Czy można zmienić przeszłość?

1

Można zmienić przyszłość. Wiadomo. Przyszłość jest niewiadomą, zależy od naszych decyzji i też od losu. Jednak czy można zmienić przeszłość? Okazuje się, że tak. Jednak nie w sensie mistycznym, jakąś magią tajemną, jak często można rozumieć to zdanie, tylko poprzez podjęcie mądrej decyzji.

Można zmienić przeszłość na tyle, żeby jednocześnie odmienić przyszłość. Zakręcone? Trochę tak. Jednak okazuje się, że prawdziwe.

przeszłość

Przeszłość: każdy widzi ją inaczej

Okazuje się, że każdy z nas ma inną pamięć. Jedni pamiętają niemal wszystko, każde ważniejsze wydarzenie, emocje z nimi związane, grymasy innych, słowa, które powtarzają w głowie wielokrotnie po tym, jak dana chwila dawno się skończyła. Inni niewiele pamiętają. Rzeczywistość szybko im się zamazuje, czas ucieka, a oni nie bardzo wiedzą, co było jeszcze przed chwilą. Szybko się dostosowują, ale również szybko pozbywają tego, co dla nich zbędne – a często tym obciążeniem są wspomnienia.

Nie ma co porównywać dwóch tych osób. Bo można pamiętać doskonale i w ogóle. Dla każdego przeszłość będzie wyglądała inaczej. Jak barwna księga lub biała plama z punktami, które coś znaczą.

Przeszłość zmienia się wraz z czasem

Poza tym nasza pamięć nie jest taka sama przez cały czas. Dane wydarzenie pamiętamy inaczej od razu po tym, gdy się wydarzyło i po latach.

Przez ten czas, gdy życie mija, dodajemy do danej chwili nowe przemyślenia. W swojej pamięci stajemy się mądrzejsze, bystrzejsze. Z czasem opowiadamy o danym wydarzeniu i wypowiadamy słowa, które tak naprawdę nie padły. Jesteśmy lepiej przygotowane do tego, co było. Dane wspomnienie jest bardziej zabawne lub bardziej przerażające. Potrzeba opowiadania go zmienia go na potrzeby osób słuchających. Dzieje się to poza naszą uwagą i wolą. Po prostu tak jest. Liczne badania to pokazują. Właśnie dlatego często idealizujemy przeszłość. Wydaje się nam ona lepsza niż była w rzeczywistości.

Gdy coś się dzieje, już to interpretujemy

Przyprowadź mi pięć osób i każ opowiedzieć o danej chwili. Od każdej z osób dowiesz się czegoś innego. Pewien rdzeń historii będzie taki sam, ale szczegóły będą inne.

To dlatego, że gdy coś się dzieje, już to interpretujemy i nadajemy temu sens. Z tej przyczyny tak trudno o wiarygodną historię. Jedną i prawdziwą. Nie ma takiej. Każdy ma swoją wersję, swoją prawdę, której święcie broni. Z czasem pewne fakty omijamy, usuwamy i pozostawiamy tylko te, które pasują do naszego obrazu świata. Tak to działa. I gdy spotykamy się z osobami z przeszłości, które mają inne wspomnienie danych chwil często słyszymy coś, co nas mocno zadziwia. Niby przeżywaliśmy to samo, a jednak pamiętamy wydarzenia sprzed lat całkiem inaczej.

Po co zmieniać przeszłość?

Nasza przeszłość to pewna wersja wydarzeń. To sytuacje, którym nadaliśmy sens, okryliśmy je emocjami, przysłoniliśmy silnymi uczuciami. To pewna rzeczywistość, którą w pewien sposób zapamiętaliśmy. Nie ma bowiem czystego odbioru, każdy przekaz zniekształcamy w każdej minucie życia.

Jak zatem zmienić przeszłość?

Prosto. Spojrzeć na nią ponownie. Podziękować za to, co dobre. Za trudnych rodziców, dzięki którym mamy silny charakter. Za byłego męża, który pokazał nam, czego nie chcemy w życiu i pozwolił zbudować nową, lepszą relację w drugim małżeństwie. Możemy podziękować szefowi, który zmotywował nas do zmian, nauki i poszukiwania lepszej pracy.

Przeszłość zmienia się świadomością, że może być ona w naszym odbiorze zniekształcona. Nie jesteśmy obiektywne. I dobrze, że tak jest. Możemy odrzucić skrajne emocje, docenić to, co dobre. Wybaczyć innym, z wielką korzyścią dla siebie, by w końcu uwolnić się od wpływu innych.

Zmiana przeszłości to zmiana naszego podejścia do niej. To wyjście z klatki, więzienia, które często same sobie gotujemy. Całkiem bez sensu. To powiedzenie „nie” wiecznemu rozpamiętywaniu. To życie tu i teraz. Tak się zmienia przeszłość, uwalniając się od rozpaczliwej potrzeby ciągłego w niej tkwienia.

1 KOMENTARZ

  1. Czas zmienia przeszłość. Sama wielokrotnie doświadczyłam sytuacji, kiedy coś było dla mnie trudne, więc odłożyłam to w czasie, żeby o tym nie myśleć. Po czym wróciłam do wspomnień tej sytuacji, i już nie była taka straszna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj