Nasze ciała potrzebują dotyku. Najlepiej przyjacielskiego, a także miłosnego. Pochodzącego od bliskich osób. Gdy to niemożliwe, to innego. Relaksującego dotyku pochodzącego z masażu, kojącego i upiększającego podczas zabiegu u kosmetyczki, a także takiego, który zyskujemy, gdy przytulamy się do przyjemnych tkanin i odpoczywamy w wygodnych fotelach. Bo gdy nam tego brakuje, nasze ciało cierpi.
Głód dotyku ma niestety liczne negatywne konsekwencje.
Rozdrażnienie
![]()
Głód dotyku prowadzi do rozdrażnienia, zdenerwowania. Czujemy się zmęczone, pełne energii, która nie ma ujścia. Czegoś nam brakuje. Być może nawet towarzyszy nam poczucie pustki. Niektórzy próbują sobie z tym radzić. Sięgają po używki, jedzenie. Próbują zajadać stres wynikający z braku bliskości.
Uczucie osamotnienia
Jesteśmy jednostkami społecznymi, dlatego brak dotyku tak intensywnie odczuwamy. Powoduje on w nas mocne dobijające osamotnienie. Możemy z tego powodu mieć poczucie wybrakowania, utracić sens oraz wiarę, że warto się starać.
Niskie poczucie wartości
Niestety głód dotyku to również niskie poczucie wartości, zagubienie, poczucie wybrakowania. To okopanie się w trudnym miejscu, tkwienie w nim bez poczucia nadziei. Im dłużej patowa sytuacja trwa i im dotkliwiej czujemy brak, tym bardziej uświadamiamy sobie, że to nasza wina. To nasza odpowiedzialność, że jest jak jest. W konsekwencji nasze niskie poczucie wartości umacnia się. A to nie koniec, możemy niestety nawet popaść w depresję.
Zamykanie się w sobie
Z czasem bywa tak, że głód dotyku zamienia się w awersję. Długo ignorowana potrzeba bliskości przybiera formę odrzucania jej pod każdym względem. Tak bardzo pragnęłyśmy „normalności”, że gdy przez dłuższy czas jej nie otrzymywałyśmy, nauczyłyśmy się funkcjonować bez niej. W konsekwencji z czasem każdy dotyk stał się dla nas drażliwy.
Zamiast dawać przyjemność i budować bliskość, mocno się na dotyk zamknęłyśmy. Podobnie na ludzi. Głód dotyku z czasem zamienia się bowiem w nieufność, a
nawet agresję.
Jak radzić sobie z głodem dotyku?
Teoretycznie odpowiedź jest prosta. Zadbać o dotyk. Jednak w praktyce nie zawsze jest to możliwe. Bo zwyczajnie nie ma obok nas kogoś, kto mógłby dać nam ciepło i bliskość.
Wtedy głód dotyku możemy nieco zminimalizować:
- treningiem, dbaniem o ciało,
- udając się na masaże relaksujące,
- korzystając z usług kosmetyczki,
- adoptując zwierzaka ze schroniska,
- czy korzystając z usług zawodowych przytulaczy.