Syndrom Piotrusia Pana, czyli problem z mężczyznami, którzy nigdy nie dojrzewają

3879

Nie da się zbudować szczęśliwego związku z niedojrzałym mężczyzną. Udana relacja jest możliwa tylko w sytuacji, kiedy dwie strony znajdują się na podobnym etapie życia. Tymczasem wiele kobiet narzeka w otoczeniu na brak odpowiedzialnych i godnych zaufania mężczyzn. Jednocześnie zwraca uwagę, że zbyt dużo  jest wiecznych marzycieli z głową w chmurach. Syndrom Piotrusia Pana niestety nie rokuje dobrze.

Syndrom Piotrusia Pana, czyli wieczny chłopiec

Współczesny świat zdaje się sprzyjać osobom, które nie chcą dojrzeć, którym wygodnie, ze względu na różne przyczyny, zatrzymać się na pewnym etapie rozwoju. Problem ten dotyka najczęściej mężczyzn. Kobiety chociażby z powodów fizjologiczno-biologicznych zmuszone są dojrzeć. To my w końcu na skutek utraty głowy cierpimy najbardziej, ponosząc konsekwencje swoich czynów. Mężczyźnie łatwiej uciec od odpowiedzialności.

Nie brakuje zatem mężczyzn po 30. mieszkających z rodzicami, panów, którzy skaczą z kwiatka na kwiatek i świetnie się bawią, czy takich, którzy co weekend upijają się do nieprzytomności, budząc się w dziwnych miejscach z poczuciem, że życie to wieczna balanga.

syndrom Piotrusia Pana

Nie dziwi zatem pogląd, że przeciętna kobieta jest dojrzalsza od przeciętnego mężczyzny. Niektórzy w swoich poglądach idą nawet dalej, twierdząc, że mężczyzna dojrzewa jedynie do 6 roku życia, a potem rośnie. Można oczywiście śmiać się z tego typu słów, jednak nie sposób odmówić im słuszności.

Po czym poznać Piotrusia Pana?

Problem z Piotrusiem Panem jest taki, że łatwo się w nim zakochać. 

Mężczyzna Piotruś Pan jest zazwyczaj atrakcyjny, uprzejmy, zabawny, dusza towarzyska, z której żartów wszyscy się śmieją, a większość świetnie bawi się w jego towarzystwie. Piotruś Pan ma fantazję, gest, nie odmawia sobie przyjemności. To mężczyzna, który obsypie Cię kwiatami o poranku, następnie stoczy bitwę na poduszki, a na śniadanie zabierze do restauracji, bo to przecież takie romantyczne, by w niezwykły sposób rozpocząć dzień. Piotruś Pan nie pomyśli o tym, by kupić świeże pieczywo, czy zapłacić za mieszkanie, to sprawy, którym nie zaprząta sobie głowy.

Związek z Piotrusiem Panem jest jak z bajki, szalenie magnetyczny i pochłaniający, do czasu, kiedy zacznie tak zwane poważne życie. Kiedy od Piotrusia Pana ukochana będzie wymagać wsparcia, zaangażowania, pomocy. Pojawią się obowiązki. Wtedy sielanka się kończy. Bo Piotruś nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania.

Czym jest syndrom Piotrusia Pana?

Syndrom Piotrusia Pana to określenie zaczerpnięte z książki Jamesa Matthew Barriego, którego używa się najczęściej w kontekście mężczyzn, którzy nie dorośli, mimo wieku, pozostają pod względem społecznym, emocjonalnym jak dzieci.

Mężczyźni cierpiący na ten kompleks są bardzo emocjonalni, lubią przebywać z młodszymi od siebie osobami, dziećmi. Mają problem z wzięciem odpowiedzialności za swoje życie, nie dbają o przyszłość, spędzają czas na zabawie, która w ich towarzystwie może być bardzo udana. Nie liczą się z konsekwencjami swoich wyborów oraz mają problem z wczuciem się w sytuacje bliskiej osoby.

Niedojrzały mężczyzna nie jest zainteresowany założeniem rodziny, nie chce budować bliskiej więzi z kobietą, bo sytuację tę postrzega jako zagrożenie. Gdy nawet zgodzi się na ślub, często decyzję podejmuje pochopnie, pod wpływem chwili. W związku pozostaje mentalnie dzieckiem, korzystającym z tego, że jego żona pomyśli i zadba o wszystko. Będąc w stałej relacji, będzie korzystał z niej w pełni, traktując ją jak dobrą zabawę.

Mężczyźni cierpiący na kompleks Piotrusia Pana często mają kłopoty ze swoją strefą seksualną. Najczęściej nie wykazują żadnego zainteresowania seksem albo traktują go jako formę zabawy bez konsekwencji i bez zaangażowania uczuciowego.

W związku z tym, że syndrom Piotrusia Pana to nie jest zaburzenie, nie są znane jego sposoby leczenia. Na szczęście można pracować z Piotrusiem Panem, pomagając mu dorosnąć.

Jednak, by zmiany były możliwe, Piotruś Pan sam musi chcieć się zmienić, a z tym niestety najczęściej jest największy problem.

8 KOMENTARZE

  1. Na szczęście mój mąż tylko w niewielkim stopniu jest Piotrusiem Panem 😀 Nie wyobrażam sobie jednak życia z takim typowym, no może jako nastolatka inaczej bym na to patrzyła ale jako dorosła kobieta ? Na pewno nie

  2. Niestety co raz częściej spotykam takich Piotrusiów Panów… Czasem się zastanawiam czy w ogóle są jeszcze normalni, dojrzali mężczyźni…

  3. Mnie zawsze fascynuje jak koncza takie typy- gdy rodzice sponsorzy odchodza, sa juz po rozwodzie ( z zona i z dziecmi) a nowe panny juz nie leca na lysiejacego pana z dlugami?

  4. Niestety za ten stan rzeczy w większości odpowiadają same kobiety…. Cóż niebezpiecznie się dziś żenić przy obecnym prawie rodzinnym i dyskryminacji w tychże sfeminizowanych sądach. Mężczyzna w wielu przypadkach sprowadzany jest do roli dawcy spermy, potem już go nie potrzeba i widzi się go tylko w roli bankomatu alimentacyjnego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here