Najczęściej rozwodzimy się po 40. Dlaczego?

46

Kobieta po 40 zmienia się, czy to się komuś podoba, czy nie. Staje się odważniejsza, bardziej zdeterminowana, zazwyczaj wie już czego chce, chociaż dużo bardziej ma świadomość tego, czego nie chce i nie zniesie ani chwili dłużej. Dlatego stać ją na odważne decyzje. To właśnie po 40. rozwodzimy się najczęściej.

W jakim wieku najczęściej rozwodzą się kobiety?

Naukowcy badają niemal wszystko, również to, kiedy pary są najbardziej narażone na rozwód. I choć od lat bardzo wysoki jest współczynnik rozwodów dotyczy par będących małżeństwem od 5 do 9 lat, to mnóstwo związków rozpada się po 10 czy 20 latach.

Według amerykańskiego Biura Narodowych Statystyk, najczęściej rozwodzimy się po 40. Mężczyźni na tę decyzję są gotowi w wieku 45-49 lat, a kobiety zanim skończą 45 lat. Podobnie Brytyjczycy, rozwodzą się najczęściej po 40., po około 10 latach bycia razem. Jak jest w Polsce? Liczba rozwodów u osób po 40. a nawet 50. ciągle rośnie. W 2014 roku w tej grupie wiekowej rozwiodło się 17,5 tysięcy par  z 20-letnim stażem, to trzykrotnie więcej niż w 1990 roku. Eksperci są zdania, że rozwodów w grupie wiekowej 40+ będzie coraz więcej…

najczęściej rozwodzimy się po 40

W Polsce z powodu statystycznie nieco wcześniejszych decyzji o małżeństwie najczęściej rozwodzą się mężczyźni w wieku 40-41 oraz kobiety mające 38-39 lat.

To właśnie w piątek dekadzie życia jest najwięcej rozwodów. Powodów, dla których tak się dzieje, jest całe mnóstwo.

Na rozwód najczęściej decydują się kobiety

W 2017 roku aż w 70% przypadków na rozwód zdecydowały się kobiety. Decyzję o rozwiązaniu małżeństwa podjęli mężczyźni jedynie w 30% przypadków.

Kobiety czują się coraz pewniej, pracują, są niezależne, coraz rzadziej pozwalają sobie na lekceważące traktowanie. Wierzą, że jeszcze wiele dobrego przed nimi i nie ma sensu marnować życia na niesatysfakcjonujące związki.

Dlaczego najchętniej rozwodzimy się po 40?

  • ze względu na dzieci, które są już zazwyczaj starsze i czujemy, że rozwód będzie dla nich nieco łatwiejszy,
  • z powodu utraty nadziei, że związek da się jeszcze uratować,
  • z uwagi na niezażegnane konflikty, które narastają latami,
  • często przyczyną jest przemoc fizyczna, psychiczna i emocjonalna,
  • z powodu zdrady (według CBOS do zdrady przyznaje się 52% mężczyzn i 33% kobiet),
  • upływający czas daje nam silnie do zrozumienia, że żyje się tylko raz i nie ma sensu się łudzić, że trwanie w toksycznym związku jest dobrym pomysłem,
  • wypalenie w związku,
  • zdobywamy odwagę na odważne kroki, która ma bezpośredni związek ze zmianami zachodzącymi w nas samych.

46 KOMENTARZE

  1. Święta prawda. Ja się rozwiodłam po 50-tych urodzinach, dzieci już były dorosłe. Nie ma co tkwić i męczyć się w toksycznym związku, kiedy żadne próby naprawienia czegokolwiek nie zdają egzaminu. Często tak jest, że co „dojrzalsi” panowie dziecinnieją i szukają przygód w ramionach młodszych, zdrowszych kobiet. Pamiętam, że wtedy była epidemia rozwodów wśród moich starszych koleżanek, których mężowie potracili głowy dla małolat. Pamiętam też jak panny ich wydoiły i wyszły w końcu za mąż za młodszych partnerów. No cóż, dobrze im tak 🙂

  2. Po 40stce nabiera się rozumu kobieta mądrzeje i myśli sobie jaka ja byłam głupia .jak to się mówi mieć 20 lat i miec ten rozum co teraz czyli po 40stce

  3. Dociera do niej że to co jej wmawali w domu to bzdura. Życie to nie pranie , dzieci ,mąż ,porzadki
    . Zna swoje możliwości i chce zdobywać swój swiat

  4. Bo ma dość przymykania oka na zdradę, bo żyła dla dobra dzieci które już odleciały”bo chcę poczuć się szczęśliwa, wolna, chce spełniać marzenia które dla partnera były kolcem”

  5. Ja jestem po 60 i też mam marzenia, pragnienia i powiem że teraz mogę je realizować. Jestem na emeryturze, mam w końcu czas wolny i zdrowie więc jest wspaniałe. Liczby to pesel, trzeba żyć i cieszyć sie nim ile wlezie. Pozdrawiam wszystkie panie po 40 z małym i większym hakiem.

  6. Dziwne. Po 40 jest się mądrzejszym i docenia się ludzi wokół siebie między innymi męża który zawsze był obok ale nie zawsze mieliśmy dla niego czas bo dzieci, bo późno z pracy itd. Dziś wiem że on jest jedynym i prawdziwym przyjacielem. Dziś stać mnie żeby powiedzieć w pracy Nie. Nie przyjdę w weekend bo spędzam go z mężem a on jest przeszczęśliwy i mowi:w końcu wróciłaś a ja po prostu zmadrzalam. To co piszecie to nie mądrość 40-latek ale głupota zdziecinnialych bab

  7. niekoniecznie….. wcześniej myślimy o dzieciach o nie dbamy….a o sobie na końcu myślimy… jak dzieci dorosną zaczynamy dbać o siebie…O swój wygląd…ciało….I czują się bardziej atrakcyjne

  8. To prawda 💚mam po 40 świadomość tego czego chcę. Jeżeli czegoś nie chcę, nie tracę na to czasu, ani energii. Radość życia 💚 jest w moim sercu

  9. W tych czasach jest mało odpowiedzialnych mężczyzn, wystarczy że pojawił się większy problem który to w jakimś stopniu przerósł, to zawija się, ucieka i tyle ……

  10. Kobieta i mężczyzna powinni dobrze podyskutować o sobie. Jakie on ma marzenia sex jakie zawodowe jakie i jak dalej chcą iść dalsze życie . Pragnienie siebie i radość przebywania radości to jest tylko wina wsuplna .Jedna i drugi udaje że jest ok a tak nie jest .Wtedy to lepiej odchodzić .

  11. Firfas Bo Tak dlugo potrzebuje czlowiek czasu aby zrozumiec ze Nie ma sensu dalej sie Tak meczyc i on sie na lepsze nie zmieni
    Tylko na gorsze 😊.
    Ja potrzebowalam bardzo dlugo aby podjac te dezyzje 44 lata mialam jak sie rozwiodlam po prawie 26 latach bycia razem .
    Najlepsza decyzja w Moim zyciu .

    Moje zycie zmienilo sie na lepsze 😁

  12. A ja bym bardzo chciała bo mam dość tej przemocy fizycznej i psychicznej ALE WCIĄŻ MI BRAK ODWAGI… zazdroszczę każdej kobiecie, która ma tą odwagę!
    Ja nie potrafię…

  13. […] O rozwód w Polsce wnoszą zazwyczaj kobiety. To one, a nie mężczyźni decydują się odejść. Powodów jest mnóstwo. Kluczowe jednak są: zmęczenie i pozbawienie wszelkich nadziei, a także czas, który w końcu postawił pod ścianą i pozbył wszelkich złudzeń. Po setkach prób ratowania kruchej relacji, z poczuciem przegranej nie ma już innej drogi. Tak jak nie ma relacji, która miała trwać wiecznie. Jedyny sposób to wykazać się odwagą i spojrzeć prawdzie w oczy. Nazwać rzeczywistość po imieniu. Skończyło się. Rozpadło. Mimo starań, nie da się posklejać. Trzeba iść dalej, dając sobie jeszcze szansę na szczęście. W pojedynkę lub w nowym związku. […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here