Jak rozstać się z klasą? To wcale nie jest proste

14

Można zacytować klasyka ze sceny politycznej: „prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy” lub sięgnąć po bardziej bezpieczne odwołania do świata literatury – Marka Hłasko: „Lepiej się rozstać. W każdej sprawie ludzkiej istnieje krąg, którego nie powinno się przekraczać. Lepiej odejść i ocalić chociażby wspomnienia. Szacunek. Godność. To mimo wszystko nie są takie głupie sprawy, jakby się zdawało.” Jak jest w praktyce? Okazuje się, że bardzo różnie, a niekiedy wręcz fatalnie. Jak rozstać się z klasą? To nie takie proste…Silne emocje nie są dobrym doradcą.

Kim on naprawdę jest? Dowiesz się w dniu rozstania

Można spędzić ze sobą piękne lata, mieć wspaniałe wspomnienia, niezrealizowane plany, o których jednak myśli się ciepło…Można zbudować pełną uniesień historię, przeżyć momenty godne zapamiętania i je zachować, podziękować za czas spędzony razem. Każdy pójdzie w swoją stronę. Przy przypadkowym spotkaniu, uśmiechnie się, powie cześć, może chwile porozmawia, powspomina i pójdzie dalej.

Można też inaczej…

Czasami finał wygląda inaczej. Wystarczy chwila, kilka zbędnych gestów, niepotrzebnych słów, zdań wykrzyczanych z pianą w ustach, groźnie zaciśniętych pięści i bielących kostek, by odkryć to, czego drugiej osobie nie powinno się nigdy pokazywać: twarz pełną nienawiści, zawiści, rozgoryczenia, ciało, nad którym traci się kontrolę, słowa, które trafiają niczym najcięższe działa w najczulsze miejsca…

Między dwojgiem ludzi może być niespotykana intymność, bliskość na każdym poziomie, porozumienie dusz, mogą pojawić się wspólne plany i wielkie marzenia, które stają się niczym w momencie odkrycia tego, co mogą zbudować trudne emocje.

Twarz, jaką pokazujemy w chwili rozstania czasami jest tak przerażająca, że nawiedza nas w najgorszych koszmarach. Zapisuje się w najciemniejszych zakamarkach psychiki, sprawiając, że jak niczego bardziej boimy się powtórki z rozrywki w kolejnych związkach.

Bo, co jeśli kolejny mężczyzna, do pewnego momentu wręcz ideał, okaże się niewarty nawet skinienia palcem? Co jeśli znowu przeżyje się rozstanie jak z największego koszmaru o zabarwieniu tragikomicznym, takiego, do którego brakuje nawet słów? Po czym poznać, że to na pewno ten? A może znowu mnie mami, jak jego poprzednik?

jak rozstać się z klasą

Kim jestem ja? Czy umiem zapanować nad sobą?

Nasuwa się kolejny cytat: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Można gdybać, zarzekać się, mówić, że ja nigdy, w życiu bym się na to nie zdobyła, na pewno tak nie zachowała, tymczasem, kiedy przychodzi nam się zmierzyć z trudnymi emocjami, gdy świat nam się zawala, trudno zapanować nad nerwami. I nierzadko robi się głupstwa, których po czasie się wstydzi.

To dlatego tak wiele kobiet porzuca wszelką godność i w momencie rozstania płacze, błaga mężczyznę, by został, obiecuje mu poprawę, złote góry, wystawia się niczym rzecz w sklepie, błagając, żeby on wziął, nie zostawiał samej. Wiele kobiet w dniu rozstania powiedziałaby wszystko, byleby on zmienił zdanie. Nie brakuje takich, które nie cofną się przed niczym.

Z tego samego powodu wiele z nas śledzi go na wiele miesięcy po rozstaniu, analizuje statusy na Facebooku, dodane zdjęcia, szuka chociaż cienia szansy na zejście się.

To dlatego niektóre wykonują głuche telefony ze specjalnie do tego celu założonej karty. Nawiedza go pod pracą, szuka miejsc i sposobów, by zdobyć go na nowo…

Lista głupich zachowań jest całkiem długa. Najczarniejsze to szantaż, manipulacje, obgadywanie i żalenie się w towarzystwie jego przyjaciół, rodziny, publiczne pranie brudów… Upaść można jednak jeszcze niżej…a kobieca kreatywność nie zna granic.

W chwili zakończenia związku potrzeba żelaznych nerwów, by zapanować nad sobą i zachować się godnie. Jak rozstać się z klasą? Czy to w ogóle możliwe, gdy emocje buzują i nie sposób znaleźć ukojenie?

Jak rozstać się z klasą? Czyli zostańmy przyjaciółmi

Rozstanie się z klasą wymaga spotkania twarzą w twarz. To jasne. Z drugiej strony to niezwykle bolesne, bo czasami łatwiej byłoby napisać smsa czy wysłać e-maila. Łatwiej, nie znaczy lepiej…

Gdy widzi się jego twarz, emocje lub ich brak, sposób przekazywania informacji o nieuchronnym rozejściu, wtedy przeżywa się coś trudnego do opisania, zwłaszcza w sytuacji, gdy same nie jesteśmy gotowe na zakończenie związku. Prawdziwy mężczyzna rzecz jasna nie będzie wskazywał na nasze błędy, nie wytknie nam wszystkich potknięć, przemilczy nasz wkład w zakończenie związku, wskaże raczej na własną niegotowość (która najczęściej wcale nie będzie mu przeszkadzała w związaniu się z inną po tygodniu), niedojrzałość, czy brak zaangażowania.

Gdy mężczyzna mówi, unikając patrzenia w twarz, ona, gdy nie jest gotowa na rozstanie, szuka kontaktu wzrokowego. Czuje, że zaraz się rozpłacze lub zacznie krzyczeć – w zależności od temperamentu. Jednak to, co powinna zrobić to podziękować za rozmowę i życzyć wszystkiego dobrego. Jeśli nie stać jej w danej chwili na nic więcej, to powinna szybko odejść, by uniknąć pokusy powiedzenia czegoś, czego by później żałowała. Ile potrzeba siły, by tak zrobić wie osoba, która choć raz to przeżyła.

Jeszcze w drodze powrotnej wykasuje jego numer, by nie kusiło dzwonienie czy wysyłanie wiadomości. Zadzwoni do przyjaciółki, mądra osoba obok nie pozwoli jej zrobić czegoś głupiego. I da sobie czas…na żałobę po związku. Nie będzie to proste, będzie bolało, drażniło, irytowało, być może nawet wszystko prawdziwie wkurzało, ale czas leczy rany i będzie potrzebowała go jak nigdy wcześniej.

Jeśli przetrwa ten czas, a na pewno tak się stanie, będzie dumna z siebie. I stanie się jeszcze silniejsza. Dla siebie i być może drugiej osoby, którą pozna w przyszłości.

14 KOMENTARZE

  1. Doświadczyłam roztania w formie ghostingu. Nie życzę nikomu czegoś takiego. To, jak i co się wtedy czuje jest straszne…to najbardziej podła forma zakończenia relacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here