Osoba wysoko wrażliwa potrzebuje więcej czasu…żeby dojść do siebie

29

To nie jest świat dla wrażliwców. To nie czasy, kiedy liczą się empatia, otwartość, szczerość, umiejętność odczuwania. Dzisiaj łatwiej być odpornym, a właściwie nieczułym. Mieć twardą skórę, mocne pośladki. Bo osoba wrażliwa ma pod górkę. Na co dzień musi się mierzyć z nadmiarem informacji, bodźców i wydarzeń. I każdorazowo potrzebuje dużo więcej czasu, żeby przetrawić to, co się jej przydarza.

red heart in woman`s palms on grey background

Osoba wysoko wrażliwa ma po prostu trudnej…

  1. Gdy ktoś ją niesprawiedliwie atakuje.
  2. Oskarża o coś, czego nie zrobiła.
  3. Gdy ktoś zachowuje się chamsko.
  4. Gdy musi mierzyć się z trudnymi osobami.
  5. Gdy zalewa ją czyjś jad.
  6. Wtedy, kiedy potrzeba być nieugiętą.
  7. Kiedy musi powiedzieć komuś wprost coś, co już wcześniej deklarowało się na wiele sposobów delikatnie.
  8. Odmówić pomocy.
  9. Gdy jest gdzieś, bo tak trzeba.
  10. Gdy czuje się samotna.

Osoba wrażliwa ma ten problem, że nie spływa po niej jak po kaczce. Nie umie szybko się zresetować. Potrzebuje czasu, odosobnienia, samotności, bycia gdzieś sama ze sobą.

Jeden trudny dzień to dla niej za dużo. Potrzebuje dwóch kolejnych, żeby dojść do siebie.

Nic dziwnego, że z czasem zaczyna unikać trudnych osób, skomplikowanych sytuacji, przeżyć, które są dla niej za trudne, wydarzeń, które przytłaczają.

Działa intuicyjnie, chroni siebie.

Z drugiej strony w taktyce uników kryje się niestety pewna pułapka. Nie zawsze bowiem warto uciekać. Czasami trzeba stawić czoła pewnym trudnym wydarzeniom. Jednocześnie dbając o to, by mieć czas i możliwości do regeneracji. Czyli:

  • dużo czasu w samotności,
  • na spacery,
  • oglądanie filmów,
  • czytanie książek.

Akcja regeneracja dla osób wrażliwych to konieczność. Niestety wymaga czasu, cierpliwości…

Nie ma dróg na skróty. Ani magicznego przycisku, dzięki któremu można się łatwo odciąć, nie widzieć i nie słyszeć.

Dlatego wysoko wrażliwa osoba musi dbać o siebie podwójnie. I próbować zamieniać swoją wrażliwość w zaletę, a nie w wadę. To trudne…Niestety wyjątkowo trudne.

29 KOMENTARZE

  1. A ja uważam że ludzka dusza, serce bo przecież to jest centrom ludzkich uczuć jest bardzo podatna na wiele bodźców i jeśli ktoś ją skrzywdzi to jej nadwrażliwość może sprawić, że przy każdym kolejnym “razie” będzie się coraz bardziej zamykała jeśli będzie trawiła to w samotności. Uważam że każdy do pewnych wniosków powinien dochodzić sam a nie kierować się tym co inni mówią czy też piszą, no wiecie, zalecenia ekspertów, a ja znam tylko jednego eksperta którego każda diagnoza jest trafna i tylko Jego to Ten który nas stworzył bo kto może lepiej znać człowieka jeśli nie Ten który go powołał do życia. Zbyt wiele osób dziś uważa się za ekspertów i mówi innym co mają robić jak działać jak się zachowywać tylko każdy jest inny. To moje zdanie i tak uważam. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i namawiam was nie do szukania i dopasowywania swoich objawów do choroby która wymyślają ludzie ale do zadawania pytań i słuchania odpowiedzi najpierw Bogu a potem sobie

  2. Dokładnie tak jest.Nauczylam się już nie przeżywać niesprawiedliwości płynącej z zewnątrz to duży postęp jak dla mnie,ale dalej boli mnie serce,gdy w perfidny sposób wykorzystują to najbliżsi.

  3. Jestem wysoko wrażliwa i nie znoszę tej cechy u siebie. Zazdroszczę tym, którzy potrafią wstać i się otrzepać a ja muszę ciagle mieć na to duuuzo czasu.

  4. Właśnie pracuje nad tym żeby nie przejmować się sprawami na które nie mam wpływu. Polecam książkę “Miej wyje…. ne będzie Ci dane”

  5. A ja powiem, że zupełnie nie. Te wartości są nadal. Bycie wrażliwym to atut, a nie przekleństwo. Pokazujcie te wartości ludziom, którzy się pogubili. Trzeba tylko pracować nad swoją świadomością. To, że ktoś pluje jadem nie świadczy o nas, tylko o nim. To, że ktoś nas atakuje, nie jest spowodowane naszym zachowaniem ( ludzie wrażliwi są z natury dobrzy dla świata). Przyczyna leży zupełnie gdzie indziej. Ludzie wrażliwi mają te cechy, które mają szansę uleczyć ich otoczenie. Jedyne co trzeba zrobić to przyjąć za fakt, że jest to niesamowita siła. Nauczyc się asertywności i nadal koncentrować się na pozytywnych rzeczach w swoim życiu. Miłego dnia 😏

  6. Dokładnie ujete .każdego dnia dawka emocji. Dla osoby wrazliwej jest nie do przyjęcia . Najlepiej zmienić to odejsc i zapomniec inaczej mozna zniszczyć zdrowie ….takie codzienne mielenie tego samego .tylko troszku z innej strony . .to jak znalezienie sobie chłopca do bicia…każdy zle emocje . Ciśnie w niego
    . . Dla dobrych i wrażliwych brak miejsca ..

  7. “Po trudnym dniu potrzebuje dwóch, żeby dojść do siebie”- prawdziwe. Zazdroszczę ludziom, którzy rano wstają i żyją, jakby wczoraj nic się nie wydarzyło.

  8. Święta prawda. A ludzie są jacy są i nie pomagają lecz dobiją. Nie wszyscy ale większość bo jeśli wiedzą że na takim mogą się wyzywać to walą z grubej rury

  9. Bardzo dobry tekst, sama prawda i dobrze, że tak piszesz, dajesz tym możliwość ujrzenia osobom wrażliwym – że jest nas dużo 🙂 Pozdrowienia dla WRAŻLIWYCH 🙂

  10. W dzisiejszych czasach osobę WWO nazywa się mięczakiem. 😔 Odczuwanie bardziej jest passe. Nadwrażliwość bardzo przeszkadza i męczy. Na codzień ciężką z nią zyć. Wolała bym taka nie być, było by łatwiej.

  11. Dzisiaj nie liczy się być a mieć. …nie liczy się wartość a cena…ile dałem…ile kosztowało. Gdzie w tym wszystkim człowiek ? Nie ma miejsca na prawdziwe relacje i empatię. To brzmi egzotycznie . Po co , przecież bądźmy płytcy, nijacy, bądźmy materialistami. Tego wymaga od Nas ten świat. Dobre selfie i mało treści. Nie ma na to mojej zgody…chcę być staroświecka

  12. Ale sa tez tacy wrażliwcy o twardej skórze, niby ciezko do nich dotrzeć, ciezko zranić, bo ponoć splywa jak po kaczce, ale w środku przeżywają, trawią swoje emocje latami.

  13. To nie jest takie trudne. Wystarczy selekcjonować towarzystwo i odcinać się od toksyków. Lepiej mieć bardzo wąskie grono wypróbowanych przyjaciół niż dostawać ciosy dookoła. Uodpornić się trzeba na ludzi, na których jesteśmy skazani i są dla nas trudni, ale warto poszukać sposobów na reset. U mnie sprawdzają się góry. Nawet 3 dni, to mega zastrzyk energii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here