Sądzimy, że to jeden z objawów starości. Przechodzimy przez drzwi i zapominamy, po co my właściwie szłyśmy…co chciałyśmy zabrać z pokoju? Jeszcze przed chwilą wiedziałyśmy, ale niestety teraz nie mamy pojęcia. To wcale nie musi być „skleroza”, czy sygnał na nieprawidłową pracę naszego intelektu, ale efekt poznany przez naukowców i dotyczący działania naszego mózgu. Dowiedz się, co oznacza efekt progu i jak sobie z nim radzić, żeby nie krążyć po domu bez sensu 🙂

To normalne, spokojnie
Wstajesz z kanapy, może z krzesła i ruszasz do pokoju po zeszyt. Jednak już po przekroczeniu progu i po otwarciu drzwi, nie pamiętasz, po co tu przyszłaś. Lub inaczej, sprzątasz na strychu i wpadła ci do głowy pewna myśl, schodzisz więc do domu i już masz wziąć to, czego potrzebowałaś, ale nie umiesz sobie przypomnieć, co to właściwie było….
Mówią, że w takim momencie należy wrócić do miejsca wyjściowego i tam się wszystko przypomni. Jednak czy rzeczywiście? Jest inny, lepszy pomysł. O tym jednak poniżej.
Jak przechodzenie przez drzwi wpływa na pamięć?
Przeprowadzono badanie, w którym udowodniono, że próg działa na nas w dość specyficzny sposób. Sprawia, że zapominamy o tym, o czym przed chwilą myślałyśmy.
Radvansky z zespołem badaczy sprawdził, jak to działa w popularnej grze Half-Life, dbając o stworzenie kilku pomieszczeń i drzwi, przez które mogą przechodzić osoby badane. Badaczka dała osobom badanym przedmioty, które mają oni podnieść i przejść z nimi od jednego pokoju do drugiego. Miały one proste kształty, które znikały, jakby umieszczane w torbie. Porównano, ile pamiętają osoby przechodzące w grze do drugiego pokoju oraz te, które ruszyły do innego miejsca w tym samym pomieszczeniu. Wyniki okazały się zdumiewające, ale jednoznacznie potwierdzające istnieje efektu „progu”.
Podobne badania przeprowadzono w realu. I one również potwierdziły to, co wyżej. Próg i otwieranie drzwi działają na nasze mózgi niczym wielka miotła, która usuwa zbędne informacje.
Jak to się dzieje?
Okazuje się, że to ma sens i dzieje się nie bez przyczyny. W ten sposób niejako przystosowujemy się do życia.
Nasz mózg działa w ten sposób, że przechodząc do drugiego pokoju niejako wyrzuca z siebie pewne dane, wspomnienia, które uważa za nieistotne, w ten sposób przygotowując się na pochłonięcie nowych danych. To istotny mechanizm przystosowawczy, mający zwiększać naszą gotowość na to, co wydarzy się w nowej przestrzeni.
Idąc do innego miejsca, nasze ciało przygotowuje się na nowe, próg i otwarcie drzwi są właśnie takim sygnałem, że to co wcześniej, zostawia się za sobą.
Można odetchnąć z ulgą. To normalne, że nie pamiętasz…
Czyli to normalne
To, co istotne to…fakt, że zapominanie, po co się szło do innego pokoju jest jak najbardziej naturalne i dotyczy każdej osoby (w mniejszym lub w większym stopniu). To się zwyczajnie zdarza, ma to wręcz proste znaczenie przystosowawcze. Jeśli mocno nam to przeszkadza i frustruje nas, jest na to oczywiście sposób.
Badacze wskazują, żeby po decyzji o przyniesieniu czegoś z drugiego pokoju skupić się na tym i powtórzyć kilka razy, co chcemy przynieść lub co zrobić, by w ten sposób wprowadzić tę informację do pamięci krótkotrwałej. Dzięki temu zachowamy daną wiedzę na dłuższy czas i nasz mózg z mniejszym prawdopodobieństwem usunie tę informację po przekroczeniu progu.
Co Ty na to? Ma to sens?
Zaczniesz mówić do siebie? 🙂 Czy zaakceptujesz zapominanie?
Czy doświadczasz efektu progu? Czy bardzo ci to przeszkadza?