10 argumentów za tym, żeby być nieco głupszą kobietą…

5

Mówią ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz. No i super. Mądrzy ludzie potrafią świetnie ustawić się w życiu, sporo zmienić na lepsze, zadbać o komfort i o to, żeby życie płynęło wartkim strumieniem. Co z tego, możesz zapytać, skoro wraz z wiedzą, mądrością i życiową ogładą zyskują długą listę problemów. Wcale niełatwych do rozwiązania… Bo wbrew pozorom nie jest łatwo być…mądrą. I czasami nawet nie warto nią być….?

Gdy jesteś inteligentna, trudniej Ci o przyjaciół

Bycie inteligentną to właściwie decydowanie się na samotność.

Gdy osiągasz pewien pułap, dużo trudniej o przyjaciół. Bo zwyczajnie masz do wyboru dużo mniej osób, z którym możesz się dogadać i miło spędzać czas, bez oszukiwania siebie, że jest fajnie, a wcale nie jest. Jakim cudem? Ano takim, że upraszczając, w każdym społeczeństwie zdecydowana większość to „średniacy”, powiedzmy około 60%, 20% to osoby mające poziom inteligencji poniżej średniej. Pozostałe 20% to „elita”, jakkolwiek źle to brzmi.

W społeczeństwie tylko 20% osób to tak naprawdę śmietanka, jednostki wyróżniające się. A wśród nich tylko garstka to te, które naprawdę są powyżej przeciętnej. To dlatego osoby szczególnie inteligentne czują się samotne, bardzo trudno znaleźć im osoby na podobnym poziomie. Nie wspominając o osobach, które są od nich mądrzejsze, czyli o takich, od których mogłyby się uczyć. Dlatego albo wybierają samotność, bez potrzeby dostosowywania się do innych, albo mają szczęście spotkać kilka odpowiednich osób w życiu.

I o partnera życiowego

Niestety inteligencja przeszkadza też w wyborze partnera życiowego. W praktyce mamy po prostu zwyczajnie mniejszy wybór. Zasada obowiązuje taka sama, jak powyżej.

Możemy co prawda wybrać mężczyznę o nieco niższej inteligencji, jednak to dość ryzykowne, bo może skończyć się katastrofą. Związek z kimś, z kim nie bardzo można porozmawiać na podobnym poziomie bywa na dłuższą metę męczący. Zwłaszcza jeśli nie znajdziemy kogoś, kto wypełni pustkę, czyli przyjaciela, z którym będzie można lepiej się dogadać. Nawet jeśli nam się uda znaleźć kogoś odpowiedniego, to też nie do końca dobrze, bo partner życiowy może być zagrożony. Innymi słowy – tak źle i tak niedobrze.

Wymagasz od siebie i od innych. A to nie wszystkim się podoba

Osoby inteligentne są wymagające, a to nie wszystkim się podoba. Bo kłuje w oczy. Gdy wszyscy beztrosko odpoczywają, odpuszczają, a jedna osoba „zachrzania” i wspina się po szczeblach kariery, to inni (nie, nie próbują jej dogonić)…próbują ją ściągnąć na dół. Łapią za nogawki i ciągną. Oczywiście nie dosłownie, ale w przenośni. Wyśmiewaniem, upokarzaniem, dystansowaniem się…

Nie lubimy osób, które znajdują się na wyższych szczeblach społecznej drabiny. Jednak nie lubimy w pewnych określonych sytuacjach – gdy nie chce się nam wspinać. Stąd całą frustrację przelewamy na osobę, której się chce…Bo gryzie nasze sumienie i przypomina o własnym beznadziejnym położeniu. Gdy się jej „pozbędziemy”, będziemy mogli taplać się w swoim mdłym sosie…

Trudniej Cię zadowolić

Nie zachwycasz się banałem. Nie każdy film Cię kręci. Musisz znaleźć naprawdę dobrą książkę, bo te przeciętne Cię męczą. Rozrywka, kultura, sztuka…bywa nie taka, jak być powinna. Oglądanie telewizji urąga Twojej inteligencji. Banalne programy są może dobre, ale tylko wtedy, kiedy mózg jest na tyle zmęczony, że pochłonie każdy chłam.

Poza tym permanentnie cierpisz na brak dobrej literatury, sztuki. Im więcej przeczytałaś, widziałaś, poznałaś, tym większe ryzyko zmęczenia i znudzenia. Twój mózg łaknie doświadczeń, dobrych treści, a takie naprawdę trudno znaleźć.

Widzisz absurdy i nie boisz się odezwać

Gdy jesteś inteligentna, masz problem, żeby tak po prostu przejść obok trudnej sytuacji. Reagujesz, gdy inni milczą. Nie umiesz olać czegoś, co aż woła o interwencję. Musisz działać. Twoje sumienie nie pozwala Ci stać biernie i się przypatrywać. A to irytuje innych. Bo zawsze są z Tobą problemy. Musisz wszystko wyciągnąć na wierzch, omówić, naprawić. Jesteś problemowa. Zawsze coś Ci się nie podoba. Inni nie narzekają, a Ty masz wieczne problemy.

Masz zasady

Konformiści mają lepiej. To nie świat dla ludzi z zasadami. Trzeba być trochę ślepą, głuchą, z twardym tyłkiem i żelaznymi łokciami. Ty mająca zasady na każdym kroku tracisz. Bo nie umiesz grać nie fair, a inni doskonale odnajdują się, oszukując…

Nie jesteś taka jak wszyscy

Bycie inteligentną to bycie inną. Wyróżniającą się. Trudniej o integrację, życie dobrze w grupie. Bo gdy nie jesteś taka, jak inne, to zwracasz na siebie uwagę, trzymasz się nieco z boku, trochę jednak odstajesz.

Wzbudzasz emocje

I gdy jesteś nieco outsiderką, to wzbudzasz emocje. Mówią o Tobie, plotkują, omawiają każdy szczegół. Czasami dyskretnie, innym razem wprost, manifestując swoje zadowolenie. Dwuznaczne komentarze, dziwne spojrzenia, znaczące gesty. Oczywiście jesteś asertywna, dajesz sobie z tym radę, zakładasz zbroję, żeby tak nie bolało, jednak wieczorem w ciszy swojego pokoju, czujesz zmęczenie. Rozczarowanie, niepokój, być może lęk…

Nie zaakceptujesz każdego szefa

Twoja inteligencja nie pomaga też w pracy. Zwłaszcza jeśli jesteś zatrudniona na stanowisku niekierowniczym. Gdy do tego masz szefa, który…nie jest zbyt lotny, to współpraca z nim może być zawiłą drogą przez piekło. Ile można gryźć się po języku, wykonywać durne polecenia, udawać, że się człowiek zgadza z głupimi wskazówkami? No tak długo się nie da…stąd prosta droga do punktu kolejnego.

Czasami jesteś skazana na pracę na własną rękę

Osoby naprawdę inteligentne rzadko odnajdują się w pracy na etacie. Oczywiście to się zdarza, ale wymaga sporo poświęceń. Zazwyczaj wybierana jest inna droga. Własny biznes, własna firma – co jest zdecydowanie bardziej wymagającą i stresującą formą zarabiania na chleb.

Czy zatem nie warto się uczyć? Lepiej nie wiedzieć, nie pytać? Patrzeć tępo i się nie interesować? Po to, by jednak zrównać do średniej? Lepiej być głupią?

No chyba nie. Warto być inteligentną, choć…to nieco utrudnia życie.

5 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj