Prawda zawsze zwycięży? Bo prawda broni się sama. Czy na pewno?

6

Mówią, że prawda zawsze zwycięży. Nie da się jej zagłuszyć, zamazać. Po czasie szydło wyjdzie z worka, czyli to, co ważne zostanie ujawnione. Nie da się bowiem prawdy zbyt długo ukrywać.

To bardzo pocieszająca wizja, niezależnie od tego, czego dotyczy. Prawda?

Kłamstwo jest trudniejsze

Bo kłamstwo jest trudniejsze. Gdy mówisz prawdę, nie musisz pamiętać. Kłamanie z kolei jest bardzo obciążające, męczące, wymaga skupienia. A że jesteśmy tylko ludźmi, to prędzej czy później wszystko się wyda. Tak po prostu. Powiemy o jedno słowo za dużo, zakręcimy się w „zeznaniach”, nieoczekiwanie odkryjemy karty. Wyjawimy prawdę, gdy stracimy czujność, gdy napijemy się za dużo lub gdy zapomnimy, jak brzmiało kłamstwo.

Wprawiony słuchać może bardzo szybko odkryć, że kręcimy. Jeśli nas dodatkowo zna, rozpozna objawy kłamstwa w naszym zachowaniu. Rzadko kto potrafi bowiem kłamać bez mrugnięcia okiem.

I właściwie ta zasada, że kłamać jest trudniej, bo kłamstwa trzeba pamiętać rozwiązuje wszystko. To ona decyduje o tym, że prawda zawsze zwycięża. Problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy sami zaczynamy tak bardzo wierzyć w kłamstwa, że uznajemy je za prawdę.

Dzieje się tak z wielu powodów:

  • kłamstw jest więcej niż prawdy,
  • niemal wszyscy kłamią,
  • nikt lub prawie nikt nie mówi prawdy,
  • chcemy być tacy, jak inni,
  • prawda jest zbyt przerażająca, trudna, bolesna.

Gdy wierzymy w kłamstwa

Największym problemem jest siła kłamstwa. I nasza ludzka podatność na nie.

Czy kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą, jak zauważył Joseph Goebbels?

Niestety tak. Badania to potwierdzają. Zjawisko to zostało nazwane efektem iluzji prawdy. Założenie jest bardzo proste – informacja powtórzona wiele razy wydaje się nam prawdziwsza niż ta, z którą spotkaliśmy się tylko raz. Na tym bazuje propaganda. Mówić uparcie kłamstwa i dyskredytować, ośmieszać tych, co mówią prawdę (najlepiej ich zniszczyć, tak, by nikt ich nie traktował poważnie).

To dlatego, mając na uwadze tę uniwersalną zasadę psychologii, tak chętnie oswaja się z nas pewnymi informacjami. Podaje je w formie „testu”, sprawdza, jak je przyjmiemy. Lubimy bowiem to, co znamy, niekoniecznie to, co dla nas dobre. Dlatego jeśli coś zostało nam przedstawione, usłyszeliśmy o tym wiele razy, jest ogromna szansa, że to zaakceptujemy. I uznamy za prawdziwe.

I tu wkrada się problem kłamstwa. Jeśli ktoś przedstawia nam kłamliwe informacje wystarczająco często – uwierzymy w nie. Co ciekawe zasada ta dotyczy także informacji, które początkowo budziły nasz niepokój, z jakiegoś powodu były przez nas odrzucane.

Niezależnie od tego, czy kłamstwo będzie nam sprzedawane przez media, rząd, czy też sami sobie je wmówimy (np. po to, by się chronić przed wyrzutami sumienia). Jeśli będziemy wielokrotnie powtarzać, że było inaczej niż w rzeczywistości – uwierzymy w to. Wtedy kłamstwo w naszym mniemaniu stanie się prawdą.

I tu zaczyna się problem. W takim wypadku będziemy bronić swojej prawdy stanowczo i konsekwentnie, naprawdę nie mając pojęcia, że walczymy w imię kłamstwa.

To dlatego, co również potwierdzają badania, bardzo trudno wyprowadzić osobę z błędu. Łatwiej ją okłamać, wmówić pewne rzeczy niż później całą sytuację „odkręcić”. Mimo bowiem przedstawiania niezbitych dowodów, twardych faktów osoba wierząca, że kłamstwo jest prawdą, będzie bronić swojego stanowiska.

To bardzo ciekawe, ale przyznanie się do błędu i zrezygnowania z pewnych przekonań w takim wypadku jest bardzo trudne. Osoba zainteresowana nie może tego zrobić, bo zbyt mocno by doświadczyła konsekwencji „przejrzenia na oczy”. Broniąc siebie, własnego dobrego samopoczucia, poczucia wartości, woli tkwić w fałszu niż odnaleźć prawdę.

I to jest ogromny problem.

6 KOMENTARZE

  1. Pewnie że wyjdzie, nawet człowiek nie spodziewa się kiedy. Najbardziej chce mi się śmiać, kiedy słucham czyichś łgarstw, a ta osoba nie wie, że wiem o kłamstwie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here