Gdy świat się zmienia, a Ty pozostajesz taka sama

4

Czas gna. Rzeczywistość zmienia się jak w kalejdoskopie. Wartości, które dla naszych przodków miały kluczowe znaczenie, obecnie tracą barwę. Co tam szczerość, prawda, honor. Rodzina ważna, ale nie najważniejsza. Jaka miłość aż po grób? Daj spokój. To nie istnieje. Nie warto. Opłaca się być „nowoczesną”. Przebiegłą, zmienną, łatwo się dostosowującą. Być tam, gdzie się opłaca. Korzystać, gdy jest okazja. Nie myśleć, nie zastanawiać się, nie zadawać pytań. Po co? Przecież to głupota. Inni nie mają skrupułów, to Ty też nie miej. Mówią – żyj mądrze. A uczciwość zostaw sobie jako szczytną ideę. Ładnie wygląda, super się o niej mówi, ale w życiu…to nie przechodzi. Nie opłaca się. Serio?

uczciwość

Czynić to, co właściwe. Daj spokój, nie warto!

Po co upierać się przy jednej opcji? Tej właściwej? Skoro jest tyle innych, dużo lepszych, bardziej atrakcyjnych, które od razu kuszą korzyściami.

Nikt nie patrzy, możesz robić, co Ci się podoba. Rób tak, żeby Tobie było dobrze. Ze trzeba łamać zasady, czasami podłożyć świnię? No trudno. Wygrywają najsilniejsi. Inni odpadają. Odwieczne prawa natury. Po co się nimi przejmować? Trzeba to zaakceptować. Tak po prostu jest i tyle.

Jeśli masz wrażliwe serce, to musisz mieć twardą d…Życie nieraz Cię porządnie w nią nakopie. Będziesz upadać, ranić się boleśnie. Nikt Ci nie pomoże lub…mało kto poda dłoń. Inni gnają, nie patrzą na to, że ktoś cierpi. Widocznie sobie zasłużył. Mógł lepiej się przygotować, pomyśleć, to jego wina. A głupim się nie współczuje… Chcieli, to mają.

Dlatego nie bądź głupia, gdy dają, to bierz. Gdy nie patrzą, też bierz. A gdy przestaje się podobać czy opłacać, olewaj. Nie miej skrupułów. Przyjaźń, czy miłość jest przereklamowana. Jeśli masz okazję zamienić faceta na lepszy model, zrób to, zanim on zamieni Ciebie. Przyjaciel ma gorszy czas? Po co Ci taki znajomy? Tylko jęczy i smęci. Idź, tam są inni, o, zobacz, jak świetnie się bawią, śmieją się, a ten tu płacze. Daj spokój, życie jest za krótkie. Zobacz, i wino mają. Idź i baw się.

Nie bądź staroświecka

Mało jest dziś ludzi, którym się chce być takimi, jak dawniej. Mówią o nich staroświeccy, tradycjonaliści. Rycerze. Robią to, co mówią. Są uczciwi i prawdomówni. Takie świętoszki, hihi. Widzisz, zero dystansu do siebie, już się obrażają.

Uczciwi, szczerzy, z twardym kręgosłupem moralnym. Nie złamiesz ich łatwo. Będą ryzykować, ale nie ugną się. Nawet gdy inni uparcie będą nazywać czerwone białym, oni będą powtarzać czerwone. To jest czerwone, do chol… nie widzicie tego?

Mogą stracić niemal wszystko, ale nie wyrzekną się pewnych życiowych wartości. Inni patrzą na nich ze zdumieniem. Co ci zależy, zrób to, czy tamto dla świętego spokoju. Przecież inni przymykają oczy. Każdy tak robi. Po co się wyróżniasz, skupiasz na sobie uwagę. Wkurzasz innych, wiesz! Nie wychylaj się.

A oni uparcie patrzą w oczy, uczciwie mówią i nie boją się odezwać. Nie lubi ich system. Nie lubią ich też inni. Ci wszyscy, którzy nie mają odwagi. Bo gdy masz obok siebie kogoś, kto robi to, co trzeba, to gdzieś w odmętach odzywa się zapomniane sumienie. A to boli.

Jak są staroświeccy? Uczciwi

Ważne sprawy to ważne sprawy. Uczciwość jest najważniejsza. Wobec siebie, żeby móc sobie spojrzeć w twarz, bez poczucia winy i rozczarowania życiowymi wyborami.

Dlatego osoba staroświecka nosi w sercu wartości przodków – uczciwość, honor, prawdomówność. Nie wyrzeknie się pewnych wartości. Będzie trwać, uparcie, choćby świat walił się na głowę. Wie, że jest coś ważniejszego niż kasa, sława i władza.

Rodzina

Większość z nas mówi, że rodzina jest najważniejsza, jednak tylko niektórzy naprawdę stawiają rodzinę na pierwszym miejscu. Większość twierdzi, że rodzina poczeka, bo teraz kariera, edukacja, rozwój. Nie mam czasu. A zobaczmy, co tam w świecie i klikają w pilota, czy sięgają po smartfona. Słowa jedno, rzeczywistość drugie.

Miłość

Podobnie z miłością. Mówią póki będzie nam wygodnie, póki będzie fajnie, a nie póki śmierć nas nie rozłączy. Powtarzają, żeby nie być naiwną, że facet ma być doskonały, bo gdy trochę jest gorszy, to znaczy, że czas spakować walizkę. Powtarzają, żeby wymieniać, a nie naprawiać, nie przesadzać ze staraniem.

Nie chodzi o uczciwość do siebie, godność, ale o fast food uczuć. Ma być szybko i smacznie. Gdy jest nieco gorzej, pojawi się zbyt wiele goryczy, to wyrzucamy do kosza. Sięgamy po drugie, następne i kolejne, tracąc coś bezpowrotnie. Ciągle głodni, nienasyceni, zagubieni i smutni.

“Słowa były szorstkie i lśniące niczym promienie słońca; słuchał ich z podziwem i zdumieniem. Zapytany, co chciałby robić, odpowiedział bez namysłu:
– To, co jest słuszne- I dodał- Musimy robic coś wielkiego…My dwoje, razem.
– Co?- zapytała.
– Nie wiem – odparł. – Tego właśnie musimy się dowiedzieć. Nie tylko to, co przed chwilą powiedziałaś. Nie tylko biznes i zarabianie na życie. Coś jak wygrywanie bitew, ratowanie ludzi z pożarów oraz wspinanie się na szczyty gór.
– Po co? – zapytała
– (…) zawsze musimy dążyć do tego, co w nas najlepsze- Jak myślisz, co w nas jest najlepsze?
– Nie wiem.
– Musimy się dowiedzieć”. Ayn Rand “Atlas zbuntowany”

 

4 KOMENTARZE

  1. warto być sobą, choć to trudne, ja się nigdy nie poddawałem trendom i modą, nie interesuje mnie to, uznaję to co ponadczasowe..uczciwość wobec siebie i innych…to podstawa, szczerość do bólu, owszem nie jest to dobrze odbierane przez większość, ale ja się tym nie przejmuję……

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj