Skąd się bierze niska samoocena i jak z nią walczyć?

45
2636

Odpowiada za kłopoty sercowe, trudności w kontaktach z rodzicami i przyjaciółmi, niepowodzenia w pracy, wielokrotne odmowy podwyżki a nawet niską pensję. Niska samoocena ma ogromny wpływ na nasze życie. Skąd się bierze? Jak się objawia i jak z nią walczyć?

Niska samoocena. To widać od razu

Brak kontaktu wzrokowego, skulone ramiona, niezdecydowany wyraz twarzy, cichy głos, jąkanie się, unikanie konfrontacji, problem z publicznymi występami, poczucie winy, ciągłe wyrzuty sumienia. Chowanie się przed ludźmi, opieranie się o ścianę, siadanie z boku, z dala od innych. Przepraszanie za nic, na wyrost, na wszelki wypadek, ciągłe analizowanie sytuacji, zadręczanie się, myślenie co by było gdyby…Paraliżujący strach przed zmianami, podejmowaniem ryzyka. Niska samoocena ma wiele twarzy.

niska samoocena

Widać ją zarówno zewnętrznie, po postawie, wyrazie twarzy, gestach, mowie ciała, jak również ujawnia się wewnętrznie.

Niska samoocena objawia się nadmiernym krytycyzmem w stosunku do siebie. Jeśli Twój wewnętrzny krytyk często i głośni przemawia i jest szalenie przekonujący, problem jest spory. Jeśli porażki zawsze tłumaczysz sobie własną niekompetencją, nie dostrzegając wpływu czynników zewnętrznych, na które nie masz wpływu, niska samoocena może skutecznie blokować Cię przed działaniem, pogłębiając Twoją wiarę, że do niczego się nie nadajesz.

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest niezdecydowanie, ciągłe analizowanie sytuacji i ogromny strach przed podjęciem decyzji. Osoba z niskim poczuciem własnej wartości jest zestresowana wizją porażki, dlatego tkwi w miejscu, by poprzez podjęcie jakiekolwiek decyzji nie pogorszyć swojego położenia.

Inny objaw to nadwrażliwość na krytykę. Osoba z niskim poczuciem własnej wartości każdą uwagę traktuje bardzo osobiście. Nie umie przyjmować konstruktywnej krytyki, bo ta pogłębia jej poczucie o swojej beznadziejności. Ponadto ma ciągłe poczucie winy, zadręcza się i ma negatywne nastawienie do wszystkiego naokoło. Jest również poczucie wstydu, noszone głęboko w sercu, prowadzące do braku wiary w siebie, unikania kontaktów z innymi osobami.

Cechą charakterystyczną jest również perfekcjonizm, czyli dążenie do czegoś, co nie jest możliwe, by wszystko było bez skazy. Osoba z niskim poczuciem wartości żyje w przekonaniu, że będzie dobrze dopiero wtedy, kiedy nie będzie popełniała błędów, kiedy każda inicjatywa skończy się sukcesem. Wszystkie potknięcia, drobne porażki przeżywa nadmiernie i długo się nimi zadręcza.

Niska samoocena jest toksyczna dla związku. To główna przyczyna chorobliwej zazdrości, utrudnia komunikację i budowanie dojrzałej relacji. Wpływa bowiem na to, jak postrzegamy świat. Niestety nie ułatwia podtrzymywaniu przyjaźni. Jej efektem jest poczucie osamotnienia, beznadziei i braku kompetencji, co niestety jeszcze bardziej pogłębia niską samoocenę.

Przeczytaj, jak być pewnym siebie.

Skąd się bierze niska samoocena?

Niska samoocena to wynik błędów wychowawczych, niedoskonałego systemu edukacji, a także pewnych schematów myślenia, postrzegania świata i siebie, np. tendencji do karania się.

Dużo zależy bowiem od tego, jak postrzegamy świat. Osoby z niską samooceną porażki uznają za wynik własnej niekompetencji, a sukcesy jako fart, uśmiech losu. Innymi słowy wierzą, że nie są na tyle wartościowe, żeby odnieść sukces, a każdą porażkę odbierają jako potwierdzenie swojej bylejakości.

Osoby ze zdrową samooceną patrzą inaczej – porażka to pretekst do nauki tego, co następny raz warto zrobić lepiej, a sukces to wynik osobistych starań i cech charakteru.

Osoby z niską samooceną zamiast każdą uwagę zwrotną ze świata, nawet w formie krytyki, odbierać jako informację dotyczącą swojego zachowania, traktują jako coś dotyczącego ich samych, ich rdzenia osobowości. Dlatego każda krytyka ich niszczy.

Jak walczyć z niską samooceną?

Niestety praca nad niską samooceną nie jest prosta. Wymaga czasu, uważności i nierzadko wsparcia osoby z zewnątrz.

Podstawa to uświadomienie sobie istnienia problemu. Następnie kluczowe jest zrozumienie pojawiających się emocji, nazwanie ich, pozwolenie na ich odczuwanie oraz zniknięcie. Każdego dnia warto rozpoczynać dzień od spojrzenia w lustro i powiedzenie sobie, że jesteś najważniejszą osobą na świecie. Początkowo nie będziesz w to wierzyć, ale jeśli wejdzie Ci to w nawyk, szybko zobaczysz efekty.

Codziennie należy również znaleźć czas na przyjemności. Potraktuj to jako priorytet, a nie jak fanaberię, na którą możesz sobie pozwolić tylko wtedy, kiedy znajdziesz czas (czytaj prawie nigdy).

Zastanów się, kiedy, w jakich sytuacjach myślisz o sobie źle. Być może w Twoim otoczeniu znajduje się osoba, która odbiera Ci pewność siebie. Prześwietl otoczenie w poszukiwaniu wampirów energetycznych i dowiedz się, jak z nimi postępować.

Naucz się asertywności. Nie bój się mówić „nie”. Znajdź nową pasję, zapisz się na kurs, naucz się czegoś nowego. Każdego dnia stawiaj kolejny mały krok, by się rozwijać.

Otaczaj się osobami, które są optymistami, mają otwarte horyzonty i apetyt na życie. Przeczytaj dobrą książkę o samorozwoju, spotkaj się z psychologiem.

Istnieje mnóstwo sposobów, jak podnieść poczucie własnej wartości. Nie rezygnuj, jeśli nie widzisz zadowalających efektów. Szukaj dalej! To bardzo ważne, by zbudować zdrowy obraz samej siebie.

45 KOMENTARZE

  1. Gdybym miała niską samoocenę i przeczytała, co muszę zrobić, żeby się jej pozbyć, to natychmiast poczułabym się jeszcze mniej warta, bo znaczyłoby to, że tylu rzeczy nie wiem, nie zrobiłam, nie ogarnęłam. A tymczasem sprawa jest prosta: wszyscy jesteśmy warci jako ludzie dokładnie tyle samo. Oczywiście, jedni więcej/mniej potrafią, więcej/mniej wiedzą itd., ale to wcale nie znaczy, że są więcej/mniej warci.
    I nieprawdą jest, że kogoś z niską samooceną można rozpoznać od razu. A już patrzenie w lustro i mówienie sobie, że jest się najważniejszą osobą na świecie…wybacz, ale jak to niby ma pomóc?
    Wiele czynników składa się na jej powstanie, ale niestety tak wcześnie, że z reguły bez pomocy terapeuty nie sposób ich sobie przypomnieć i nazwać.

    • Szarabajko, oczywiście, że może pomóc. Dowód? Doświadczenia wielu psychologów i terapeutów 🙂 Oczywiście nie ma złotych recept ani dwóch takich samych osób.Jednak od czegoś trzeba zacząć. Pozdrawiam

      • Naprawdę są terapeuci, którzy karzą klientom gadać takie bzdury i to patrząc sobie w oczy w lustrze? 🙂 „Jestem NAJWAŻNIEJSZĄ OSOBĄ NA ŚWIECIE”- przecież to nieprawda. W żadnym przypadku.

        • Tak, są. Dla siebie jesteś najważniejszą osobą na świecie. Dlaczego? To proste. Bo jak Ciebie zabraknie, to wszystko inne też przestaje dla Ciebie istnieć. Pozdrawiam

  2. Ja długo walczyłam z nieśmiałością i niskim poczuciem własnej wartości jak byłam nastolatką, dopiero na studiach bardziej się otworzyłam jak poznałam grupę cudownych ludzi, którzy dali mi poczucie, że powinnam w siebie uwierzyć 🙂 Teraz jest jeszcze lepiej od kiedy mam córeczkę, bo dla niej też mam motywację, żeby być silna i pewna siebie, bo w końcu ona będzie się na mnie wzorować 🙂

  3. jeszcze niedawno moja samoocena była wyjątkowo niska, chwilami w ogóle w siebie nie wierzyłam. Małymi kroczkami wyszłam na prostą, ale jeszcze wiele mam do zrobienia 🙂

  4. Mnie na szczęście ten problem nie dotyczy. Wszystko zależy od psychiki i ludzi jacy nas otaczają. Ktoś podatny i wiecznie „krytykowany” może mieć niską samoocenę i w dodatku złapać jeszcze depresję.

  5. Ja myślę że z wysoką samooceną czasem trzeba się po prostu urodzić 🙂 Niestety ja należę do osób, które nad nią pracują ale z biegiem lat widzę poprawę 😀 Z niektórych rzeczy się po prostu wyrasta

  6. Uważam, że taka mantra zdaje egzamin. Zawsze, kiedy siedzę w wannie relaksuję się i myślę tylko pozytywnie o sobie i o tym co chcę osiągnąć, buduję moje poczucie wartości cały czas… Poza tym zauważcie, że osoby, które oceniają innego człowieka, często to robią z braku własnego poczucia wartości…

  7. Na wszystko chyba przychodzi czas, ja kiedyś też nie wierzyłam w siebie, bałam się odezwać, zrobić krok do przodu. Czas i ludzie zmieniają 🙂 dziś już znam swoja wartość
    Fajny artykuł 🙂
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

  8. Wiele moich nastoletnich lat borykałam się z niską samooceną. Wizja przyszłości jawiła się koszmarami, bo jak niby miałabym sobie poradzić skoro jestem brzydka, głupia i gruba. Teraz mam męża i jestem szczęśliwa, choć zdarza się, że czarna chmura niepewności pojawia się nad moją głową raz na jakiś czas. Staram się ją odgonić jak szybko się da, bo wiem, co w moim życiu jest ważne i wiem na co mnie stać. Trzeba z tym walczyć!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here