Mężczyzna manipulant chce, żebyś uwierzyła, że to Ty masz problem

122

Mężczyzna manipulant to toksyk, grubszy kaliber. Zarzuca gęste i obszerne sieci, dlatego niełatwo się z nich wydostać. Powód jest bardzo prosty. Zawodowy manipulant dobrze wie, gdzie uderzyć, by uzależnić kobietę od siebie. Doskonale zdaje sobie sprawę, co zrobić, żeby ona poczuła się niepewnie. Żeby zaczęła o sobie myśleć, jak o kimś, kto traci zmysły i potrzebuje wizyty u psychiatry.

Jak mężczyzna manipulant wybiera swoją ofiarę?

Mężczyzna toksyk działa wolno. Poświęca wystarczająco dużo czasu, by wybrać sobie ofiarę i ją rozpracować.

Najczęściej jest nią kobieta głodna miłości, stawiającą miłość na pierwszym miejscu i wyłączająca zdrowy rozsądek. To osoba wierząca, że ludzie mają jakieś zasady, że istnieją pewne reguły, których tak po prostu się nie łamie. Najczęściej jest to kobieta miła i uśmiechnięta. Skłonne do pomocy, niewyobrażające sobie, że kiedykolwiek wpadnie w ręce zawodowego oszusta.

Łatwym celem dla mężczyzny manipulanta są córki alkoholików, bezbronne w swojej naturze, a także kobiety doświadczające przemocy w poprzednich związkach. Dla poranionych dusz wystarczy odrobina zainteresowania, okazanego dobra, by wpaść po uszy.

Mężczyzna manipulant jest wprawiony w robieniu dobrej miny do złej gry. Potrafi być szarmancki, uwodzicielski, niezwykle pomocy. Zazwyczaj „aż nadto”. Jego sposób bycia jest w gruncie rzeczy nienaturalny. Dla osób patrzących z zewnątrz zachowanie manipulanta może wydawać się podejrzane, nieprawdziwe, przesadne. Choć prawdę mówiąc tych, którzy orientują się w jego gierkach na samym wstępie nie jest zbyt wielu. Toksyczny mężczyzna wyróżnia się bowiem inteligencją i sprytem. I potrzeba dużo czasu, by odkryć jego prawdziwe oblicze.

Jak manipulant omamia kobietę?

Mężczyzna manipulant to wprawiony słuchacz. Budzi zaufanie, bo wydaje się żywo zainteresowany tym, co się do niego mówi. Jest wprawiony w inicjowaniu rozmów, zachęca do zwierzeń, dzięki temu dowiaduje się wystarczająco dużo o swojej ofierze i jej konstrukcji psychicznej. Jest mocno zainteresowany jej rodziną, przyjaciółmi, życiowymi planami, rozczarowaniami, marzeniami, klęskami, potknięciami.

mężczyzna manipulant

Zadając osobiste pytania, poznaje słabe strony kobiety, dociera do jej lęków i najgłębszych meandrów psychiki – wszystko po to, by następnie w praktyce wykorzystać zdobytą wiedzę i umiejętnie pociągać za sznurki. Nie robi tego jednak od razu.

Dopiero gdy rozkocha w sobie kobietę, pomału, ale taktycznie pozbawia ją wsparcia z zewnątrz poprzez ograniczenie kontaktu z innymi osobami, wtedy zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Oczywiście nie od razu wszystkie negatywne jego aspekty. Manipulant posuwa się dalej powoli, stawiając drobne kroki, by nie wystraszyć ofiary.

Manipulant wie, że żaba włożona do wrzątku, od razu wyskoczy, ratując swoje życie. Jednak gdy żabę wrzuci się do zimnej wody i bardzo powoli będzie się ją podgrzewać, w końcu się ją ugotuje.

Gdy manipulant pokazuje swoje prawdziwe oblicze

Rozpoczyna się pasożytowanie na ofierze, wysysanie z niej niczym wampir energii życiowej,  bazowanie na jej życiu, energii, osiągnięciach, przyjaciołach i rodzinie. Mężczyzna manipulant karmi się życiem kobiety, odbiera z niego to, co najlepsze, przekonując ją że to dla jej dobra. Wmawia ofierze, że bez niego nie da sobie rady, że są dla siebie stworzeni.

Idzie nawet o krok dalej. Gdy widzi, że jego gierki nie przynoszą oczekiwanego efektu, a ofiara buntuje się i zaczyna stawiać granice, posuwa się o krok dalej. Robi wszystko, by kobieta uwierzyła, że to z nią jest coś nie w porządku, że nie umie prawidłowo ocenić sytuacji, a nawet, że zwariowała i wymaga wizyty u specjalisty. Mówi, że przesadza, że to ona widzi ciągle problemy, że on się stara, że każde małżeństwo przechodzi trudne chwile.

Manipulant rozsiewa plotki, szepnie do ucha kilka słów bliskim osobom ofiary, które zna i w których oczach jest idealnym facetem. Nadal na zewnątrz jest wzorem cnót wszelakich, dlatego rodzina ofiary wierzy, że potrzebuje ona pomocy. Nierzadko inicjują rozmowy, które de facto utwierdzają ofiarę w przekonaniu, że to z nią jest coś nie tak. W konsekwencji pętla uzależnienia zaciska się coraz bardziej. Ofiara czuje się winna, traci poczucie własnej wartości, wierzy, że jedyne co może zrobić, to znosić upokarzające zachowanie partnera, bo sobie na nie zasłużyła.

Nie zwariowałaś

Jak wyrwać się z pułapki?

Po pierwsze zrozumieć, że żyjesz w iluzji, nie zwariowałaś. To nie Ty masz problem. To on. I jedyny sposób, by to naprawdę zrozumieć, to wyrwać się z toksycznej relacji.

Wyjedź. Choćby na tydzień. On najpewniej będzie Ci zabraniał, groził, manipulował, karał milczeniem czy szantażował. Przetrwaj to. Nie poddaj się.

Powtarzaj sobie to, co jest prawdą. Każda z nas ma prawo do odpoczynku. I partner nie powinien Ci tego zabraniać.

Możesz wyjechać do rodziców, odwiedzić przyjaciółkę, cokolwiek. Zrób cokolwiek, byleby się oderwać, zdystansować, złapać oddech. Zazwyczaj to wystarczy, by zrozumieć, co się z Tobą dzieje i znaleźć w sobie siłę, by postawić następny krok.

Czy można się uchronić przed wpływem manipulatora?

Gdy jesteś w związku, nigdy nie zapominaj o pasji. Rób to, co kochasz. Znajdź coś, co będzie Cię motywować, by codziennie z uśmiechem wstawać z łóżka i spotykać się z ludźmi. Radość robienia czegoś, co kochasz jest w stanie skutecznie uchronić się od wszelkich manipulatorów. Nigdy nie rezygnuj dla partnera z rodziny czy przyjaciół. To właśnie te „źródła zasilania” dają Ci siłę, by krytycznie spojrzeć na swoje życie. To one Cię otrzeźwiają i motywują do wstania z kolan.

Ważne, żebyś zrozumiała, że nie jesteś sama. Poradzenie sobie z problemem nie jest proste, ale jest możliwe.

122 KOMENTARZE

  1. Znam z autopsji, nie polecam. W końcu powiedziałam dość i znalazłam sobie w siłę, żeby odejść od manipulanta i mojego oprawc Od zeszłego roku dopiero żyję, przez kilka lat z nim byłam wrakiem człowieka. Apeluję do wszystkich kobiet w takiej sytuacji: nie bójcie się zmian na lepsze!

    • Najczesciej tak jest sama to przeżyłam.Strach i brak edukacji w tym temacie zniewala nas do bycia ofiarami.Ale psychologowie mówią ze my sie zgadzamy być ofiarami.Zeby to wszystko przerobic potrzeba duzo czasu siły i pomocy bliskich osób,chodz jednej.Uwierzyć i być pewną siebie .Zwykle ofiarą padaja takich toksycznych ludzi ,osoby bardzo wrazliwe dobre i najczesciej własnie z rodzin gdzie był alkochol.

  2. Moim zdaniem wie. Zresztą przeważnie są to bardzo inteligentni ludzie. Zakładanie, że robi to nieświadomie, bo taki już jest, może prowadzic do usprawiedliwiania i litowania się nad nim. A to pierwszy krok do stania się jego ofiarą.

    Więc nie ma co przyjmować, że dorosły, inteligentny mężczyzna nie wie, co robi. Inni wiedzą, a akurat manipulant nie?

    • Dokładnie zdałam sobie sprawę z tego samego , świadomie zaplanował pare sytuacji , znał moje słabości i jak mogłabym zareagować po czym teatrzyk jaka ja niedobra i jaki to on dobry i biedny i nigdy ale to nigdy nie widział winy w sobie . Dziewczyny w nas siła , walczmy o siebie i lepsze zycie . Podjęłam decyzje o rozstaniu , na szczescie dom jest mój wiec on ma się wyprowadzić i czekam na ten dzień . Chce żyć po swojemu i byś sobą w końcu . Uczucia w tym wszystkim przeszkadzają ale raz nabyta swiadomosc i rozsądek nie mija x

  3. Manipulant nigdy nie ma jednej kobiety, zawsze jest jakaś w zapasie, kiedy jedna go wkurzy wtedy leci do drugiej, tej pierwszej robi karę w postaci milczenia, ona zaczyna myśleć o co chodzi? Przecież wszystko było super. A jemu o to chodzi masz mieć wątpliwości, on nigdy o sobie nic nie mówi, to jest poprostu gra pustego człowieka, on nie ma nic do zaoferowania, nie posiada empati i doskonale zdaje sobie sprawę z tego co robi,zazwyczaj nie jest to osoba zbyt urodziwa ale doskonale potrafi operować słowami, w ten sposób przyciąga, nic po za tym, a my baby słowa lubimy….

  4. Znam z autopsji, nie polecam. W końcu powiedziałam dość i znalazłam sobie w siłę, żeby odejść od manipulanta i mojego oprawcy. Od zeszłego roku dopiero żyję, przez kilka lat z nim byłam wrakiem człowieka. Apeluję do wszystkich kobiet w takiej sytuacji: nie bójcie się zmian na lepsze!

  5. Wiem coś o tym. Pozbieranie się po czymś takim jest najgorsze i popieram panią z góry : Nie bójcie się zmian
    A zrezygnowanie z takiego manipulanta wyjdzie Wam na dobre
    I tak na marginesie tacy ludzie nie zmieniają się.

  6. Sam sie pozbył nas i chwała mu za to , bo już nie.mogl sie znęcać psychicznie w obronie stawal dorosły syn. TERAZ znalazl sobie inną ofiarę ,przekupuje.ją drogimi prezentami ze mna robil to samo na poczatku sielanka która zamienila sie w horror.

  7. Drogie Panie, manipulant, w istocie najczęściej osoba z cechami psychopatycznymi, jest dla Was bardzo atrakcyjnym facetem, dużo bardziej atrakcyjnym niż pozostali. Większość mężczyzn z wyższych szczebli zarządzania, szefowie, prawnicy, lekarze i wiele innych to naprawdę inteligentni manipulanci z cechami psychopatycznymi. Także o co to poruszenie, jesteście na nich narażeni i będziecie ich wybierali. I tu zwrócę szczególną uwagę na to że posiadają oni również bardzo dużo zalet, nie tylko wady. Sam jestem tego typu osobą.

    • Moj facet jest po podstawowce. Pochodzi z biednej ale kurewsko toksycznej rodziny. Byl mily i dobry. Nie zasypywal mnie prezentami. Pokochalam jego milosc i dobroc. Po latach to pierdolony toksyk. Nigdy nie bierze na siebie winy. Nawet za kawe ktora sam wyleje.

  8. Hej Bardzo ciekawy post, wciąga do czytania. Dobrze napisane i zrozumiale. Na pewno sporo osobom pomoże 😉
    Niedawno zaczęłam pisać bloga. Dużo szukam innych blogów, dużo czytam, polecam inne blogi.Odwiedź też mnie, z góry dziękuje 😉

  9. Narcyz o rozdętym ego – znam, znam. On ma zawsze rację, a ona jest głupsza i winna, więc ją czasem brutalnie beszta. Mam wątpliwości czy jest do końca normalny.

  10. Ciekawe ale znam też takie kobiety. Myślę, że płeć nie determinuje skłonności do manipulacji. Nie przesadzajmy, że tylko faceci tacy są.

  11. Ja jestem w takim związku już 18 lat. Nie mam nikogo kto stanął by po mojej stronie. Kolejna terapia małżeńska rozwala się w momencie, w którym dotykany jest temat męża. Mam dwoje dzieci, ciemność i rozpacz w sercu, poczucie bezsilności… Dzisiaj mam szczęście, akurat wypada „miesiąc miodowy”, mąż robi mi kawę do łóżka, mówi do mnie „kochanie”, głaszcze po ręce, a we mnie wszystko jest strachem i oczekiwaniem na to co będzie. Wszak po 18 latach horroru, „miodowe miesiące” trwają coraz krócej…

  12. Z tego, co widzę po wpisach to są tu same kobiety ale one też niestety często manipulują i to perfekcyjnie. Ale ogólnie rzecz biorąc ten artykół mnie bardzo poruszył ponieważ znam taką dziewczynę, którą bardzo kocham ona przeszła dokładnie to samo i to nie z jednym. Ja walczyłem przez 7 miesięcy poświęcając się jej zupełnie żeby wyciągnąć ją z depresji w jakiej była rozumiejąc ją dobrze ponieważ sam się z nią zmagam i w pewnym sensie to ja stałem się jakby niewolnikiem bo robiłem wszystko żeby nabrała wiary w siebie, ale było warto, bo udało mi się i jestem z niej bardzo dumny że przywróciłem ten piękny uśmiech na jej twarzy. Ale chciałbym zapytać kogoś w jakim celu faceci to robią, bo trochę tego nie rozumiem. Czy chce wyłudzić pieniądze od takiej kobiety, czy jest socjopatą z sadystychnymi skłonnościami i poprostu lubi się znęcać i tym się żywi?

  13. Niestety odejście od takiego człowieka nie zawsze kończy problem wręcz przeciwnie taki człowiek potrafi latami nadal gnębić , męczyć i przesladować….

  14. Niestety to się tyczy również do kobiet w relacjach koleżeńskich które manipulują plotkują i ciągle intrygują a wszystkim mówią że chcą dobrze …. tylko dla kogo???…

  15. Męczył am się 5 lat z tym typem. Teraz dochodzę do siebie. Jeszcze manipuluje naszymi wspolnymi znajomymi aby uwierzyli jemu a nie mnie. koszmar. Nie życzę nikomu trafić na takiego typa.

    • Witam. Jestem ofiarą manipulanta, choc moja sytuacja jest nieco inna.. Ponad rok temu poznałam kogoś, kto wywrocił mój świat do góry nogami. Pierwszy raz ktoś tak bezgranicznie się mną interesował.. Zatraciłam się w tym. Runęłam w dół z rozłożonymi ramionami.. Niestety on mnie nie złapał. Po 5 miesiącach znajomości zaczął jawnie mnie kontrolować. Krytykował mój gust(za krótkie, za wielki dekolt). Stałam się synonimem zła i zepsucia. Ja. Pogodna, radosna i zaradna osoba, zawsze otoczona kochającą rodziną i przyjaciółmi. Wypuściła go do mojego życia. On mnie do swojego, niestety nie. Słyszałam, że dokonuję złych wyborów, że przeze mnie on staje się gorszy. Okazało się, że to jego zainteresowanie nie było spowodowane np troską o mnie. On perfekcyjnie się mnie uczył, poznawał, analizował. Pamiętał każde moje słowo, kodował każdą reakcję. Kiedy odważyłam się udarzyc ręką w stół, kiedy pokazałam, że jeszcze jest we mnie to dawne ja, odwrócił się i zniknął z mojego życia. Oczywiście wiem, że ciągle śledzi to, co się u mnie dzieje. Czasem mi o sobie przypomina, tak na wszelki wypadek. I teraz najlepsze : tęsknię za nim. Nie potrafię myśleć o nikim innym, mimo że wiem kim jest. Mimo że wiem jak się czuje zaszczuty człowiek który codziennie budzi się z drżącym sercem i strachem o to, co spotka go tym razem. Jestem wykształconą, całkiem fajną kobietą i dałam się opętać mężczyźnie o rozdętym ego. I co gorsza… Nie potrafię się od niego uwolnić.. mimo że on wcale mnie nie trzyma.

      • Polecam książkę Rozbroić narcyza i wczuć się w sytuację swoją jak i jego. Tak chyba łatwiej się uwolnić, po zrozumieniu sercem. I conscious uncoupling Katherine Woodward

  16. Wytrzymałam pięć miesięcy z takim toksycznym typem, narcyzem. Nie dopuściłam nigdy, żeby odseparował mnie od wszystkich ludzi, gdy chciał swoich znajomych nastawić przeciwko mnie, żeby mnie „naprostowali” wysyłałam im screeny rozmów, przez co na jakiś czas wytrącałam mu broń z ręki. Faktycznie jak pojechałam nad morze straszył, że się zabije.

  17. Przeżyłam …. Manipulant zniszczył mi życie 😓 (oczywiście sama sobie jestem winna – opinia otoczenia) Manipulant zrobi wszystko ,żeby dopiąć swego celu, rozbije Twoje małżeństwo , wyciągnie pieniądze , wykorzysta dopóki jesteś potrzebna, na końcu zrobi z Ciebie wariatkę i bez skrupułów porzuci. Oczywiście on niewinny, nieskazitelny, wzór cnót dla innych. Uważajcie dziewczyny na takich typów,to psychopaci !!!!

  18. Bardzo ważny i potrzebny tekst. Manipulant – alkoholik – więzienie i piekło. Można się wydostać i żyć. Terapia pomaga – Trzeba o siebie włączyć. 💪 Można jeszcze żyć na nowo, inaczej, przepięknie ♥️

  19. Znam to z autopsji. Najlepsza decyzja w życiu jaka podjęłam to zostawienie tego człowieka choć zajęło mi to 19 lat. Teraz uczę się życia od Nowa i wiem ze to nie że mną było coś nie tak ale to z nim jest bardzo nie tak.

  20. Tak było że mną. Nawet poszłam na leczenie, bo myślałam że to że mną jest coś nie tak. Brałam leki przez ponad rok. 😥
    Jednak później odeszłam i już jest ok

  21. Witam. Jestem ofiarą manipulanta, choc moja sytuacja jest nieco inna.. Ponad rok temu poznałam kogoś, kto wywrocił mój świat do góry nogami. Pierwszy raz ktoś tak bezgranicznie się mną interesował.. Zatraciłam się w tym. Runęłam w dół z rozłożonymi ramionami.. Niestety on mnie nie złapał. Po 5 miesiącach znajomości zaczął jawnie mnie kontrolować. Krytykował mój gust(za krótkie, za wielki dekolt). Stałam się synonimem zła i zepsucia. Ja. Pogodna, radosna i zaradna osoba, zawsze otoczona kochającą rodziną i przyjaciółmi. Wypuściła go do mojego życia. On mnie do swojego, niestety nie. Słyszałam, że dokonuję złych wyborów, że przeze mnie on staje się gorszy. Okazało się, że to jego zainteresowanie nie było spowodowane np troską o mnie. On perfekcyjnie się mnie uczył, poznawał, analizował. Pamiętał każde moje słowo, kodował każdą reakcję. Kiedy odważyłam się udarzyc ręką w stół, kiedy pokazałam, że jeszcze jest we mnie to dawne ja, odwrócił się i zniknął z mojego życia. Oczywiście wiem, że ciągle śledzi to, co się u mnie dzieje. Czasem mi o sobie przypomina, tak na wszelki wypadek. I teraz najlepsze : tęsknię za nim. Nie potrafię myśleć o nikim innym, mimo że wiem kim jest. Mimo że wiem jak się czuje zaszczuty człowiek który codziennie budzi się z drżącym sercem i strachem o to, co spotka go tym razem. Jestem wykształconą, całkiem fajną kobietą i dałam się opętać mężczyźnie o rozdętym ego. I co gorsza… Nie potrafię się od niego uwolnić.. mimo że on wcale mnie nie trzyma.

  22. Problem w takich artykułach polega na tym , że kobiety czytając je mają podstawę do usprawiedliwiania swoich nałogów – przecież ja nie pije, dlaczego tylko mały drink , a potem mamy flaszkę przed snem, małpkę na zdenerwowanie, winko na codzienny problem – a mężczyzna to manipulant bo otwarcie mówi o problemie . I jak chce aby kobieta zapytała kogoś innego , lekarza , psychiatry , lub po prostu rodzica – to nie bo nie będą się wtrącać w moje sprawy. A koleżanki dają ciche przyzwolenie, bo tak na prawdę boją się stracić przyjaciółkę . A kobieta z nałogiem na pewno zerwie kontakty z każdym kto zechce ją skrytykować ( dotyczy to także opinii o toksycznym partnerze ) . Teraz autorko i drogie czytelniczki stańcie przed lustrem i zadajcie sobie 2 pytania : Czy jednak mam nałóg i potrzebuję zewnętrznej pomocy od obcych ludzi którzy zachowają moją anonimowość ? Czy jestem na tyle silna aby wygarnąć w twarz najlepszej przyjaciółce , że ma problem i nie bać się że na jakiś czas stracę z nią kontakt. Być może te dwie szczere odpowiedzi zapobiegną tragedii.

  23. Też wpadłam w sidła takiego człowieka,zawsze on miał rację ja nie mogłam nic powiedzieć musiałam myśleć tak jak on A jeżeli miałam inne zdanie to nie odzywał się do mnie przez kilka dni ,niby taka kara w sumie to zachowywał się jak by miał dwa oblicza raz człowiek do rany przyloz A później obrażony na cały świat.Na koniec okazało się że znalazł sobie następną ofiarę ,ale to ja zawsze wysluchiwalam że go zdradzam

  24. Ja nadal jestem z takim człowiekiem.Mam cały sztab ludzi,którzy kibicują mi-nie wtrącają się,bo wiedzą,że to może mieć odwrorny skutek…dla niego rozwiodłam się…bo poznałam go w momencie krytycznym mojego małżeństwa…wiedział co robić.Koleś jest mgr psychologii,pracuje w agencji reklamowej więc ma gadane,powiedzmy,że prezencję też ma-chociaż przystojny to on nie jest,ale nadrabia swoim stylem bycia,dbałością o siebie-swój wygląd…Na fb ma jakieś 300 „znajomych” z czego ok.250 to panny na jedną noc zwane „koleżankami z grupy ze studiów”…nie wiem skąd tak obszerna grupa na studiach?…o części z nich mówi otwarcie,że to przygody na jedną noc…jedna z nich to hostessa,której zaproponował,że ją cyt:chętnie zerżnie na przednim siedzeniu nowego samochodu (powód-nowy samochód…nie fakt,że ja nie spełniałam jego łóżkowych oczekiwań)…oczywiście znajomych „z grupy” ciągle przybywa..a nic mi niewiadomo,że jeszcze studiuje…Po drodze były jeszcze jakieś wymuszenia,żebym zgodziła się na trójkąt…i wiele innych ciekawostek.A na samym początku naszego „związku” (który po 6 latach wygląda na związek przerywany tzn.mi się wydaje,że trwa nieustannie od 6 lat,dla niego z przerwami na romansik z dupeczką z tindera,sympatii,fb…na samym początku chłopina miał dwa oskarżenia o molestowanie nieletnich…z których ja głupia pomogłam się wykaraskać przy pomocy znajomych prawników.. ale oczywiście ujął mnie swoją „szczerością”,”troskliwością”…Taki pan Daniel…z którego nie potrafię się szybko wyleczyć…staram się małymi kroczkami..ale kiedy to się skończy…temat na książkę…

    • Jakbym czytała o sobie. Do tego dochodzi że pracuje w mojej firmie, robiąc nie wiele ale za (4000,-) na rękę i zero odpowiedzialności i jakiegokolwiek interesu by coś zrobić w przyszłość.
      Jestem za wszystko winna co mu się w życiu przy darzyło od momentu kiedy się znamy. To dla mnie opuścił wcześniejsze miejsce życia i pozostawił tam swoje dzieci z wcześniejszego związku. Moja rodzina i ja to przygłupy, jestem wredna- egoistka i jak śmiem mu cokolwiek zarzucać lub żądać by coś zrobił. Żyje za darmo w moim domu bez najmniejszych kosztów związanych z dniem codziennym. Jako facet to „0” – mechanizm wielkiego katolika, po kościele licznik bije od nowa. Obgaduje mnie przed swoją rodziną. No i co, no i nic z tym nie robię, nie mam siły! Rok temu wylądowałam u psychoterapeuty ale nie przyniosło skutku bo nic nie zrobiłam co mi zalecał. Nie mam siły wyrzucić z domu, bo nie będę mogła żyć z tym obciążeniem. Życie pcham do przodu dzięki przyjaciółce, niezwykle mądrej życiowo kobiecie ale ile można obciążać człowieka którego tak kocham swoimi problemami i brnąć w to głębiej. Jestem uzależniona od niego, tęsknie i nie mogę tego skończyć. Zaczynam się bać o siebie, bo moje siły są już nikłe by dalej móc żyć. Jak dałyście rade to urwać, co musi sie wydarzyć by to zmienić? Juz dziś była by porządna książka z tego a ja idę w dó0ł psychiczny.

  25. „Manipulant wie, że żaba włożona do wrzątku, od razu wyskoczy, ratując swoje życie. Jednak gdy żabę wrzuci się do zimnej wody i bardzo powoli będzie się ją podgrzewać, w końcu się ją ugotuje…”
    Już Żaba wie kiedy wyskoczyć.

  26. Święta prawda, mija sporo czasu, łez aż człowiek zrozumie. Ciężko jest się podnieść ale można. Oby karma wróciła do takich ludzi.

  27. Można się podnieść zawsze i zacząć żyć swoim życiem. Ważne żeby nie wracać wspomnieniami do takich ludzi. Oni nic dobrego nie wnoszą do naszego życia. Nie idealizować ich, nie przypominać miłych chwil, one zawsze są, nawet w takich związkach. Nie żyjmy tamtym życiem, to nic dobrego nie przyniesie. Zdrowie psychiczne jest najważniejsze. U mnie minęło 8 miesięcy od rozstania, między czasie się ze mną jeszcze kontaktował i nawet się z nim widziałam, nie wróciłam, nie poddałam się, chociaż przekonywał i słodził, kupował kwiaty, pisał miłe sms-y, jednak związek z nim zniszczył mnie psychicznie. Nie mówimy tu teraz o jakichś uzależnieniach jak jakiś Pan napisał wyżej. W takich związkach nie zawsze o to chodzi. Mój były chłopak nie miał żadnych uzależnień, poza paleniem papierosów ale mi też się zdarzało. Mówimy tu o manipulacji, kontroli, wykańczaniu w sposób który nie powinien mieć miejsca w żadnym związku. Ciągłe umniejszanie, wyśmiewanie, rozkazy, porównywanie do innych lepszych kobiet lub innych dziewczyn, karanie milczeniem, nie odbieranie telefonów, ciągłe krytykowanie rodziny, przyjaciół, znajomych, sposobu ubierania, czesania, koloru włosów, pójście na zakupy i również wyśmiewanie i sprawdzanie czy zgadnę co on raczyłby zjeść, wracanie do przeszłości (w której nawet go jeszcze nie było), wytykanie każdego błędu, najmniejszego błędu. Przypominam, że NIKT nie jest idealny i gdybym miała robić to samo to uwierzcie, że też pewnie by się coś znalazło na niego, ale jak kogoś kochasz to akceptujesz. Oczywiście nie mogłam zaakceptować obelg kierowanych w moim kierunku, ukrytych wiadomości wysyłanych po nocach do innych dziewczyn oraz swojej byłej. Dopiero po rozstaniu zaczęłam normalnie oddychać, to dziwne, że czasami tęsknie ale nigdy, przenigdy nie odważyłabym się do kogoś takiego wrócić.

  28. I ja przeżyłam to na własnej skórze. Moje relacje z takimi mężczyznami trwały krótko (kilka miesięcy), niemniej, takich związków miałam co najmniej trzy i zawsze był to jeden typ faceta- manipulator. Wówczas miałam w sobie część, która ciągnęła mnie w stronę opresyjnych mężczyzn, hmm.. a raczej przyciągała ich do mnie jak magnes. Pochodzę w dysfunkcyjnej rodziny, sama jestem (już niepijącą) alkoholiczką. Wszystko zmieniło się, gdy zdecydowałam się podjąć terapię i zawalczyć o siebie. Nie poradziłabym sobie bez profesjonalnej pomocy i wsparcia życzliwych osób. Aktualnie, po niemal 3 pracy nad sobą, tacy mężczyźni nad którymi pochyla się powyższy artykuł (teraz wyczuwam i rozpoznaję ich z odległości kilometra), wzbudzają we mnie jedynie uśmiech politowania.. Dopiero teraz jasno widzę, jakie to były miękkie, żałosne, zakompleksione imitacje mężczyzn.. Wiem, że to trudne, bo wiem jaką sieczkę taki facet potrafi zrobić z mózgu, gdy trafi w odpowiedni moment życiowy, ale zdecydowanie warto odciąć taką relacje. Nie naprawiać, nie łudzić się, że będzie inaczej- odciąć choćby resztką sił, a później dać sobie czas na odzyskanie siebie.

  29. Jak z mojego życiorysu napisane …aż włosy dęba stanęły .. właśnie z takim człowiekiem żyje wiele lat i wprawie uwierzyłam że jestem psychiczna …
    Dziękuje za posty ..jestem silniejsza . Będą zmiany !!
    😉
    Obiecuje Sobie 🙂
    Miłego dnia !!!!

  30. Serio?
    Moim zdaniem artykuł pisał ktoś – kto problem poznał z boku.
    „Mimo wszystko rób to co kochasz, chociaż raz w tygodniu wyjdz sama, oderwij się mmio, że będzie zarzucał Cię winą”.
    Serio? Osoby pod wpływem manipulatora są mega zaszczute.
    Nie ma tam miejsca na swobodne wyjcie i ewentualne posłuchanie pogadanki. Nie ma też możliwości robienia tego co kochasz.
    Manipulator w taki sposób Ci to wyszydzydzi, obrzydzi, że nawet jeśli masz jakiś dar to mimo wszystko będziesz się czuć najgorsza, nic nie warta i nic niepotrafiąca.
    W takim związku są całkowicie inne schematy.

  31. Pojeb nie człowiek taki grozi szantazuje zemsty szuka – z dala od takich i do sadu itp jak potrzeba A on niech sie leczy bo nie dość ze kogoś skrzywdzi to i siebie wszystko jest do czasu.

  32. Uswiadomienie to zawsze pierwszy krok.. swietnie napisane.. tyle ze taki mezczyzna nawet jesli zgodzi sie wyjechac.. potrafi manipulowac nawet z daleka.. taki wyjazd to raczej zadna pomoc.. szybciej grupy wsparcia. Tego typu artykuly..jakis psycholog..lub przypadkiem poznana osoba w podobnej sytuacji

  33. Najpierw udaje ze jesteś całym jego światem a jak poczuje się bezpiecznie wciąga w wielki dół pełen wyzwisk i niekończących się historii na twój temat. Dużo zależy od ciebie czy uda się uciec, mi się nie udało ale były nie wytrzymał mojej miłości i oddania. Był tak przeżarty złem ze po 13 latach sam uciekł. Niestety nauczkę mam niekończące się długi finansowe. Kobietki pamiętajcie mąż do póki nie zastrzeżesz poczty może ja odbierać i zatajać a prawo tego nie uwzględnia wiec uważajcie na siebie. Ja mam nauczkę właśnie tracę cały majątek i to co otrzymałam od rodziców. Troje dzieci i brak środków do życia już wiem ze nie jest przeszkoda do ucieczki powodzenia

  34. Dokładnie tylko terapia pomaga, otwiera oczy i podnosi samoocenę…
    dopiero podczas terapii zrozumiesz, że wcale za mało się nie starałaś że nie jesteś przerważliwiona, że Twoja intuicja mówi Ci prawdę bo sygnały, które odczytywalaś były prawdziwe, że nie jesteś wariatką, która powinna się leczyć. To manipulant jest chory i zaburzony.

  35. Skąd ja to znam. Ciągle słyszałam, że to ja mam problem… A w rzeczywistości to on ma problem bo okazal się niedojrzałym człowiekiem..

  36. Może głupio tak pisać , ale całe szczęście , że się ocknęłam i wywaliłam
    ze swojego życia .
    Zamiast wielkiej miłości same straty. Człowiek uczy się na błędach , ale trzeba umieć się do nich przyznać i wyciągnąć wnioski.
    Również ku przestrodze innych naiwnych kobiet 😢

  37. Drogie Żaby, ocalone w dobrym momencie, Wy, które się obudziłyście, Wy,które uciekłyście – BRAWO dla Was. Brawo dla mnie. Niech nam się żyje!

  38. Oj..nie ze mną takie numery…✌😎
    Nie dajcie się kochani zapędzić w takie bagno. Sami..czy z dziećmi.. spieprzajcie choćbyście nie mieli dokąd. Lepszy chwilowo przytułek..niż kolejny dzień z psycholem. Życzę powodzenia i paniom..i panom..bo też tego doświadczają.

  39. U mnie tez juz relacjja zamknieta. Zrobil mi pranie mozgu ze hoho, lacznie z wycieczkami po psychiatrach. Faktycznie moj stan psychiczny mial znamiona obnizenia nastroju tak mi zasugerowal moj psycholog. Leki do kosza. Slad jakiejkolwiek choroby wykluczony. W momencie kiedy jesteśmy slabe zdezorientowane kazda jest latwym lupem dla toksyka – zawsze

  40. Dobry tekst. Nasuwa mi się pytanie: po co to robią? Jaki jest w tym cel? Nie potrafię tego zrozumieć… Jak można budować swoje poczucie wartości na czyiś ramionach? Po co? Co jest źródłem ich czynów? Czy sami nie zaznali nigdy miłości? Czy sami nie potrafią jej wygenerować i muszą suplementować jak witaminy tylko kosztem innych? Bo ich dobro jest najważniejsze. Rety, kto ich tak skrzywdził, że sami stają się oprawcami? Czy jest psycholog na sali? Czy ktoś mi to wytłumaczy?

  41. Próbował taki jeden, myślał że jestem słaba, bo jestem miła… Powiedziałam mu wprost, „nie myśl sobie, że sprawisz żebym ja czuła się winna, nie ma takiej opcji!” Oj zdziwił się…

  42. Przeżyłam to……sporo czasu minęło zanim zrozumiałam to co się ze mną działo i że robił ze mną co chciał. Wyrwałam się bo przyjaciele pomogli. Sprytnie uzależnił mnie od siebie….. niestety

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here