Lepiej żyjesz, gdy nie oceniasz

3

Życie jest skomplikowane, wielowymiarowe, niejednoznaczne, pełne niespodzianek. Niby to wszyscy wiemy, a tymczasem wielu z nas zachowuje się, jakby pozjadało wszystkie rozumy. Bo wydaje się niektórym, że wiedzą lepiej. Jak inni powinni żyć, jakie decyzje podejmować, jakich unikać błędów. Patrzą na ludzi i czują się lepsi. Oceniają, krytykują, wyśmiewają. Całkowicie zapominając o tym, że to, co widzą to tylko ułamek rzeczywistości, tylko kawałek prawdy. I że gdyby dowiedzieli się wszystkiego, nie ocenialiby tak łatwo. Bo nagle okazałoby się, że ta “naiwna i głupia”, wcale taką idiotką nie jest. Robi wszystko, co może…w rzeczywistości, w której przyszło jej żyć. Krytykant na jej miejscu nie chciałby się znaleźć, często w ogóle nie dałby rady. Tylko, że o tym nie wie…

nie oceniaj

Nie oceniaj. Doceniaj

Ocenianie jest proste. Tak pięknie podbudowuje ego. Można w kilka chwil poczuć się lepiej. To najlepszy sposób na poprawę własnego nastroju.

Niestety szalenie toksyczny. Nie w tym rzecz, by poprawiać sobie nastrój, upodlając innych. Jest lepszy, ale trudniejszy (dlatego rzadziej stosowany) sposób – porównywanie się do siebie sprzed lat i sprawdzanie, ile udało się nam zyskać, jak wiele ugrać, jak mocno zmienić. To metoda, która może przynieść dziką satysfakcję, pod warunkiem jednak, że będziemy nad sobą pracować. Jeśli porównywanie własnych osiągnięć przynosi tylko gorzkie wnioski, nic dziwnego, że wolimy tego nie robić. W zamian porównujemy się do “gorszych”, by podbudować i tak wątłe poczucie własnej wartości. To działa, choć gorzko smakuje…

Oceniaj, ale siebie. Najlepiej z miłością, empatią. Nie po to, żeby się dobić, ale aby się zmotywować. Nie umiesz powiedzieć sobie “to nic, stało się. Spróbuję jutro?”. W tym problem. Nie kochasz siebie, dlatego tak bardzo atakujesz innych. Jednak to ślepy zaułek.

Czy da się nie oceniać?

Problem z nieocenianiem nie jest wcale taki prosty. Jesteśmy zaprogramowani, żeby to robić. To nawyk, który pozwala nam przetrwać, ocenić drugą osobę, ewentualne zagrożenie, zdecydować o swojej reakcji, w konsekwencji przetrwać.

Dlatego nie w tym rzecz, by nie oceniać w ogóle, bo się nie da, ale żeby z własnymi sądami nie wychylać się oraz nie afiszować. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że myśli, jakie pojawiają się w naszej głowie są naturalne, ale warto je dobrze zakwalifikować i czasami zignorować, a na pewno nie iść za nimi bezrefleksyjnie. 

  1. Miej świadomość myśli, jakie przychodzą do Twojej głowy.
  2. Postaraj się zatrzymać na chwilę.
  3. Zamień krytyczną myśl na zdanie pełne empatii.
  4. Milcz zamiast mówić przykre rzeczy.
  5. Pamiętaj o tym, że nie znasz wszystkich powodów czyjegoś zachowania.
  6. Koncentruj się na dobrych cechach.
  7. Zrozum, że jeśli ktoś źle Cię traktuje, rzadko chodzi o Ciebie, zazwyczaj osoba ta boryka się z ogromnym bólem i jeszcze większymi problemami, które sprawiają, że atakuje innych, bo nie może znieść…siebie.

Nie oceniaj pochopnie

Co zatem zamiast oceniania?

Jeśli już musimy koncentrować się na czyimś życiu, mamy dwa wyjścia. Po pierwsze drugą osobę zrozumieć. Po drugie zrozumieć, że wszystkiego nie jesteśmy w stanie pojąć. Należy przyjąć, że nie znamy czyjejś historii, motywów, potrzeb, ani systemu wartości. Każdy jest inny i podejmuje decyzje, które w danym momencie uważa za najlepsze. I nie nam oceniać, czy robi źle, czy dobrze.

To, że ktoś wybrał inną drogę niż TY, nie znaczy, że wybrał gorzej. Po prostu zdecydował inaczej.

“Ludzie podążają różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia. Nie oznacza, że się pogubili, tylko dlatego, że nie są na twojej drodze.” Dalajlama

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here