Wychowuj córkę na nie-grzeczną. Dlaczego?

1

Świat jest pełen „grzecznych”, cichych, bojących się odezwać ludzi. Takich, co zawsze się uśmiechają, przytakują, zgadzają, by kogoś nie urazić. Wśród nich wyjątkowo dużo jest… dziewczyn i kobiet. Nie mężczyzn, ale właśnie nas, kobiet. Tych wszystkich, które od najmłodszych lat słyszą, żeby nie wychylać się, zachowywać spokojnie, „jak dziewczynka”, nie sprawiać problemu, nie odzywać, nie buntować, nie wychodzić przed szereg. Robić to, co od nas się oczekuje.

Taka dziewczynka z czasem wyrasta na kobietę, która ma problem z mówieniem „nie”. Wybacza każde chamstwo, przymyka oko wtedy, kiedy powinna działać, milczy, choć należałoby krzyczeć. Tkwi w niesatysfakcjonujących związkach, w atmosferze mobbingu w pracy, pozwala innym się wykorzystywać. Bo przecież miała być grzeczna, nie buntować się, nie sprawiać innym zawodu.

A przecież tego nie chcemy dla swoich córek! Dlatego wychowujmy dzieci na nie-grzeczne, w rozumieniu, o jakim poniżej.

Wychowuj córkę na nie-grzeczną

Co to znaczy dzisiaj niegrzeczne dziecko?

Często jest to dziecko:

  • umiejące powiedzieć „nie”,
  • mające swoje zdanie i broniące go,
  • reagujące, gdy czuje, że jest niesprawiedliwie traktowane,
  • buntujące się przeciwko głupim zasadom,
  • chroniące swoją wolność.

I takich niegrzecznych młodych dziewczyn nam dzisiaj trzeba.

  • wiedzących, jak chronić się przed tym, co je ogranicza,
  • umiejących odmówić bez wyrzutów sumienia,
  • wybierających nie to, co im się narzuca, ale to, co same świadomie wybiorą,
  • wiedzących, że gdy on raz uderzy, to nie wolno nastawiać drugiego policzka, trzeba się pożegnać już na zawsze.

Silne, mądre dziewczynki wychowują się w mądrych rodzinach

Chcesz uchronić dziecko przed agresją, podejmowaniem złych wyborów i pakowaniem się w toksyczne relacje?

Zadbaj, żeby już teraz żyło w dobrym domu, z bezpiecznym stylem przywiązania. Daj najlepszy wzór, w których dorośli szanują się i wspierają i z równym szacunkiem odnoszą się do dziecka. Stwórz dom, w którym nie ma mowy o poniżaniu, wyśmiewaniu, agresji słownej czy werbalnej. To znacznie zmniejszy ryzyko wystąpienia późniejszych ewentualnych kłopotów.

Prawda jest bowiem taka, że nosimy w sobie silną potrzebę powtarzania. To właśnie tym mechanizmem psychologicznym tłumaczy się budowanie w dorosłości podobnych związków do tych tworzonych przez rodziców. Mimo że jako dzieci obiecaliśmy sobie nie powtarzać tych samych błędów, to dokładnie robimy to, czego kiedyś tak nienawidziłyśmy.

Atmosfera domu rodzinnego tak w nas wsiąka, że trudno się od niej uwolnić. Podobnie jak trudno wyzwolić się od pewnych reakcji i nawykowego działania.

Dlatego tak ważne jest, by zrobić wszystko, aby dać dziecku dobre fundamenty. Nie skazywać dziecka czy nastolatka na tkwienie w domu, w którym rodzice nie potrafią się dogadać, nie umieją ze sobą żyć i są razem tylko – paradoksalnie – z uwagi na źle pojęte „dobro dziecka”.

Czego uczysz, tkwiąc w toksycznym związku swoją córkę? Ano tego, że nie jesteś ważna, że nie liczy się Twoje szczęście. Że się nie szanujesz…i że tak trzeba. Bo kobieta nie ma sprawiać problemów.

I Twoja córka też nie powinna.

Rzeczywiście to chcesz jej powiedzieć? Tak nauczyć żyć? No właśnie. Nie chcesz tego.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here