10 sygnałów, że jesteś ofiarą przemocy psychicznej

1

Przemocy psychicznej nie widać. Co nie znaczy, że ona nie istnieje. Nie masz siniaków, zadrapań, nie odczuwasz fizycznego bólu, jednak cierpisz. Często w osamotnieniu, w poczuciu, że to Twoja wina, że przesadzasz. Miotasz się i wijesz, niczym złapane we wnyki zwierzę. Każdy ruch i próba oswobodzenia wywołuje ból, jednak pozostanie w uwięzieniu jest jeszcze gorsze.

Zaprzeczasz temu, co się dzieje

Nie rozumiesz siebie. Z jednej strony czujesz, że coś jest nie tak. Cierpisz, buntujesz się. Z drugiej jednak wypierasz to, co się dzieje. Zaprzeczasz, bagatelizujesz. Mówisz, że nie jest tak źle. On nie jest taki. Miał gorszy dzień, zdenerwował się… To jeden z pierwszych etapów.

Czujesz się winna

Gdybyś była wcześniej w domu, to by się to nie stało. Mogłaś bardziej się starać, uważać. Gdybyś postąpiła inaczej, byłoby lepiej.

To Twoja wina. Może nie cała, ale częściowo. Tak myślisz. I bierzesz odpowiedzialność za czyjąś agresję, dziesięć słów za dużo, gniew, krzyk. To klasyczny przykład postępowania osoby będącej długo pod wpływem przemocy psychicznej.

Na drugim etapie tuż po zaprzeczaniu czujesz się winna. Ukrywasz to, co się dzieje przed znajomymi, rodziną. Wstydzisz się.

Nigdy nie wiesz, czego możesz się spodziewać

Czujesz się zdezorientowana, ba, czasami zalękniona. Bo Twój związek jest delikatnie to ujmując „pokręcony”.

Jednego dnia partner zachowuje się idealnie, dlatego odzyskujesz wiarę w związek, taki typowy miesiąc miodowy…Następnego jednak wszystko wraca do „znanej złej normy”. Nigdy nie wiesz, jaki będzie następny dzień. Dobry, czy trudny. Czy partner obudzi się w dobrym czy złym humorze.

Z tego powodu żyjesz dniem dzisiejszym, niemal niczego nie planujesz. Boisz się, że znowu nie wyjdzie, dlatego odpuszczasz. Wolisz się na nic nie nastawiać.

On obiecuje poprawę i chce wrócić

Osoba, która nie żyła z przemocowym partnerem nigdy tego nie zrozumie. To nie jest prosta sytuacja. Z boku łatwo oceniać. Mówić, jak mogłaś w tym tyle tkwić, czemu nie odeszłaś. Dlaczego to tyle trwało?

No właśnie dlaczego? Zazwyczaj dlatego, że nie każdy dzień był zły, że on obiecywał poprawę i przez chwilę rzeczywiście było dobrze. Była nadzieja, łudzenie się i kolejne rozczarowanie, chwila spokoju i znowu to samo.

Czujesz strach

Nigdy nie wiesz, jak będzie, czego się spodziewać, czy dasz sobie radę i jak on się zachowa. Strach to dominujące uczucie, które motywuje Cię, by starać się bardziej, chodzić na paluszkach, „nie denerwować go”, „nie przemęczać. Czujesz strach nawet, gdy postanowisz odejść, bo on próbuje wrócić…przekonuje, nie daje spokoju.

Gdy w końcu uciekasz, to nadal się boisz. Kulisz się w sobie, a co jeśli Cię znajdzie? Co jeśli będzie chciał się zemścić?

Zastanawiasz się, czy nie zwariowałaś

On mówi, że źle pamiętasz. Że to nie tak było. Nigdy tego nie powiedział. I to się nie wydarzyło. Mówi to z takim przekonaniem, że już…sama nie wiesz. Może rzeczywiście?

Może przesadzasz? Czepiasz się bez sensu?

Miesza Ci się wszystko…Jeśli tak myślisz, zacznij pisać dziennik, nagrywaj go. Poznasz prawdę.

Gdy go nie ma w domu, oddychasz z ulgą

Czujesz się lepiej, gdy go nie ma w domu? Oddychasz z ulgą, gdy wyjeżdża. To ważny sygnał, nie bagatelizuj go. Jeśli atmosfera gęstnieje, gdy on wraca, wszyscy stają na baczność, to nie jest to normalne.

Zauważasz u siebie różne objawy

Często nie masz siły wstać rano z łóżka, boli Cię głowa, brzuch, trawienie szwankuje. Wypadają włosy, skóra wygląda jakoś inaczej, być może pojawiają się wysypki. Czasami zauważasz u siebie objawy choroby.

Twój organizm woła o pomoc. Próbuje zwrócić Ci uwagę na problem.

Nie czujesz się ładna

Zauważasz, że trudniej Ci się umalować, żeby wyglądać dobrze. Włosy nie chcą się układać. Patrzysz w lustro i widzisz zmęczoną twarz. Kim jest ta dziewczyna? Nie przypominasz siebie z przeszłości…

Znajomi go nie lubią

Kat zazwyczaj nie jest lubianą osobą. Nie cieszy się uznaniem ani w Twoim domu rodzinnym, ani wśród znajomych. Inni go od początku nie darzą taką sympatią, a Ciebie to dziwi. Zresztą osoba przemocowa sama ma niewielu przyjaciół…

Zazwyczaj, bo są osoby, które idealnie się maskują. I sprawiają ważenie najlepszych na świecie, potrafią latami oszukiwać wszystkich. I to ten groźniejszy typ. Bo gdy decydujesz się na rozstanie, wtedy najbliżsi nie rozumieją, co się stało. Jak to możliwe?

No właśnie… Jak?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj