Najlepsze kawały o żonach. Pośmiejmy się same z siebie

7
2049

kawały o mężachtutaj najlepsze, przeczytaj koniecznie, są również śmieszne anegdotki o paniach. Bo każdy powód jest dobry, żeby się pośmiać. Poniżej najciekawsze kawały o żonach. Udanej lektury! Pośmiejmy się same z siebie!

Kawały o żonach – rezolutna żona

Po czterdziestu latach małżeństwa mąż przygląda się krytycznie żonie i mówi:
– Skarbie, czterdzieści lat temu mieliśmy tanie mieszkanie,  stary samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmy telewizję w 14-calowym, czarno-białym
odbiorniku, na którym można było postawić zdjęcie, ale za to, co noc spałem z cudowną, seksowną 25-letnią dziewczyną.
Teraz mam dużą, świetnie urządzą willę, ekskluzywny samochód, olbrzymie, wygodne łóżko i płaski telewizor, ale sypiam z 65-letnią kobietą, która nie przypomina tej sprzed lat. Chyba nie wywiązujesz się z naszej umowy
Na to żona, spokojnym głosem odpowiada:
– Kochanie! Znajdź sobie cudowną, idealną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię, że
znowu będziesz mieszkał w tanim, ciasnym mieszkaniu, jeździł starym samochodem,
spał na niewygodnej sofie i oglądał TV w 14-calowym, czarno-białym telewizorze.

kawały o żonach

Kawały o żonach. Zakupy

Kiedy żona powiedziała mi, że kupiła jasne buty z kokardką i na szpilce, nawet nie pomyślałem, że to są trzy różne pary.

Kawały o żonach. Niedomyślny

Wychodzi żona z łazienki i mówi z płaczem:
-2 kreski
A mąż na to:
-U mnie też słaby zasięg.

Kawały o żonach. Nie kupuj mleka

Czy to Radio Z?
– Tak.
– I wszyscy mnie teraz słyszą?
– Tak. Jest Pani na antenie.
– W supermarketach i sklepach też mnie słyszą?
– Zapewne tak.
– No dobrze. ROMAN NIE KUPUJ MLEKA! MATKA KUPIŁA

Kawały o żonach. Prawo jazdy

Nieporozumienie na drodze. Wkurzony facet wykrzykuje:
– Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!
– Więcej razy od Ciebie, debilu!

Kawały o żonach. Kontrola

Kontrola bezpieczeństwa na lotnisku, przychodzi kobieta:
Straż Ochrony Lotniska: – „Poproszę o zdjęcie butów.”
Kobieta: – „Ale ja nie mam zdjęcia swoich butów. Powinnam mieć?”

Kawały o żonach

Zatłoczona plaża w popularnym kurorcie. Dzwoni telefon komórkowy. Mężczyzna odbiera i słyszy kobiecy głos: „Kochanie, to ja. Nie gniewaj się, że ci przeszkadzam, ale właśnie widziałam w salonie pięknego mercedesa. Wyobraź sobie, słonko, że w promocji kosztuje raptem 200 tysięcy złotych. Czy mogę go sobie kupić?”  Mężczyzna odpowiada: „A kup sobie, kup” Kobieta ciągnie dalej:”I wiesz, Gosia mówiła mi właśnie, że widziała gdzieś zupełnie okazyjnie futro z soboli syberyjskich. Tylko za 100 tysięcy. Mogę?” Mężczyzna ze stoickim spokojem: „No, pewnie, kochanie, kupuj”. Zadowolona kobieta mówi dalej: „No i jeszcze taka drobna sprawa. Ten słynny reżyser, o którym ci już kiedyś opowiadałam, właśnie sprzedaje swoją willę. I to naprawdę okazyjnie, tylko 5 milionów. Wiem, że to wyczyści twoje konto, no, ale misiu, przecież niedługo się pobierzemy, musimy gdzieś zamieszkać, a to super oferta. Czy mogę kupić, kochanie?”. Mężczyzna odpowiada:”Tak, tak, oczywiście”. „To kończę, skarbie, kończę. Dzięki Pa! Pa!” – świergocze kobieta. Facet odkłada telefon, rozgląda się wokół i krzyczy na całe gardło: Czyja to komórka?

7 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here