Jak wychować kota? Bo da się i to bardzo proste?

3

Widzicie temat tego wpisu i co sobie myślicie? Właściciele kotów pewnie parsknęli śmiechem. Ci co jeszcze mają nadzieję, że się da, być może okazali zainteresowanie. Pozostali uznali, że może to możliwe, ale jakoś się o tym nie mówi. Bo wychowywanie kota to nie wychowanie psa. Nie ma lekko. Co nie znaczy, że nie warto próbować. Bo wiele się da, co nie znaczy, że wszystko. Jak wychować kota?

Nie masz kota. To kot ma Ciebie

Kot to nie pies. Niby oczywiste, a jednak nie zawsze zrozumiałe.

Choć można nauczyć kota kilku sztuczek, to mruczek będzie robił to, co mu każesz nie dlatego, że po prostu sprawia mu to przyjemność, ale w oczekiwaniu na nagrodę. Psa można wytresować. Psy mają wpisaną w geny chęć współpracy. O ile trafią na znającego się na rzeczy właściciela, można bardzo prosto ich poprowadzić w oczekiwanym przez nas kierunku.

Z kotami jest inaczej. Koty nie są takie uległe. Koty chodzą swoimi ścieżkami. Słyszą, co do nich się mówi, wiele rozumieją, ale…wtedy, kiedy jest im wygodnie.

jak wychować kota

Jak wychować kota? Relacja

Jackson Galaxy, znawca „kotów z piekła rodem”, ma swoją teorię na temat wychowywania kotów. Dla kota mamy być nie trenerem, ale opiekunem. Takim, który rozumie specyfikę zachowania kotów i stara się iść na kompromisy.

Trudno bowiem oczekiwać, że kot nie będzie próbował skakać po meblach. Pies jest niskopodłogowy, koty bywają, ale takie osobniki zdarzają się rzadko. Koty lubią się wspinać, wyżej, niżej, ale lubią. Dlatego by żyć z nimi w zgodzie, trzeba mieć tego świadomość i zapewnić mruczkowi „kocią autostradę w domu”. Kot bowiem patrzy na przestrzeń w pionie a nie w poziomie, dlatego wszelkie drapaki, drzewka, półki są dla niego miejscem idealnym. Podobnie jak okno, przez które kot może oglądać „kocią telewizję”.

Według Jacksona Galaxy, z kotem należy zbudować relację. Polubić swojego mruczka i pozwolić mu poczuć się w domu pewnie. Podstawa to zapewnienie mu dobrych miejsc do obserwacji wszędzie tam, gdzie toczy się rodzinne życie, a także codzienna zabawa. Kot co prawda nie musi wychodzić z domu (a według Jacksona nawet nie powinien, chyba, że na szelkach i smyczy), jednak potrzebuje angażującej zabawy z opiekunem – wędkami, piłeczkami, itd. Wskazane jest zapewnienie kotu wyzwania intelektualnego, takiego, jak w naturze doświadcza w trakcie polowania. Kot wybawiony to kot spokojny i skłonny do współpracy.

Gdy pozwolimy kotu zrealizować pierwotne instynkty polegające na polowaniu, łapaniu i zabawie, to możemy liczyć, że kot będzie przesypiał noce, dostosowując się do trybu życia opiekunów.

Jackson Galaxy nie zgadza się ze stwierdzeniem, że kot to zwierzę nocne. Koty polują o zmierzchu i o świcie i wtedy są aktywne. Jednak wybawione wieczorem i w ciągu dnia, są w stanie spokojnie spać i nie przeszkadzać ludziom, wstając wtedy, kiedy opiekunowie.

Można też nauczyć kota, by nie wskakiwał na blaty kuchenne, stół w kuchni czy w jadalni. Da się?

W naszym przypadku, gdy patrzę, to kot nie wskakuje, a gdy nie patrzę, to…;)

Czy da się wychować kota? Jak sądzicie? 🙂

3 KOMENTARZE

  1. Mam 4 koty, 2 ostatnie w ogóle nieplanowane, przyniesione mi na „jedną noc” Dopóki były dwie kotki, pozwalałam im prawie na wszystko. Przy dodatkowych dwóch kocurkach dyscyplina musi być jak w wojsku, inaczej bym zwariowała. I tak im źle nie jest 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here