„Nie jestem jeszcze gotowy na stały związek” – uwierzyłaś?

3

Wiecie jaka jest jedna z największych ściem sprzedawana nam kobietom na całym świecie? Nazywa się ona „nie jestem jeszcze gotowy na stały związek”. Ale z chęcią się (z) Tobą pobawię. Po co to psuć? Przecież tak nam dobrze, kotku. Mijają tygodnie, miesiące, lata i nic się nie zmienia. On Cię odwiedza, Ty jego. Bawicie się. Chociaż Tobie to nie wystarcza, to jednak godzisz się na to, co dostajesz. Aż przychodzi oświecenie pod tytułem „oj ja naiwna”, bo niespodziewanie on poznaje inną. I nagle okazuje się, że jest gotowy. Na związek, na poważne bycie razem, na dziecko. Typowe? To dlaczego ciągle się na to nabieramy?

 

Można być niegotowym

To nie tak, że od razu trzeba się określać. Na samym wstępie wchodzić na głęboką wodę. I obiecywać miłość na wieki. Nie o to chodzi, żeby od razu było wiadomo co i jak – czy to tak na poważnie, czy na chwilę. Pewne odpowiedzi, żeby przyszły i później stały się oczywiste, potrzebują czasu.

Jednak jeśli czas płynie, a nic się nie zmienia, to coś jest nie w porządku. To, że jako kobieta umiesz czekać, nie znaczy, że powinnaś. Zwłaszcza, jeśli Ty widzisz Waszą przyszłość całkiem inaczej niż on…Co prawda istnieje cień nadziei, że on wydorośleje, dojrzeje i uzna, że jednak warto z Tobą budować coś poważnego, ale najpewniej wcale nie dojdzie do takich wniosków. Za to Ty stracisz mnóstwo czasu.

Ja go zmienię

Kolejny błąd, jaki tłumnie popełniamy to zaczynamy wierzyć, że zmienimy mężczyznę. Stajemy się perfekcjonistkami w zaspokajaniu jego potrzeb. Miłe, uczynne, wyrozumiałe, takie fajne. Nie tupniemy nogą, żeby go aby nie wystraszyć, podstawiamy wszystko pod nos. Unikamy choćby małej sprzeczki. Wszystko dla niego.

Tak tkwimy w tym dziwnym układzie, wierząc, że on to doceni. Zauważy co ma, przejrzy na oczu.

Otóż nie przejrzy. Uzna, że to normalne, że tak jest. I każde drobne niedopatrzenie z Twojej strony będzie traktował jak afront! Tym razem koszula wyprasowana nie tak, jak zawsze? Co się z Tobą dzieje! Kolacja nie taka dobra jak poprzednio? Kotku, co z Tobą? No to nie jest zbyt dobre…właściwie nie da się tego jeść.

Im bardziej kobieta się poświęca i nakręca, by królewiczowi poprawiać koronę na głowie, tym on bardziej jej nie szanuje. I gdy spotka w końcu atrakcyjną, pewną siebie kobietę, to zakocha się w niej. Nie w jej zupkach, czystej i pachnącej koszuli, którą ona mu wręczy, ale w niej samej. Ku zaskoczeniu wszystkich naokoło!

Ucieknie od tej, która próbowała go zagłaskać na śmierć. W głębi serca będzie wiedział, że to nie jest normalne. I znajdzie sobie „zwykłą”, a nie „idealną” kobietę. Przy niej odetchnie. I w końcu poczuje się dobrze.

Nie jest gotowy na poważny związek?

Spójrzmy prawdzie w oczy, jeśli mijają miesiące, lata, a on ciągle nie jest gotowy, to oznacza jedno. Nie jest gotowy dla Ciebie i pewnie nigdy nie będzie.

Serio chcesz dawać mu milionową szansę i łudzić się, że w końcu Cię doceni? Zacznij płakać już teraz, przepracuj ten ból i rozczarowanie i idź dalej, bez niego. Ty bądź gotowa na zmianę i lepsze jutro. Nie marnuj czasu. I zacznij w końcu myśleć o sobie. Zacznij od szacunku do siebie.

3 KOMENTARZE

  1. Opowiem wam moja historie. Hit po prostu. Spotykałam się z pewnym facetem. Byliśmy po trzydziestce. Oboje po rozwodzie. Wydawało się, że wszystko idzie w pozytywnym kierunku i nagle trach….. Wiesz, nie chce się jeszcze wiązać na stałe, chce poszaleć. Oniemiałam, przełknęłam ślinę i powiedziałam no ok. No nie będę faceta trzymać na siłę. Wiecie co, po roku usłyszałam, że się ożenił . Potem się rozwiódł, ale to już inna sprawa.

  2. No wlasnie ja to przeżyłam.. Nie jestem gotowy poczekaj aż miłość z jego strony się ulotniła.. Ale pobawić się mną i moimi uczuciami to było dobrze..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here