Po 40 mówisz -„a niech gadają, na zdrowie, a ja i tak robię swoje”

25

Co byś nie zrobiła, ludzie będą gadać. Oceniać i krytykować, bezlitośnie. Do tego szyderczo się śmiać za Twoimi plecami. Bo przecież taka głupia jesteś, taka nierozsądna, taka naiwna. Oni na Twoim miejscu wiedzieliby, co robić. Na pewno nie wpadliby w takie tarapaty. Aż do momentu, gdy podobna sytuacja dotyczy ich. I co? I nic. Napompowana mądrość ulatnia się z sykiem, a czasami głośno pęka.Chichot losu.

Okazuje się, że to nie takie proste, że łatwiej mówić, gdy rzeczywistość nas nie dotyczy, a trudniej działać, gdy uderza bezpośrednio w nas.

Zatem nic tylko uczyć się na własnej głupocie i przestać oceniać? Nic bardziej mylnego. Ludzie rzadko wyciągają wnioski…Bo gadanie to prosty sposób, by kosztem kogoś podbudowywać własne ego. A że własne samopoczucie słabe, to proste, jadowite rozwiązanie tak kusi. Krytykowanie trwa w najlepsze…

po 40 mówię

Zawsze będą gadać

Zaczyna się, gdy jesteśmy bardzo młode. Gdy nie mamy chłopaka, pytają o to, czy ktoś nam się podoba. Gdy już mamy kogoś na oku, to co tak szybko, przecież nauka najważniejsza.

Zapada decyzja o ślubie. To pada pytanie – jesteś pewna? Przecież teraz co druga para się rozwodzi. Na pewno tego chcesz? Decydujesz się żyć bez ślubu. Jak tak można? A jak urodzi się dziecko, to co wtedy? Co ze stabilizacją, poczuciem bezpieczeństwa?

Gdy nie masz dziecka, to słyszysz, kiedy w końcu urodzisz, że czas biegnie, i takie tam. Urodzi się pierwsze, to kiedy drugie. Przyjdzie na świat dziewczynka, to kiedy chłopiec. Masz dwóch chłopców, to przyda się dziewczynka. Zdecydujesz się na trzecie, to istna patologia. W dzisiejszym świecie trójka dzieci? Oszalała. A może od razu czwarte machnij, to będzie emeryturka.

Zostaniesz z dziećmi w domu, jak tak można? Tak wykorzystywać biednego mężczyznę, pozostawać na jego łasce. Nie masz ambicji? A jak Cię zostawi, to będzie płacz. Z niczym zostaniesz. Idziesz do pracy, to słyszysz, że jesteś wyrodną matką. Dzieciaki raz w życiu są małe. A Ty masz całe życie na karierę.

Ludziom nie dogodzisz. Cokolwiek zrobisz lub czego nie zrobisz, znajdzie się sposób, żeby Cię skrytykować.

Większość ludzi nie przyjmuje do wiadomości, że każda decyzja niesie pewne plusy i minusy. Są tak zaślepieni, że za każdym razem skupiają się na wadach danego rozwiązania i wytykają je Tobie bezlitośnie. Po co? Najczęściej po to, by uzmysłowić sobie, że nie masz lepiej od nich. To prosty sposób na poprawę własnego samopoczucia kosztem innych. Podepczę po Tobie, to ja będą prezentować się lepiej. Siła kontrastu.

Niech gadają

Przez lata przejmujemy się tym, co mówią o nas inni. Próbujemy walczyć z niesprawiedliwymi sądami, udowadniać innym, że nie mają racji…aż przychodzi przełom. Niczym olśnienie nachodzi nas myśl, że cokolwiek zrobimy, to i tak jak ktoś będzie chciał, znajdzie powód, by nas skrytykować.

Dlatego przestańmy się tym przejmować. Skupmy się na tym, czego pragniemy, działajmy w zgodzie z naszym sercem. Idźmy do przodu, bez ciągłego oglądania się na innych. To nasze życie. Będzie ono oceniane, komentowane, ale to nic. To nie powinno nas zatrzymywać. Okazji do powtórek już nie będzie.

 

25 KOMENTARZE

  1. Święta prawda. Niektórzy ludzie krytykują innych, żeby samemu poczuć się lepiej A ja kiedyś bardzo się przejmowałam cudzą opinią ale wraz z wiekiem😎przestałam i żyję zgodnie z własnymi zasadami 💃

  2. W takich sytuacjach mówię sobie tak : ” jak ludzie gadają o tobie za twoimi plecami, znaczy, że jesteś dwa kroki przed nimi” 😊

  3. Jak nie maja swojego zycia to zyja zyciem innych…najlepiej niech kazdy pilnuje swojego ogrodka…i w nim robi porządki. W pewnym momencie zaczynasz miec wiecej w tylku…niby nie jest duzy ale ile sie mieści. Zdajesz sobie sprawę ze nie zyjesz po to zeby inni byli zadowoleni i nie musisz nic robic zeby sie podobac…Ciebie ma cieszyć Kazdy twoj dzien a nie innych, którym nie dogodzisz bo maja pasje w ocenianiu i krytyce…tej negatywmej bo o konstruktywnej to zapomnij….a dajcie spokoj. Zyjemy dla siebie.

  4. Nikt nie powinien oceniac nikogo, chyba ze ktos j pracuje dla spoleczenstwa i jest osoba dzialajaca tu i owdzie, ale to tez powinno dotyczyc postepowania wobec jego działalności, dla dobra ogółu…jezeli chodzi o prywatne zycie to wara, nigdy sie nieprzejmowalam co ludzie moga powiedziec, czy pomyslec to są moje decyzje i moje wybory, co najwyzej moge o tym porozmawiac i sie zastanowic, przemyslec…

  5. to spostrzeżenie dotyczy również facetów. bez różnicy. cudzym życiem łatwiej żyć, bo nie ponosi się konsekwencji. a zadawanie pytań i zawieszanie w powietrzu znaku zapytania poprawia samopoczucie osoby, która je zadaje – znów bez względu na płeć.

  6. Brać pod uwagę mogę rady najbliższych. Opinia reszty świata ma znikome znaczenie, mogę pokusić się o stwierdzenie, że żadne.

  7. A ja zawsze miałam plociuchów i opinie o mnie gdzieś. Bez względu czy teraz po 40 tce czy wcześniej. O nas mogą mówić tylko ci co nam jeść dają, i to też tylko to na co się sami godzimy.

  8. Mam córkę, która jest nastolatką i bardzo się przejmuje co ludzie o niej sądzą. Staram się jej wytłumaczyć, że to bez znaczenia. Jednak nic to nie daje, więc myślę, że przyjdzie taki czas kiedy sama do tego dojdzie. Pewnie po 40stce 😉

  9. To prawda.Teraz już robię co chcę, to moje życie.I mam gdzieś to co inni o mnie myślą,oczywiście uważając żeby nie robić nikomu krzywdy.

  10. Ja tam chętnie bym posłuchała, co ludzie mają do powiedzenia. Ba! Nawet bym to przeanalizowała! Bo zawsze warto się zorientować, co się dzieje w naszym życiu. A nikt nie wie tego lepiej niż inni. Czasami nie mam zielonego pojęcia jak ciekawe jest moje życie i jakie interesujące! A tym czasem nic nie słyszę i muszę sama dedukowwć czy moje życie jest ciekawe czy też nie? To takie stresujące, takie stresujące…. Czasami nawet mówię, jak chcecie o mnie pogadać, to proszę, zaproście. Ja sobie tam cichutko przysiądę i będę wyciągać wnioski ze swoich błędów… A tu dalej nic. Cisza. Takie samoluby chodzą po tym świecie. Nic nie powiedzą głośno, wszystko za plecami. A ja tak się nudzę… 😎😎

  11. Zastanawiam się skąd ludzie mają na to czas w sensie zajmowanie się czyimś życiem omawianie i analizowanie spraw które nas nie dotyczą to jest zupełnie bez sensu

  12. Rewelacyjny artykuł! Mam wrażenie,że same za bardzo sie spinamy i przejmujemy tracąc przez to pewność siebie. Nie jest łatwo zupełnie to zignorować ale trochę pracy nad pewnościa siebie i odrobina dystansu i najwieksze plotkary nie bedą nam przeszkadzac!
    Bardzo Was lubie! Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here