Jak rozpoznać, że budujesz toksyczne małżeństwo?

29
12914

Problem z toksycznymi związkami jest taki, że wszyscy wiedzą, że coś jest nie tak, ale nie żona przez lata tkwiąca w trudnej relacji. Po kątach wylewa jad znienawidzona teściowa, wytyka palcem sąsiadka, współczuje rodzina, wspomina mimochodem starsza pani z warzywniaka,  że o tamci to mają problem. Ale nikt nie powie wprost – „zróbcie coś, bo wszystko wskazuje, że budujecie toksyczne małżeństwo, wasz układ jest chory”. Odważnych brakuje…A żona? Po latach jest przekonana, że tak musi być. Wybacza niesłowność, nieszczerość, czasami przemoc i zdrady. Aż do momentu, kiedy przychodzi przełom. Przynajmniej chciałoby się wierzyć, że otrzeźwienie w końcu się pojawia i że każda historia ma happy end…

Toksyczne małżeństwo, czyli gęsta sieć zależności

To, co wspólne w opowieściach setek kobiet na całym świecie, które żyły w toksycznych związkach, to przeżycie wielu lat w marazmie. Z głębokim przekonaniem, że ich związek może nie jest doskonały, ale lepszy taki, niż żaden. W końcu z wiarą, że one same też nie są bez winy, że swoim zachowaniem prowokują, że gdy tylko lepiej się postarają, to on się zmienia. Pada sławetne – „będę lepszą żoną, to on też się bardziej postara…” a zaraz za nim ” to na pewno był ostatni raz”.

toksyczne małżeństwo

Problemem jest najczęściej zależność ekonomiczna, czyli poczucie, że nie mam dokąd iść. Jest też silny strach przez lata karmiony przez współmałżonka, że sobie nie poradzę, że nie dam rady, że do niczego się nie nadaje. Pojawia się lęk o to, jak na decyzję o zakończeniu związku zareagują dzieci, rodzice, przyjaciele.

Toksyczny mężczyzna i trudne małżeństwo – nie zawsze widać rany

Sytuacji nie ułatwia również szeroki wachlarz problemów, z jakimi może się mierzyć toksyczne małżeństwo. W „najprostszej”, bo najbardziej oczywistej sytuacji dochodzi do przemocy fizycznej, pojawiają się ślady bicia, szarpaniny, przepychania.

Jednak nie tylko w takiej sytuacji mówimy, że związek jest toksyczny. Problemy mogą być dużo bardziej subtelne, na przykład objawiać się tylko na polu finansowym. W małżeństwie może dochodzić do przemocy ekonomicznej, w postaci wydzielania pieniędzy, nadmiernego kontrolowania, rozliczania z każdej złotówki, czy przemocy seksualnej, zmuszania do aktywności seksualnej, na którą żona nie ma ochoty.

Często w toksycznych małżeństwach istnieje także przemoc psychiczna. To ta najbardziej okrutna forma pastwienia się nad drugą osobą, po którą często sięgają szanowni małżonkowie, chodzące ideały, które postrzegane są jako wzór cnót wszelakich.

Przy rodzinie i znajomych często grają idealnych partnerów. Gdy tylko zamykają się drzwi za ostatnimi gośćmi, pojawiają się groźby, przekleństwa i ustawiczna praca nad odebraniem pewności siebie współmałżonki.

Długa lista sposobów, na jaki związek może być toksyczny, nie ułatwia rozpoznania problemu. To dlatego wiele kobiet trwa w trudnych relacjach przez lata. Nierzadko skupiając swoje myśli tylko na dobrych chwil, których paradoksalnie nie brakuje.

W większości związków pojawia się ten sam schemat – stres-furia-rozładowanie poprzez agresywne formy-przepraszanie-okres spokoju (dłuższy lub krótszy), kiedy toksyczny partner jest czułym mężem, któremu nic nie można zarzucić. Stąd się biorą właśnie te sprzeczne sposoby odbioru agresywnego męża, który potrafi przez tygodnie być bez zarzutu, aż do kolejnego momentu wybuchu. Toksyczny związek jest jak sinusoida. Okresy ciszy przeplatane są trudnymi dniami, podczas których puszczają wszelkie hamulce.

6 sygnałów, że budujesz toksyczne małżeństwo

  • jesteś smutna, wycofana, nie masz ochoty na spotkania z przyjaciółmi– znajdujesz coraz nowsze powody, by nie odwiedzić rodziny. Najczęściej – bo trzeba ugotować obiad, bo on będzie niezadowolony, jeśli nie będziesz na niego czekać w domu.
  • nie czujesz się kochana – mąż Cię nie przytula, nie dotyka lub jeśli próbuje to robić, Ty czujesz odrazę. Nie dążysz do zbliżeń, jesteś szczęśliwa, gdy on nawet nie próbuje. W zdrowych związkach potrzeba bliskości (niekoniecznie od razu seksu) jest bardzo silna. Jeżeli seks stał się narzędziem manipulacji, coś dzieje się bardzo nie w porządku.
  • czujesz, że on przy każdej okazji Cię krytykuje – zamiast wsparcia – gorzkie słowa, ciągłe poczucie, że mogłabyś coś zrobić lepiej, że za mało się starasz. Oczywiście każdy, a zwłaszcza Twój mąż, ma prawo powiedzieć Ci, że z pewnymi rzeczami sobie nie radzisz, ale liczy się forma i częstotliwość, z jaką bliska osoba to robi. Pomyśl o proporcjach.
  • okłamujesz wszystkich – oczywiście nikt nie chce prać brudów poza domem, pewne rzeczy lepiej nie rozgłaszać. Jednak jeśli słyszysz wprost pytania, czy u Was wszystko w porządku, czy na pewno nie potrzebujesz pomocy – zastanów się, czy aby na pewno osoby pytające nie widzą czegoś, czego Ty nie chcesz zobaczyć.
  • przestajesz lubić siebie – Twoja samoocena spada, czujesz się mało wartościowa, z przebojowej dziewczyny, która mogła przenosić góry, stajesz się szarą myszką.
  • fantazjujesz o rozstaniu – jeśli myślisz, jak to by było, gdybyś opuściła męża, snujesz w głowie wizje dnia, kiedy odchodzisz, to ważny sygnał, że Twój związek nie zmierza w dobrym kierunku.

Przeczytaj, po czym poznać toksyczne osoby.

29 KOMENTARZE

  1. Niestety znam wiele takich par, które odnoszę wrażenie że coś jest nie tak. Wiadomo nigdy nie ma idealnych związków, każdy ma swoje wady i zalety. Kobiety często mają tendencje do uszczęśliwiania innych, zapominając o sobie. Naprawdę nie warto brnąć w związek by uszczęśliwić tylko drugą połówkę. To nie prawda, że gdy druga strona będzie szczęśliwa to będzie udane małżeństwo. Mimo, że małżeństwo to związek dwojga ludzi. Powinno się być niekiedy egoistą i pomyśleć o sobie

  2. Kiedyś byłam w toksycznym związku, ale na szczęście już dawno mam go za sobą. Długo nie mogłam się po nim pozbierać, ponad 4 lata byłam sama, ale teraz znalazłam świetnego faceta, z którym budujemy zdrową relację 🙂

  3. Często okłamujemy samych siebie, że nie jest tak źle, że to się jeszcze ułoży, bo decyzja o rozstaniu jest bardzo trudna, ale często nie ma innego wyjścia i trzeba się zebrać na odwagę.

  4. Najgorsze, że kobiet w takich związkach kompletnie tracą poczucie własnej wartości i przestają wierzyć w siebie przez co jeszcze trudniej podjąć im decyzję o odejściu. Strach przed tym co się wydarzy powoduje chyba, że wolą tkwić w takich toksycznych relacjach.
    Obym nigdy nie musiała się zmagać z takim problemem.

    • Samonakręcająca się spirala problemów. Związek odbiera wiarę w siebie, masz coraz mniej odwagi by odejść, a ta co pozostała jest skutecznie kruszona przez partnera…

  5. Na szczęście moje małżeństwo nie przejawia żadnych toksycznych przesłanek ;p ale bardzo fajny temat na artykuł coraz więcej osób żyje w takich małżeństwach, czasami nie zdając sobie z tego sprawy 🙂

  6. z toksycznego małżeństwa uciekłam po 4 latach. psychicznie byłam wrakiem człowieka. kilka lat ”dochodziłam do siebie”. po rozwodzie [18lat] nigdy nie udało mi się stworzyć już stałego związku. tyle,ze nie ubolewam z tego powodu

  7. Niestety coraz częściej widzę takie związki, ze względu na dzieci, majątek itd. ludzie nie rozstają się. Przykro to stwierdzić, ale nie potrafią ze sobą rozmawiać. Tylko czy warto fundować sobie i dzieciom taki stres? To niewątpliwie odbija się na psychice, a co za tym idzie- przyszłości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here