10 najczęstszych tekstów narcyza. Znasz je?

3

Znacie narcyza? To ten typ, który kocha siebie najbardziej na świecie. I nie bardzo potrafi kochać kogokolwiek innego. No cóż…Co gorsza jednak nie umie się zmienić. A tak po prawdzie to nie chce, nie czuje potrzeby, przecież jest taki doskonały. Świadczą o tym chociażby jego teksty. Oto kilka z nich.

Jak zwykle nic nie rozumiesz

Jesteś przecież taka tępa. Wiadomo. Mało kumata, nie dorastasz mu do pięt. Po co w ogóle z Tobą rozmawiać, cokolwiek Ci tłumaczyć? Przecież nie ogarniasz!

Możesz spróbować poprosić, by narcyz Ci wytłumaczył, ale dowiesz się, że to i tak nie ma sensu.

Coś sobie ubzdurałaś. Ja tego nie powiedziałem

Partnerka narcyza zawsze źle pamięta. Coś jej się miesza. To nie tak, jak ona myśli. Można nawet w to uwierzyć, ale…gdy zacznie się spisywać to, co się dzieje (warto pisać dziennik) lub nagrywać, to…łatwo można stwierdzić, że narcyzowi zwyczaj tak wygodnie mówić, wypierając się wszystkiego.

Masz urojenia

Narcyz złapany na kłamstwie, nie traci pewności siebie. Nie przyzna się do błędu, wszystkiego się wyprze. Powie, że masz problem, urojenia, to Twoja wina i że wszystko zniszczyłaś.

Pewnie, wierz innym ludziom, nie mnie

Mówisz toksykowi, że znajoma widziała go z inną. Co on zrobi? Oczywiście się wyprze, zaprzeczy, powie, że inni chcą Was rozdzielić. Są zazdrośni o to, co Was łączy.

Czasami może być inaczej. Przystawiony do muru być może powie, że okłamywał Cię, bo z Tobą nie dało się inaczej, że to dla Twojego dobra. On Cię zwyczajnie chronił…

Przecież to były żarty

Możesz powiedzieć narcyzowi, że jego zachowanie/słowa Cię zraniły. Tylko to nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Narcyza nie stać na refleksję czy samokrytykę. On nie zrozumie, nie przeprosi. Przeciwnie, stwierdzi, że to Ty masz problem. Czegoś nie załapałaś, na przykład żartu. Przecież to nie było na poważnie… To były tylko żarty. Nie masz poczucia humoru?

Mogę mieć każdą, ale jestem z Tobą

Zobacz, jaki jestem doskonały. Patrz na moje ciało, moje dokonania. I teraz spójrz na siebie. Wybrałem właśnie Ciebie, choć mógłbym mieć każdą i każda grałaby mi tak, jakbym jej zagrał. Doceń to, co masz.

Albo: “powinnaś do Częstochowy zapier… na kolanach, dziękując, że na mnie trafiłaś. Popatrz na swoje koleżanki…nie miały tyle szczęścia co ty”.

Nie becz, nie masz powodu

Płacz wkurza narcyza. Irytuje jak mało co. Spróbuj zapłakać, a będziesz niezrównoważoną histeryczką. Wyśmieje cię, zmiesza z błotem, powie, że nie panujesz nad sobą, że jesteś wrakiem i gardzi Tobą.

Jednak gdy będziesz silna, pewna siebie, zagra inaczej. Zrobi z siebie ofiarę, wszystko po to, by zagrać na Twoich emocjach, wywołać w Tobie poczucie winy. Bo jak możesz tak pastwić się nad nim?

Poza tym, to “O co Ci chodzi?”

Co Ty mi możesz dać? Do czego jesteś mi potrzebna?

Zmieszać z błotem, kopnąć i zaśmiać się z pogardą. Pokazywać na każdym kroku, jaki jest ważny i jak mało znaczą inni. To taktyka narcyza.

Nie przesadzaj. Wstawaj z tego łóżka

Narcyz nie ma za grosz empatii. Gdy jesteś chora, sama jesteś sobie winna. Trzeba było lepiej na siebie uważać, cieplej się ubrać, lepiej się odżywiać. A teraz? Masz za swoje. Wstawaj i nie udawaj. Narcyz nie poda Ci herbaty, nie przykryje kocem, nie da spokoju…

Zresztą on bywał ciężej chory i nie przesadzał. Jest zawsze bardziej zmęczony, ma większe problemy i się nie roztkliwia nad sobą.

Dawno nas już nie ma. Podziękuj za to sobie. To Twoja wina

W związku z toksykiem, to druga osoba jest winna. Nie toksyk. On obarcza winą, jest sędzią, wydaje werdykty. Nie czuje się za grosz odpowiedzialny za to, co się dzieje.

Bo to ona go sprowokowała, musiał tak postąpić, poza tym ona jest przewrażliwiona i robi z igły widły. Nic się przecież nie stało.

Gnoisz go, robisz jazdy, wykańczasz go, jesteś chora psychicznie i musisz się leczyć.

Narcyz zdradza przez partnerkę. Gdyby ona była taka, jak on chciał, przecież nigdy by do tego nie doszło. To jej wina.

Narcyz jest przewidywalny. Operuje tym samym schematem. I to jest chyba po czasie najbardziej zabawne. Bo gdy patrzy się na swoje życie z boku, nagle okazuje się, jak mocno to było głupie tkwić w takiej relacji. I jak można było nabierać się tak długo?

 

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here