Manifest dwudziestolatki

125

Ja mam dwadzieścia lat, Ty masz dwadzieścia lat przed nami siódme niebo.

Stop.

To już było.

Jak jest teraz?

Teraz jest inaczej.

Intensywniej, mocniej, poważniej, a jednocześnie szalenie.

Nie lekko, anielsko i leniwie, ale z zegarkiem w ręku i na najwyższych obrotach. Przeżywamy, czujemy, buntujemy się i dostosowujemy do tego, czego zmienić nie możemy. Czerpiemy z życia pełnymi garściami, bo mamy dwadzieścia lat. I wierzymy, że tak zostanie jeszcze długo, a my się nigdy nie zmienimy.

manifest 20 latki

Pierwsze poważne związki

Trwające miesiącami, ale zazwyczaj przez lata. Angażujące do szpiku kości. Z wiarą przesiąkniętą aż do najgłębszych zakamarków duszy przekonaną, że tak już będzie zawsze. Trudno przecież uciec od myślenia, że to ten jedyny. Bo przecież jest cudowny, prawda?

Jak jest naprawdę? Ano różnie. Pierwsza miłość może być…ostatnią, ale może również pozostać jedynie słodkim wspomnieniem, który z czasem wytrą kolejne już nieco inne stany zakochania.

Najlepszy czas na przyjaźń

Facet może Cię rzucić, rodzice nie rozumieć, ale jest ktoś, kto jest zawsze – przyjaciółka. To jej można powiedzieć wszystko i być pewną, że zrozumie i doda otuchy.

Byle była tylko prawdziwa.

Ja taka nie będę

Jaka? Zakłamana, fałszywa. Nie będę się uśmiechać do ludzi, którzy mnie nie znoszą. Nie będę robić zbyt wielu rzeczy, bo tak wypada.

Dlatego nie rozumiem starszego pokolenia. Żyjącego jak roboty. Ja kocham życie. I nie mam zamiaru się zmieniać.

Nocne życie

Kameralne domówki i głośne modne kluby a także plenerowe festiwale. Mapa Polski zna wiele dobrych miejsc….Ale przecież nie trzeba ograniczać się tylko do nich. Można wskoczyć w pociąg, czy jechać autostopem, trafiając do ościennej stolicy.

Alkohol uderzający do głowy i żarty, które na kacu wspomina się z rozbawieniem, a czasami ze wstydem i niedowierzaniem. Całonocne zabawy, po których chce się iść na następne…Dla takich chwil warto żyć. Dla tych wszystkich nieprzespanych nocy.

Studia, praca i odpowiedzialność

Zawsze się układa. Wszystko. Możesz się przejmować, ale to nic nie daje. Tylko psuje nerwy. Tak czy inaczej i tak jest dobrze, prawda?

Niezależnie czy się studiuje, czy pracuje, czy jedno i drugie. To się nazywa odpowiedzialność. Odpowiedzialność za bycie optymistką.

Strach

Jest też i on. A co jeśli się nie uda? A co jeśli nie wiem, kim chce być nie w przyszłości, ale już teraz? Co w sytuacji, kiedy czuję się zagubiona, nigdzie nie pasuję? Nie rozumiem współczesnego świata i chciałabym uciec? Niech ktoś do cholery podejmie decyzję za mnie…

Gdzie ta kasa?

A co z kasą w okresie na dorobku?

No z kasą jest krucho. Raz jest, innym razem jej nie ma. Częściej nie ma niż jest. Ale nawet wtedy da się jakoś ją skombinować.

Szczere rozmowy

Przy kieliszku wina. A właściwie kilku, prowadzone w zadumie, blisko filozoficznego ducha.

Bo przecież rozmowy są najważniejsze. Gdy rozmawiam, to czuję, że żyję. Tak, jak wtedy, gdy biegam boso po trawie i wskakuję w ubraniu na wysoką falę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here