Za zamkniętymi drzwiami….

Nie wierzę w idealne pary. Gdy słyszę, że „to idealny związek”, to przechodzą mnie dreszcze. Nie ekscytacji. Strachu. Lęku o to, czego oczy nie widzą, uszy nie słyszą, a co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Słowa wycedzane przez zęby wprost do ucha, by sąsiedzi nie usłyszeli. I kary wymierzane po cichu, bez widocznych obrażeń, by … Czytaj dalej Za zamkniętymi drzwiami….