Kobieta po 40 nie stoi nad trumną. Kiedy przestaniecie nas tak traktować?

55

Z kobietami po 40. nie bardzo wiadomo, co zrobić. Bo ani podlotki, ani specjalne matrony.

Można zakwalifikować czterdziestki do szufladki z napisem  kobiety dojrzałe. Ten gest jest jednak formą docenienia tylko powierzchownie. Najczęściej to oznaka kapitulacji. W myśl zasady upchniemy panie po czterdziestce gdzieś do kąta, bo młodość mają za sobą, więc czas się z tym pogodzić. Przyszła odpowiednia chwila na stagnację i powagę. Czas się zachowywać stosownie do wieku, nie wychylać się, bo pewnych rzeczy nie wypada, a inne ośmieszają.

I tak za życia się nas uśmierca. Odbiera nam się siłą energię, wmawia, że powinnyśmy być takie, jak sobie ktoś tam wymyślił.

Dla mężczyzn miarka jest inna. Facet po czterdzieste jest przecież uroczy, pięknie się starzeje, a to dodaje mu seksapilu. My? Mamy zniknąć….z oczu innych.

W mediach ciągle przewija się obraz kobiety po 40, której się współczuje, a nie zazdrości. Patrzy się na taką i widzi kobietę, która ma za sobą lepszą połowę życia.

Nic tylko się załamać. Schować w cieniu i nie straszyć. Nie wolno przecież odbierać radości życia innym. Nie należy przypominać, że innych też to czeka.

Należy ze spokojem liczyć czas do końca. W ostateczności można rozpamiętywać lepsze dni i radzić młodszym, jak żyć. Czyli utkwić w przeszłości i dalekiej przyszłości. Zapominając o tym, co tu i teraz.

Mówią, że to nie czas na przeżywanie szalonych chwil. To moment, w którym należy zmienić swoje podejście. Już nie dawać złego przykładu, ale przed pewnymi rzeczami ostrzegać. Chronić innych przed błędami, bo na własne błędy jest się już za starą. Nie gorszyć innych. Wyciszyć się.

Serio?

Czas powiedzieć temu stanowcze NIE!

Obraz kobiet po 40 w mediach nie odpowiada rzeczywistości

Po 40. przychodzi przełom. Nie w formie zmarszczek, nadmiernych kilogramów i bólu kręgosłupa. Kobieta po czterdziestce to nie ta, która myśli o nietrzymaniu moczu i protezie. Przekraczając „pewny wiek”, od razu nie wpada się w czasy seniora, który myśli o emeryturze.

Istnieje cały wachlarz przeżyć, który czeka na Ciebie po czterdziestce. Nie daj sobie go odebrać głupim gadaniem, że jest za późno na rozwój, szkołę, miłość, odważne inwestycje. Nie wierz tym, którzy twierdzą, że wiedzą, co dla Ciebie jest najlepsze.

Po 40 kobieta nie staje się niewidzialna. Nie jest też seniorką. Po 40 ma przed sobą bardziej świadomą i barwną część życia. Żyje i przeżywa każdy dzień z większą zachłannością niż niejedna dwudziestolatka. Bo wie, ile jest warta.

Przeczytaj, czy życie zaczyna się po 40?

55 KOMENTARZE

  1. 40tka to piękny wiek, w końcu wiemy, że trzeba żyć po swojemu, tak jak chcemy, czujemy i tak jak nam się podoba..a nie pod ludzi, rodzinę, sąsiadów..i nikt w życiu mnie nie wciśnie w garsonkę i bluzkę zapiętą pod szyję 😄 nawet jak będę miała 80lat to będę nosiła podarte jeansy, jeśli będę miała na to ochotę..szkoda, że tego wszystkiego co wiem teraz, nie wiedziałam 20lat temu

  2. Szczerze mówiąc w ogóle nie odczuwam jakiegoś wykluczenia. Wręcz przeciwnie, czuję się doskonale w swojej własnej skórze, przez lata zyskałam pewność siebie, a już tym bardziej nie przejmuję się co sobie kto na mój temat pomyśli

  3. Wiek to stan ducha a nie metryka – a życie zaczyna sie po czterdziestce i to prawda – piękny okres dla nas kobiet – wiemy czego chcemy i juz sie niczego nie boimy – brawo my

  4. Moje życie w niczym nie przypomina przysłowiowego kąta 😉 mam 45 lat, dorosłą córkę i czas na samorealizację, miłość / młodszą 17 lat 😜/ i dobrze mi z tym 💪🏼🤞🏼🍾🥂💥 pozdrawiam wszystkie fit 40stki !

  5. bo młodość mają za sobą….? Hello! Po czterdziestce nadal jest się młodą! Wiadomo z zewnątrz się zmieniasz ale serce ,dusza młoda! Pozdrawiam CZTERDZIESTKI !

  6. Wreszcie wiem ze żyje i chodź zbliżam się do 50 tki , to robie to co lubię. Mam nowe życie, cudownego partnera , wariuje, szaleje , podróżuje, udzielam się towarzysko a jak seks smakuje😊😊😊Pozdrawiam

  7. Jak się kobieta daje gdzieś upchać to się powinna zastanowić dlaczego na to pozwala. Wszystko tkwi w myśleniu stereotypami. Pracuję z cudownymi babeczkami w różnym wieku. Często słyszę po paru sesjach ” kurwa to już wiem dlaczego pozwalam się tak zajeżdżać!” No A potem to już rewolucja 😉

  8. Ja też jestem zdania , że mamy młodość w sobie ja mam 44 lata iczuję się szalenie młodo i nie zmieniłabtym nic na chwilę obecną , tak jak twierdzi większość z nas zycie zaczyna się po 40-tce , bo dzieci odchowane a my realizujemy się na nowo pozdrawiam wszystkie 40 tki

  9. Po 40-ce to przecież młode kobiety jeszcze, pełne życia i energii. Teraz mi lepiej niż wtedy gdy miałam 30 i małe dzieci na karku. Mam więcej czasu dla siebie, czuję luz psychiczny, mam więcej pewności siebie i radości z życia

  10. Dla mnie życie zaczęło się po 40-stce 😉prawo jazdy,szkoła,kursy😉I koniec etapu zadowalania wszystkich dookoła 😛selekcja pseudo znajomych i ta cudowna wolność kiedy jest się tylko dla Siebie i najbliższej rodziny

  11. Bez przesady nad trumną się nie stoi,cho nie powiem w krzyżu łamie,ręce od pracy powykręcane reumatycznie ale są dzieci są wnuki trzeba się cieszyć.

  12. W dupie nie nad trumną. Po czterdziestce życie jest cudowne. Dzieci są dorosłe, nie potrzebują nadzoru i opieki. To jest czas żeby wreszcie odetchnąć pełną piersią i mieć wszystko daleko w poważaniu

  13. Dobrze ze nie oglądam tv bo byłabym pewnie w depresję popadła. Dobrze że jestem wesoła spełniona przebojowa i ogolnie czuje flow i wiatr w żaglach. Dziecko juz odchowane mąż samodzielny biznesy się kręcą i mam nadzieje do stania nad trumną jeszcze kawał czasu….

  14. A ja tam powoli kończę etap życia pełnego zaangażowania dla innych czyli swoje powinności czuję, że niemal wypełniłam, więc rozwijam skrzydła i z promiennym uśmiechem rozpędzam się żeby wyrwać z życia ile się da dla siebie

  15. Najbardzoej mnie no nie wiem jsk to wyrazic konsternuje dobre slowo na wielu potalach internetowych moda dla tzw. 40 same babcine ubrania dla kobiet 60 + co bedzie jak przekroczymy 60 same worki jutowe na glowe.

  16. Nie sądzę, że muszę się wyciszac…coz znowu… Ale fakt… Mam koleżanki, które mam wrażenie są w połowie w trumnie, tym samym oburzone moim podejściem do życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here