Jesteś jak Pippi czy Annika?

3

Rudowłosa Pippi, a właściwie Pippilotta Viktualia Firanella Złotmonetta nie boi się niczego. Nie straszny jej złodziej, poradzi sobie z nim bez trudu, jest silna, sprytna i pełna energii. Wskoczy na drzewo, uratuje dzieci i utrze nosa zarozumiałym dorosłym. Niezależna, samodzielna, uśmiechnięta, wali prawdę prosto w oczy, kieruje się pokrętną logiką, ale dobrze na tym wychodzi. Za przyjaciółkę ma Annikę, spokojną, dobrze wychowaną, grzeczną jasnowłosą dziewczynkę. W tym roku zarówno Pippi jak i Annika – bohaterki książek Astrid Lingren kończą 75 lat 🙂 Która jest ci bliższa – jesteś jak Pippi czy Annika?

„Z Pippi jak z Gombrowiczem: im głupiej, tym mądrzej. W książce Lindgren interesuje mnie świat nieskrępowanej wyobraźni. Tej, która jest nam dana tylko w pierwszych latach życia. Potem jest ograniczana, pierwsze hamulce pojawiają się już w szkole, a u niektórych zupełnie zanika. To opowieść o inności i studium oswojenia samotności.” Agnieszka Glińska

Cytaty Pippi

„Zaśpiewajcie coś, a ja sobie przez ten czas trochę odpocznę (…) Zbyt wiele nauki może zaszkodzić najzdrowszemu”

***

„- Można jeść palcami? – Jeśli chodzi o mnie, nie mam nic przeciwko temu – odparła Pippi – Ale ja osobiście pozostaję raczej przy dawnym sposobie, to znaczy jedzenia ustami.”

***

„- Pomyśl sobie, że kiedyś , gdy już będziesz duża i gdy ktoś przyjdzie i zapyta cię, jak się nazywa stolica Portugalii, a ty nie będziesz umiała odpowiedzieć.

– Oczywiście, że odpowiem – zapewniła Pippi – Odpowiem po prostu tak: „Jeśli tak bardzo zależy Ci na tym, żeby dowiedzieć się jak nazywa się stolica Portugalii, to nie krępuj się, napisz bezpośrednio do Portugalii i zapytaj!”

***

„- Moi złoci – zawołała Pippi – przecież wy także musicie dostać prezenty!
– Ale to przecież nie są nasze urodziny! – odparli Tommy i Annika.
Pippi spojrzała na nich zdziwiona.
– No, ale skoro są moje urodziny, to mogę chyba i wam dać prezenty urodzinowe? Czy może w waszych podręcznikach jest napisane, że nie wolno tego robić? Może tabliczka schorzenia zakazuje tego, czy co?[…]

***

„- Poszukiwacz rzeczy -kto to taki? – zapytał Tomi.

– Ktoś, kto szuka rzeczy, naturalnie. Co innego mógłby robić? – powiedziała Pippi (…) Świat jest pełen rzeczy i ktoś musi ich szukać. I to właśnie robi Poszukiwacz Rzeczy”[…]

***

„Doszli do perfumerii. W oknie wystawowym stało pudełko z maścią przeciw piegom,
a napis obok pudełka głosił „Dokuczają Ci piegi?”(..)
Ach, tak – powiedziała Pippi po namyśle. – No dobrze, uprzejme pytanie wymaga
uprzejmej odpowiedzi. Wejdźmy!(…)
Za ladą stała starsza pani. Pippi podeszła wprost do niej.
-Nie – powiedziała zdecydowanie.
-Czego sobie życzysz?- spytała pani.
-Nie – powtórzyła Pippi.
-Nie rozumiem, o co ci chodzi – odparła pani.
– Nie, nie dokuczają mi piegi – powiedziała Pippi.
Wtedy sprzedawczyni zrozumiała. Rzuciwszy jednak okiem na Pippi wykrzyknęła:
– Ależ, dziecko drogie, masz przecież całą twarz w piegach!
– Oczywiście – odparła Pippi. – Ale nie dokuczają mi. Lubię je! Do widzenia!
I wyszła z perfumerii. W drzwiach odwróciła się i zawołała:
– Gdyby pania miała przypadkiem jakieś smarowidło, od którego robiłoby się
JESZCZE WIĘCEJ piegów , to proszę mi przesłać do domu z siedem, osiem słoików.”

***

” […] weszli do kuchni, gdzie Pippi zaczęła wołać:
– Tu się będzie smażyć naleśnikasy!
– Tu się będzie piekło naleśniciekło!
– Tu się będzie jadło naleśniczadło!
Po czym wyjęła trzy jajka i podrzuciła je wysoko w górę. Jedno z jajek spadło Pippi na głowę […]. Pozostałe jajka schwyciła zręcznie do rondelka, gdzie się potłukły. „
Skorupki z rondelka dziewczynka wyjęła zręcznie palcami. „Następnie wzięła szczotkę do szorowania pleców i zaczęła rozbijać nią ciasto na naleśniki, aż pryskało po ścianach. W końcu z tego, co jeszcze pozostało w rondelku, zaczęła smażyć naleśnik na patelni stojącej na kominie. Gdy naleśnik przyrumienił się z jednej strony, podrzucała go niemal do sufitu tak, że odwracał się w powietrzu, a następnie chwytała go znów na patelnię. Gotowe naleśniki rzucała przez całą kuchnię prosto na talerz.
– Jedzcie! – krzyczała. – Jedzcie, zanim wystygnie!
A Tommy i Annika jedli i byli zdania, że naleśniki są przepyszne. ”

 

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here