Miłość nie wystarczy, jeśli starasz się za dwoje

20

Kiedyś myślałam, że miłość jednej osoby wystarczy dla dwojga. Że jakoś to będzie, uczucie przyjdzie samo. Wystarczy chcieć, poczekać, być cierpliwą. Kochać, by rozkochać drugą osobę, a potem pokazać jej, że jesteś warta miłości. I że zasługujesz na mądrą, dojrzałą relację. Myśleć za dwoje, starać się za dwoje, żyć za dwoje.

Bzdura.

To nie działa. Gdy tak zaczynasz, starasz się podwójnie, to potem cierpisz za siebie i za niego. Za swoją głupotę i naiwność i za bierność drugiej strony. Z czasem okazuje się, że nie wyszło, bo miłości nie da się dla kogoś wypracować. Nie można starać się za dwoje.

Spróbujmy

Być razem, gdy jest dobrze, a potem zobaczymy, co z tego wyjdzie…Na pewno będziemy szczęśliwi, zobaczysz, bo miłość poczeka na cierpliwych. Odwdzięczy się tym, którzy są niepewni, i tym, którzy mówią, że sami nie wiedzą, co o tym myśleć.

Gówno prawda.

Miłość jest, albo jej nie ma

Albo iskrzy, albo nie. Jest potencjał lub go nie ma.

Tak, to prawda, że czasami uczucie przychodzi z czasem, ale gwarancji nie ma nigdy.

Niezdecydowani na wstępie z czasem po prostu się znudzą. Wybiorą inaczej, więcej.

Nie kochali na początku, to już nie pokochają. Byłaś obojętna, to taka pozostaniesz.

Jeśli zdecydował się na związek, tworząc równolegle inną relację, to nigdy nie będzie Twój. Brutalna prawda jest taka, że on tak naprawdę nie chce żadnej relacji. Nie chce też samego siebie w takim wydaniu, z jakim się mierzy każdego dnia. Dlatego ucieka od siebie i od innych. Nie kocha siebie, dlatego nie pokocha nikogo.

Jeśli kłamie, zaprzecza, kręci, to tak będzie robił dalej. Nie zmienisz go nawet największą miłością.

Prawdziwa miłość istnieje

Nie potrzebuje podchodów, strategii, długich przekonywań, życia na próbę. To uczucie, które przychodzi naturalnie, spontanicznie. Nie nauczysz się jej. Ona pojawia się, albo jej nie ma. Jest naturalna jak oddychanie. Niezależna od Twojej woli.

Kochasz, oddychasz, żyjesz. Bo tak ma być. Nie dlatego, że chcesz. I sobie wmówisz uczucie, którego nie ma.

Prawdziwa miłość jest, albo jej nie ma. Nie kupisz jej, nie zapracujesz na nią, będąc nawet najlepszą wersją siebie. Nie wmówisz sobie jej. Nie nakłonisz drugiej osoby.

Gdy miłość już się pojawia, to musisz o nią dbać, pracować nad relacją. To jasne. Jednak nie wypracujesz jej tam, gdzie jej nie ma. To ona jest pierwsza. Ona jest fundamentem. Miłość, fascynacja, szaleńcze wibracje, które z czasem zmieniają się w spokój, bezpieczeństwo i oddanie. Tego nie da się samemu siłą woli stworzyć.

20 KOMENTARZE

  1. Nie ma czegoś takiego jak jedna osoba daje z siebie wszystko a druga wygodna ma wszystko w dupie. Związek to partnerstwo, zaufanie i szacunek. Bez tego szlak wszystko bombki strzeli i nie oczekujmy cudów 😉

  2. To prawda, do miłości, jak do tanga, trzeba dwojga. Jeśli jednej stronie zależy, a drugiej nie, nigdy nic dobrego z tego nie będzie. Choć babcia mówiła, że w związku zawsze jednej stronie zależy bardziej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here