Piękna po 40 – jak dobrze wyglądać po 40?

4

Jak dobrze wyglądać po 40? Jak świetnie czuć się we własnej skórze? Czym jest piękno po 40? To nie moje pytania. To podpowiedzi z Google. Podobno właśnie takie hasła wpisujemy najczęściej w najpopularniejszej wyszukiwarce, oczekując dobrej odpowiedzi. I powiem Wam, że się nieco zdziwiłam, bo okazuje się, że to nie są topowe tematy na tej stronie. Jestem też nieco zasmucona, bo nadal zbyt często i zbyt intensywnie skupiamy się na tym, co zewnętrzne, zapominając o naszych wnętrzach. Też chcesz być piękna po 40? To nie takie proste! Przeczytaj!

Czy dzisiaj nie czujemy się za bardzo zniewolone potrzebą dążenia do bycia piękną? Skąd ta presja? Piękna po 40 to nie tylko szczupła, zadbana sylwetka, ale też uśmiechnięta, aktywna i szczęśliwa kobieta. Nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce.

Piękna po 40. Jeść i nie tyć

Moja znajoma powiedziała, że mając 40 lat, każdego dnia zastanawia się, co jeść, by nie przytyć. Teoretycznie świetnie, bo myślenie tego typu to dowód dbania o siebie. Z drugiej strony, brzmi to nieco strasznie…Zanim nabijesz widelec, myślisz, czy nie przytyjesz. Oglądasz z każdej strony ciasto. Zanim czegoś nie kupisz, patrzysz, ile ma kalorii.Liczysz, ograniczysz się i masz ciągle poczucie straty.

To już nie jest niewola? Czym zatem ona jest?

To nie tak, że mamy przestać dbać o siebie i opychać się czym popadnie…Jak jednak zachować umiar – i w jedzeniu i w liczeniu kalorii?

piękna po 40

Ktoś, kto wymyśli naprawdę skuteczną tabletkę, która pozwoli jeść i nie tyć, będzie milionerem. Od razu może budować pałace i zatrudniać ludzi do obsługi jego zachcianek.

Kobiety bowiem od lat pragną rozwiązania, które pozwoli im cieszyć się smacznym jedzeniem, jednocześnie zapominając o konsekwencjach kosztowania tego, na co się ma ochotę. Pomyśl tylko, jak byłoby idealnie, gdyby każda z nas mogła zapomnieć o dietach, kaloriach, tyciu i presji posiadania szczupłej sylwetki. Każda miałaby takie kształty, jakich pragnie, jednocześnie ciesząc się kulinarnymi przyjemnościami. Bajka…

Niestety nic nie ma za darmo. Dopóki utrzymanie szczupłej i zgrabnej sylwetki to wyzwania, dopóki będziemy marzyć o tym, co jest trudno dostępne.

Piękna po 40. Włosy

Bardzo obrazowo fenomen piękna po 40, ale i po 30 czy 20 pokazuje paradoks naszych czasów. A może paradoks ludzkiej psychiki polegający na pragnieniu tego, czego się nie ma?

Przeciętna kobieta, gdy ma proste włosy chce mieć kręcone. Gdy pojawią się fale, to je prostuje. Długie włosy ścina, a krótkie zapuszcza. Blond farbuje na ciemniejszy odcień, a czarne włosy rozjaśnia. Wydaje się, że ciągle jesteśmy niezadowolone. I ciężko nam dogodzić.

To jak z trawnikiem u sąsiada. Zawsze jest bardziej zielony za płotem. Wiele z nas podobnie odbiera swój wygląd. Własnych zalet nie widzi, a zachwyca się tym, co ma koleżanka czy sąsiadka. Kiecka na nas nie leży tak dobrze, jak na przyjaciółce. Trzeba kupić drugą, lepszą.

Piękna po 40. Młodość

Piękno utożsamiane jest z młodością. Choć coraz częściej pisze się o tym, jak akceptować swoje ciało i jak polubić zmiany, które w nim następują, to nadal większość z nas chce zatrzymać czas. I wyglądać znacznie młodziej niż wskazuje na to metryka. Nie lubimy stwierdzeń „stosownie do wieku”, ograniczeń w temacie „co wypada, a czego nie”. I dobrze. Stereotypy nie mają dla siebie najlepszego czasu.

Czym innym jest jednak cieszenie się życiem, w tym modą, a czym innym rozpaczliwe odmładzanie się na siłę. Trudo opisać tę różnicę słowami. Granica jest zbyt cienka i subtelna. Ją po prostu widać.

Fundamentem jest akceptacja i radość życia. Jeśli po prostu kochamy siebie, cieszymy się każdym dniem, umiemy to pokazać nie tylko uśmiechem, ale także wyglądem. Wtedy dbanie o siebie jest naturalne, wpisane w miłość, jaką się obdarzamy. Nosimy ładne rzeczy nie tylko, by pokazać się innym, ale także po to, by podobać się sobie. Nie oszczędzamy ubrań na wielkie wyjścia, bieliznę też zakładamy taką, jaką mamy ochotę. Tę najlepszą nie tylko na randkę, czy do lekarza (;), ale także dla siebie, by poczuć się pięknie.

Piękna po 40 to kobieta, która jest szczera i prawdziwa. Lubi siebie. Umie i chce być sobą. Nie udaje kogoś innego, żeby się przypodobać otoczeniu. Wie, że najlepsza jest taka, jaka jest. Nie poprzestaje jednak na tym, stara się rozwijać, wzbogacać wewnętrznie, bo piękno płynące od środka jest najsilniejsze.

Piękna po 40 kobieta jest spokojna. Nie musi nikomu niczego udowadniać. Może być lepsza, ale nie od innych, od siebie, tej z wczoraj i sprzed miesiąca. Nie czuje potrzeby, żeby się wywyższać, poniżając innych. Umie panować na sobą i emocjami. Daje sobie prawo, by być słabą i smutną. Bo wie, że każda łza oczyszcza i pozwala zmierzyć się z tym, co trudne, aby potem iść dalej.

Piękna po 40 zna takie słowa, jak zmarszczki, cellulit, czy odsysanie tłuszczu. Jeśli się zmienia, to robi to dla siebie. Wie bowiem, że może, ale nie musi. Najważniejsze jest dla niej bowiem piękno umysłu, które absolutnie nie wyklucza piękna ciała.

4 KOMENTARZE

  1. Nie mam problemów z wyglądaniem po czterdziestce, bo myślę, że nawet na nią nie wyglądam. Ale faktycznie po 40. metabolizm spowalnia i trzeba jeść mądrze, zdrowo i dużo się ruszać – co czynię.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here