„Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”

2

Przeszłość jest dobra. W końcu ją znamy, oswoiliśmy. Bywa, że jej nie lubimy, ale…uważamy ją za bezpieczną przystań. Jaka by nie była, to jest nasza. Gorzej już nie będzie. Wszystko co miało się wydarzyć, już się wydarzyło.. Dlatego można w niej tkwić. Przeżywać ją ciągle na nowo i nowo. Eksperymentować w wyobraźni. Bez ryzyka konsekwencji swoich decyzji. Możemy zgrywać bohaterki, nawrzucać tym, którzy na to zasłużyli, podziękować tym, którym nie zdążyłyśmy, tam, gdzie trzeba się uśmiechnąć i gdzie indziej tupnąć nogą. Poczuć satysfakcję, a zaraz potem rozczarowanie. Bo jednak przeszłości nie da się zmienić. Fantazjowanie w przeszłości to nie życie. To już minęło. Jest teraźniejszość, która ma wpływ na przyszłość. Bo jak śpiewał Grechuta: „Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…” Problem w tym, że aby iść dalej, trzeba spojrzeć wstecz, przeżyć ból, który jest nam pisany i uznać, że…to wszystko zdarzyło się po coś.

Przeszłość jest martwa

Tkwienie w przeszłości to domena kobiet. Uwielbiamy analizować, rozmyślać, zastanawiać się, co by było gdyby. Co można było zrobić lepiej, jakich błędów nie popełnić. Niestety to jeden z największych złodziei dzisiejszych czasów. Może nas okradać przez lata z teraźniejszości i przyszłości. Dlatego tak istotne jest, by opuścić więzienie, w którym sami się zamknęliśmy.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here