„Spódniczka ze starej podszewki” , czyli przejmujące wspomnienia z okresu wojny

4
195

Wspomnienia mają to do siebie, że z czasem się zacierają, zmieniają. Niektóre wygasają, a inne przybierają na sile. Zazwyczaj mocniej pamiętamy rzeczy piękne, a mniej te, które były dla nas przykre.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku osób, które przeżyły wojnę. Urszula Ziober postanowiła w debiucie literackim opisać wspomnienia swojej babci Janiny Janowicz w książce „Spódniczka ze starej podszewki”. W ten sposób powstała niezwykle poruszająca i ciepła książka, tchnąca nadzieją i trochę bezsilnością, pełna sprzeczności…tak jak ludzkie życie.

Wspomnienia, które nie zginą

Czas drugiej wojny światowej był dla wielu osób dramatycznym czasem dorastania. Wielu świadków ważnych historycznych chwil nie żyje. Nieskończenie wielu umarło już w czasach wojny lub tuż po niej. Nie brakuje takich, którzy przeżyli i dzielili się swoimi opowieściami z tymi, którzy chcieli słuchać…Usilnie chroniąc to, co ważne przed zapomnieniem.

 

Jako może trzynastolatka wysłuchałam wielu historii z okresu wojny przekazanych mi przez moją babcię i dziadka. Wiele lat temu opowieści bliskich mi osób spisałam, gdy w szkole zadano nam do domu pracę pod tytułem: „Wspomnienia mojej babci/dziadka z okresu II wojny światowej”. Teraz jestem wdzięczna nauczycielce za taką motywację. Bo choć wystarczyło przynieść do szkoły kilka stron A4, w moim przypadku było to kilkadziesiąt….Nie umiałam inaczej. Musiałam napisać wszystko, co moja Babcia chciała mi powiedzieć, a że byłam jeszcze dzieckiem, nie powiedziała pewnie wszystkiego…Opowieść mojej babci zalaminowana leży w szafie w moim domu rodzinnym. Nie została zapomniana, mimo że Babcia już nie żyje…

Nieco podobne intencje miała Urszula Ziober, która czując, że jest winna babci spisanie jej historii życia, wydała ją w formie książki pod tytułem: „Spódniczce ze starej podszewki”

Urszula Ziober opisała historię kilkudziesięciu lat. Zrobiła to jednak w delikatny, pełen empatii sposób. W książce nie znajdziemy krwawych, naturalistycznych opisów zbrodni, w ich miejscu są fakty i akcja, która mówi sama za siebie. Emocje istnieją jakby w tle, nienachalne, trochę powściągliwe. Przekazywane z godnością. Ujarzmione przez lata i życiowe doświadczenie.

Prawdziwa historia

„Spódniczka ze starej poszewki” to historia polskiej rodziny zamieszkującej poznańskie Winogrady.

To opowieść o bliskich oficera polskiego, uciekających przed wojną w nieznane, a następnie internowanych do surowego klimatu kazachskiego stepu. To historia o ludzkiej godności, próbach odnalezienia się w trudnej do wyobrażenia sytuacji. Mimo że pozornie kończy się szczęśliwie, to pokazuje, że po upływie lat, nie wszystko pozostaje takie, jakbyśmy tego chcieli. Ukazuje również paradoks wojny, która po zakończeniu wcale nie dała wytchnienia. Nadal trzeba było walczyć, tym razem z nieco innym wrogiem.

spódniczka ze starej podszewki

„Spódniczka ze stare podszewki” to historia babci spisana oczami wnuczki. Kolejny ważny przekaz w niezmiernie poważnym temacie. Chroniący od zapomnienia wspomnienia osób, których z roku do rok jest wśród nas coraz mniej.

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here