Potęga patrzenia w oczy. Tajemnica, którą warto poznać

4

Trudno kłamać, patrząc w uczy*. Tylko nielicznym udaje się, ukryć własne uczucia. Oczy zdradzają je błyskawicznie. Dlatego często unikamy patrzenia na drugą osobę. Bo spojrzenie nie kłamie. Słowa mogą, czyny i gesty także. Patrzenie w oczy pozwala na przykład zbudować atmosferę intymności, zawstydzić, pokazać pożądanie czy rozczarowanie. I to wszystko bez wypowiedzenia choćby słowa. Patrzenie w oczy ułatwia słuchanie, zbliża do drugiego człowieka jak mało co. Sprawia, że jesteśmy obecni i uważni na innych. Same korzyści?

*Choć wprawieni kłamcy właśnie to robią, patrząc w oczy aż „za bardzo”, czyniąc swoje zachowanie nienaturalnym. Dają w ten sposób szansę na demaskację.

Ludzie to jedyni naczelni o oczach, które zawierają białą twardówkę wokół ciemnej tęczówki i źrenicy. W przeciwieństwie do innych naczelnych umiemy podążać za wzrokiem innych osób. Dokładnie widzimy, gdzie ktoś patrzy. Po co?

Kontakt wzrokowy to potężne narzędzie w kontaktach międzyludzkich

Przeprowadzono badanie w 2012 roku, które wykazało, że to brak kontaktu wzrokowego odpowiada za większość toksycznych zachowań online. Badanie sugeruje, że brak kontaktu wzrokowego jest ważniejszy niż pozorna anonimowość, którą daje internet.

Przeprowadzono też inny eksperyment, w którym zalecono dwóm nieznajomym osobom przez dwie minuty patrzeć sobie w oczy i nie odrywać spojrzenia. Co się okazało? Po pierwsze, że to trudne. Pojawił się dyskomfort, zakłopotanie. Gdy jednak bariera została przełamana i kontakt wzrokowy stał się wystarczająco długi…to narodziła się intymność, poczucie wspólnoty. Dwie obce osoby poczuły, że się znają. Stały się sobie, w jakiś dziwny, zaskakujący sposób, bliskie. I to tylko patrząc na siebie!

patrzenie w oczy

Dlaczego tak się dzieje? Badacze znają odpowiedź. Podczas patrzenia drugiej osobie w oczy wytwarza się substancja chemiczna znana pod nazwą – fenyloetyloamina, która może wywołać nawet uczucie pożądania i zauroczenia.

Poza tym lubimy osoby, które uznają nas za interesujące. Darzymy sympatią tych, którzy nas lubią. Spojrzenie w oczy to najprostszy sygnał zainteresowania, dlatego ma ono taką moc.

Dlatego jeśli chcesz zainteresować kogoś swoją osobą, patrz jej jak najczęściej głęboko w oczy. Patrzenie w oczy rozbudza, powoduje podniecenie.

Jak długo patrzymy sobie w oczy?

To, jak często spoglądamy komuś w oczy to cecha osobnicza. Podobnie to, jak odbieramy drugą osobę, która nie odrywa oczu od naszych oczu. Jedna osoba będzie czuła dyskomfort, inna zagrożenie, jeszcze inna odczyta to jako próbę wywarcia wpływu, dominacji. Oczywiście znaczenie ma także to czy spojrzenie nie jest zbyt natarczywe…obezwładniające.

Brytyjski naukowiec odkrył, że ludzie patrzą sobie w oczy średnio przez 30-60% czasu.

Nie tylko jak długo patrzysz

Istotne jest nie tylko to, jak długo patrzysz komuś w oczy, ale to, w jaki sposób to robisz. Można spoglądać na kogoś chłodno, a nawet mrozić go spojrzeniem. Istnieją spojrzenia gniewne, nienawistne, a także ciepłe i miłe. Spojrzenie może być namiętne, a także puste, obojętne.

Trudno oszukać spojrzenie. Nasze oczy reagują błyskawicznie. Źrenice rozszerzają się, gdy patrzymy na coś, co nam się podoba. I zwężają, gdy rzeczywistość nie do końca nam odpowiada. Rozszerzenie źrenic sprawia, że stajemy się piękniejsze, bardziej seksowne.

Oczy powiedzą prawdę

Można sterować mięśniami twarzy. Tak je kontrolować, by na twarzy pojawił się uśmiech. Nie da się jednak zmusić oczu do śmiania. To one jednoznacznie pokazują, że uśmiech jest szczery, czy też nie. Czy został sztucznie wywołany, czy wypływa z głębi.

Jak to rozpoznać? Gdy uśmiechamy się prawdziwie, nasz oczy się zwężają, tworzą się kurze łapki. Śmieje się cała twarz!

Jak wykorzystać tę wiedzę? Można na wiele sposobów. Zacznijmy od tego, by otworzyć oczy. Dosłownie. Wszystko po to, by patrzeć na innych i budować bliskie relacje. Zacznie się od otwarcia oczy, a skończy na otwarciu serca. Warto?

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here