To ważne, żeby być w życiu sobą. Nikim innym. Nie udawać, nie próbować się na siłę dostosować i przypodobać. Wiedzieć, czego się chce i jeszcze istotniejsze – czego absolutnie się nie akceptuje. Robić to, co dobre i nigdy nie zmuszać się. Nie działać wbrew sobie.
Początkowo zmuszanie może wydawać się dobrą opcją, ale bardzo szybko okazuje się, że takie nie jest. Istnieje lepsza droga. Dużo skuteczniejsza. Jaka?
![]()
Przekonać samą siebie
Nigdy nie działaj wbrew sobie. Nawet jeśli sądzisz, że tak trzeba. Nie rób tego.
Zamiast zmuszać się do czegoś, co jest nieefektywne i wyjątkowo nieprzyjemne, wybierz inną drogę. Spróbuj się…przekonać.
Jeśli coś Ci ma pomóc, to na pewno znajdziesz mnóstwo argumentów, które przemówią Tobie do…rozumu i wyobraźni.
Klucz do sukcesu to zmiana nastawienia z “muszę” na “chcę”.
Za każdym razem, gdy zmuszasz się do wykonywania danej czynności, działasz wbrew sobie. Część ciebie wykonuje daną czynność, a druga robi wszystko, by tego… nie robić. Dochodzi do bolesnego konfliktu wewnętrznego, a w konsekwencji do lęku, agresji, a nawet DEPRESJI.
Ważne, żeby czegoś chcieć, a nie musieć
Wszystko bowiem zależy od naszego podejścia.
Jeśli czegoś naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie entuzjazmem góry przenosić. Wiemy, że sobie poradzimy i po prostu daną rzecz robimy. Nie boimy się. Jesteśmy w 100% skupione na jednym. Nastawiamy rzeczywistość tak ją naginając, żeby nam pomogła. Rzeczy trudne są do zrobienia i naprawdę mało co staje się niemożliwe. Wpadamy w swego rodzaju stan, kiedy nie liczy się czas, trud, nie ma znaczenia zmęczenie, jest cel, który po prostu chce się osiągnąć. Nasze ciało i umysł koncentruje się tylko na tym. W ten sposób nasza skuteczność staje się niesamowita!
Zmuszanie się z kolei rodzi opór. Sprawia, że blokujemy się na działanie. Robimy wszystko, żeby się wymigać. To jak gwałt na naszej duszy. Walka z sobą. Dlatego to po prostu nie działa!
Często powoduje bardzo dojmujący ból….Konkretnie umiejscowiony w głowie, w kręgosłupie, pojawiają się nerwobóle i bóle somatyczne. Nasz organizm się buntuje. Nie chce współpracować. I trudno mu się dziwić, skoro walczysz sama ze sobą.
Zmuszanie się do czegoś powoduje zmęczenie, totalne wykończenie fizyczne i psychiczne. Powoduje cierpienie. Wszystko, co tworzysz i co chcesz osiągnąć powinno być efektem podjęcia konkretnego wyboru w zgodzie z sobą.
Wyznaję zasadę nic nie muszę, wszystko mogę.
Są sytuacje, gdy nie możesz przestać czegoś wbrew sobie. Bo masz za dużo do stracenia .I wiesz, że brnąć w to krzywda wyrzadzana sobie, ale nie ma innego wyjścia 😶🌫️😓 zycie niszczy wyobraźnie