napisane to święta prawda ..Jestem po 40-tce i tak wszystko się zmienia w moim ciele Nie mogę się pogodzić ,ale muszę i rady wdrażam w życie ..

  3. Dobra rada, żeby nie widzieć jedzenia, choćby nieszczęsnych paluszków czy orzeszków. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. A jak już coś trzeba zjeść to może surową marchewkę? Marchewki już mam w domu dużo, idzie wiosna to i ruchu będzie więcej. Jeszcze kupię sobie świece waniliowe i będzie ok. O tych ostatnich wcześniej nie słyszałam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here