Największe ślubne gafy, czyli co może pójść nie tak

0

Dzień ślubu to jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu. Sprawia, że zaczynamy funkcjonować inaczej niż byśmy sobie tego życzyły. Nic dziwnego, że w jego trakcie zdarzają się ślubne gafy. Oto kilka, odnalezione online i jedna z własnego doświadczenia. 🙂

Ślubne gafy. Zsunięta podwiązka w trakcie ślubu

Podwiązki lubią się zsuwać. Czasami trzeba je zrzucić z nogi, by się nie przewrócić w drodze do ołtarza. No bo jak to poprawić je na oczach wszystkich zgromadzonych gości, podciągając sukienkę w kościele? No nie da się. Potem pozostaje podnieść podwiązkę w taki sposób, by nikt się nie zorientował…:)

W trakcie ślubu lubią też się odpinać welony…

ślubne gafy

Histeryczny śmiech

Na stres reagujemy różnie, na przykład histerycznym śmiechem…w trakcie przysięgi. Można weselić się tak bardzo, że nie sposób wymówić słów podpowiadanych przez urzędniczkę lub księdza. Efekt? Komiczny 🙂

Brak dowodu

Panna Młoda przypominająca świadkom o dowodzie osobistym, sama zapominająca go zabrać? Podobno to norma. W urzędzie stanu cywilnego zdarza się to nagminnie. Skutkiem są często opóźnienia i prawdziwe nerwówka.

To nie ta obrączka

Oglądając filmy ze ślubu, można zauważyć, że co bardziej trzeźwy ksiądz odsuwa tacę z obrączkami, gdy Pan Młody sięga po swoją obrączkę zamiast po obrączkę, którą ma założyć narzeczonej.

Pomyłki z obrączkami, czy też wsuwanie na spuchnięty palec za ciasnej obrączki to norma. Podobnie jak drżące dłonie, nad którymi nie można zapanować. Zdarza się, że Panna Młoda wsuwa obrączkę tylko do połowy palca, bo dalej nie daje rady. Ania podobno zrezygnowała i powiedziała „załóż sobie sam”.

Typowe są też inne historie, jedną z nich wspomina Ania: „Zakładanie obrączek, mąż całuje mnie w obrączkę, wiec niewiele myśląc ja tez chciałam uczynić ten sam gest, całuje jego obrączkę, a ten rękę wyszarpuje i mówi, a gdzie mi z tą szminką!!!!!

Oraz, że Cię nie dopuszczę aż do śmierci

Klasyczny błąd popełniany przez wielu zdenerwowanych narzeczonych, mówiących zamiast „oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” – „oraz że cię nie dopuszczę aż do śmierci” lub „i nie ODPUSZCZĘ CI aż do śmierci”. Drobna zmiana, a robi kluczową różnicę. 🙂

Cena pod butami

miałam cenę na butach dobrze że tanie nie były” – wspomina Izabela. Z kolei Jagoda wspomina, że witając gości przed ślubem nosiła sukienkę z nieoderwaną metką. Marta z kolei wyszła do fryzjerki w sukience bez majtek i biustonosza…

Upadek

Kasia wspomina: „mój mąż się pośliznął i oboje upadliśmy na progu” w drodze do urzędniczki.

Częściej spotykane są upadki w trakcie przenoszenia Panny Młodej na rękach. „Mój kuzyn jak wnosił kuzynkę na rekach na salę, to się wywalił razem z nią, on zapłakany, ona roześmiana, on kazał kamerzyście to wyciąć a ona kazała zostawić.” – opowiada Marcelina.

A Wy popełniłyście jakieś gafy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj