Mężczyzna ciepła klucha, czyli dlaczego kluchy tylko na talerzu

5

Podobno każda potwora znajdzie swojego amatora, czy jakoś tak. Są jednak stwory bardziej lub mniej pożądane. Do grupy „mniej” należą ciepłe kluchy z ograniczonym poziomem testosteronu w krwiobiegu. Niby mężczyźni, ale…jednak tacy mało wyraźni. Kim jest mężczyzna ciepła klucha?

Mężczyzna ciepła klucha czyli nie o to chodzi

Ciepłe kluchy są dobre… na talerzu… Gdy jest chłodno, gdy jesteśmy głodni. Dają nam sytość, a często ociężałość. Swego rodzaju rozleniwienie.

Po spożyciu kluch najedzeni zalegamy na kanapie. Bo z jednej strony tak nam dobrze, z drugiej niewiele się chce. Można tylko leżeć i czekać, aż uczucie napełnienia minie. Brakuje energii, duch szaleństwa usypia. Jest dobrze, ale na chwilę. Na dłuższą metę robi się nudno.

Z kluchami na talerzu nie ma problemu. Sięgamy po nie, kiedy mamy ochotę. Jednak z męską kluchą w łóżku, przy stole i na spacerze bywa już dużo trudniej. Bo mężczyzna o cechach „kluchowych” jest jaki jest przez cały czas. I się nie zmienia. A to na dłuższą metę może naprawdę boleć!

ciepła klucha

Mężczyzna ciepła klucha czyli kto?

Ciepła klucha to mężczyzna:

  • niemrawy,
  • powolny,
  • ciapowaty, flegmatyczny,
  • nieskuteczny,
  • ma dwie lewe ręce,
  • woli narzekać niż wziąć się do roboty,
  • apatyczny,
  • mało dynamiczny,
  • bez temperamentu,
  • niekonfliktowy,
  • można go urabiać na swoją modłę,
  • bez swojego zdania, niepotrafiący jednoznacznie postawić na swoim.

Ciepła klucha to mężczyzna wrażliwszy od kobiety, nieumiejący przekuć swojej wrażliwości w zaletę. To osoba, która cieszy się, gdy ktoś prowadzi ją za rękę. Łatwo oddaje ster komuś innemu. Nie chce wziąć na swoje barki odpowiedzialności. Jest słodki aż za bardzo, bo aż mdli.

Nie walnie w stół, nie postawi na swoim. Jest potulny, ugodowy...i do tego nudny. Z jednej strony przewidywalny, ale z drugiej niezdolny do tego, by partnerkę zaskoczyć. Dlatego związek z ciepłą kluchą jest schematyczny, choć bezpieczny. Można liczyć na wierność, ale motyle w brzuchu umierają nazbyt szybko. Namiętność przypomina raczej głaskanie pluszowego misia z dzieciństwa niż prawdziwy zawrót głowy, który elektryzuje i motywuje do działania.

Mężczyzna ciepła klucha prześlizguje się przez życie. Idzie po linii najmniejszego oporu. Jest infantylny, pozbawiony jaj…

Jest bardzo związany z mamunią. Uwielbia jeździć do niej na obiadki. Radzi się jej. To, co mamusia powie to świętość. Zawsze może liczyć, że rodzicielka go pochwali, bo przecież on tak się wykazał, kosząc trawnik! Mistrz. To naprawdę było męskie zagranie.

W związku to kobieta musi nosić spodnie. Ciepła klucha po prostu nie ogarnia. Nie zmieni opon w samochodzie, nie przywiesi karnisza, nie przybije gwoździa, nie naprawi dziecku zabawki, gdy się zepsuje…On nie umie. To nie dla niego. Zazwyczaj wszystkie te rzeczy przejmuje kobieta. Odwala robotę stereotypowo przypisaną mężczyźnie, a także tę, którą „powinna” zajmować się ona. Klucha niewiele robi, a jego partnerka pracuje jak wół. W sumie tak jest wygodniej, prawda?

Dla kogo ciepłe kluchy?

Komu może się spodobać facet ciepła klucha? Na pewno kobiecie w typie mamuśki. Tej, która chce budować swoją pozycję w związku, „zajmując” się mężczyzną, wyznaczając mu kierunek, opiekując się nim i podporządkowując sobie jego. Ciepła klucha będzie doskonale grał rolę „dużego synusia” dla kobiety, która uwielbia matkować mężczyznom w związkach.

Czy to będzie szczęśliwy układ? W żadnym wypadku. Ona pewnie będzie wiecznie narzekać, że on taki nieporadny, że bez niej by zginął. A on będzie tkwił w dziwnym układzie, bez motywacji do zmiany. Chyba, że ona trafi jakimś cudem na mężczyznę alfa, który zachwyci ją swoją pewnością siebie i zdecydowaniem. Wtedy może wszystkim otworzą się oczy.

5 KOMENTARZE

  1. To nie dla mnie, nie chcę odgrywać roli mamusi, potrzebuję partnera, a nie ciepłej kluchy, ale tak jak napisałaś, każda potwora znajdzie swego amatora 🙂

  2. Artykuł pisała chyba ciepła klucha. Wrażliwość w zaletę można przekuć, a nie przekłuć, a idzie się po linii najmniejszego oporu, a nie po najmniejszej linii oporu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here