Picie siemienia lnianego nie należy do największych przyjemności. Jednak to nie o walory smakowe tu chodzi, ale o właściwości zdrowotne, jakie kryje siemię lniane. Dlaczego naprawdę warto spróbować? Czym wyróżnia się nasza polska superżywność?

Picie siemienia lnianego po prostu się opłaca
Siemię lniane, czyli nasiona lnu, to nasze polskie superfoods. Bogate pod względem składu i jeszcze lepsze w działaniu. Sprawdza się jako domowy kosmetyk, na przykład nakładany na włosy, ale również do stosowania od środka:
- świetnie działa na figurę,
- reguluje pracę układu trawienia,
- ma mnóstwo błonnika i cennego białka,
- dostarcza wiele drogocennych kwasów omega 3,
- osłania żołądek,
- wzmacnia włosy i paznokcie,
- chroni włosy przed wypadaniem,
- nawilża i dociąża włosy,
- siemię lniane ma mnóstwo witamin: A, B, C, D, E, K, dostarcza także selen, żelazo, wapń i cynk,
- zmniejsza stany zapalne,
- chroni przed rozwojem chorób, w tym nowotworów,
- leczy kaszel i stany zapalne górnych dróg oddechowych,
- pomaga znormalizować poziom hormonów,
- obniża poziom cukru we krwi,
- poprawia pamięć,
- sprzyja pracy układu krążenia,
- poprawia pracę mózgu, pozytywnie wpływa na koncentrację,

Picie siemienia lnianego – jak to zrobić?
Najlepsze efekty przynosi kuracja siemieniem lnianym, gdy jest prowadzona systematycznie. Najlepiej gdy szklankę z siemieniem lnianym pijemy rano na czczo.
Po pierwsze zaczynamy od odmierzenia łyżki siemienia lnianego. Zalewamy je gorącą wodą. Gdy napar stanie się kleisty (po około 15 minutach), zacznie przypominać galaretkę, jest gotowy do spożycia.
Trzeba jednak pamiętać, by podczas stosowania siemienia lnianego dużo pić. Siemię lniane szybko pochłania wodę, dlatego może prowadzić do odwodnienia, zwłaszcza przy sporym spożyciu.
Siemię lniane można stosować również w formie zmielonej w młynku i zastępować nim np. jajka w przepisie. Można posypywać ziarenkami przygotowywane sałatki, dodawać do koktajli.
Picie siemienia lnianego – czy to naprawdę ma sens?
Nie, nie smakuje dobrze. Tak, wygląda jak coś między kisielem a błotem. I tak działa. Ta ostatnia wiadomość ma naprawdę sens. Tak jak picie siemienia lnianego. Ale tylko wtedy, gdy przestaniesz oczekiwać cudów po trzech dniach.
Siemię lniane to nie modny suplement z Instagrama. To polskie superfood, które działa powoli, jak kobieta po czterdziestce – bez pośpiechu, ale skutecznie.
Dlaczego warto mimo wszystko
Bo to, co najprostsze, najczęściej działa najlepiej. Siemię lniane:
- osłania żołądek, gdy stres zjada Cię szybciej niż obiad,
- reguluje trawienie, gdy życie przestaje być lekkostrawne,
- wzmacnia włosy i paznokcie, gdy hormony robią swoje,
- obniża cukier, gdy kawa i ciastko stają się codziennym rytuałem,
- uspokaja, gdy wszystko inne przestaje działać.
To nie magia. To konsekwencja.
Jak pić, żeby miało sens
Łyżka ziaren, gorąca woda, 15 minut cierpliwości. Kiedy napar zamieni się w galaretkę – pij. Najlepiej rano, na czczo. Nie dla smaku, tylko dla efektu. I pamiętaj – pij dużo wody. Siemię chłonie ją jak emocje, które długo trzymasz w sobie.
Kiedy nie ma sensu?
Kiedy robisz to przez tydzień i oczekujesz efektu jak po detoksie z Bali. Kiedy liczysz, że naprawi wszystko, co zaniedbałaś przez lata i gdy chcesz szybkiego efektu, a nie trwałej zmiany.
Siemię lniane działa tylko wtedy, gdy Ty też działasz, regularnie, spokojnie, bez presji.
Podsumowanie
Picie siemienia lnianego ma sens. Ale tylko wtedy, gdy rozumiesz, że zdrowie to nie sprint, tylko codzienny rytuał. Nie chodzi o smak. Chodzi o powrót do prostoty, która naprawdę działa.
Ma sens… jest jak balsam dla żołądka – leczy…
wolę jeść ziarenka, kisiel z siemienia to mi się z niestrawnością kojarzy:)
Siemię lniane jest stałym elementem mojego żywienia.:)
Próbowałam, ale konsystencja jest odpychająca, mielone siemię lniane, jak dla mnie jest dużo lepsze 🙂
ja nie jestem fanka ,poza tym poradniki o zdrowiu pisza, nie nalezy przesadzac ,poniewaz utrudnione jest przyswajanie witamin i mikroelementow przez ten sluz z siemienia
W musli lepiej smakuje
Piję i bardzo lubię
Dodaję codziennie do granoli
Ma piję codziennie czuję się rewelacyjnie, tylko trzeba pokochać smak
Ma sens
Ja kiedyś stosowałam kuracje z babki pleszki, ale przyznam że myślę tez nad siemieniem lnianym – ale to na jesień 😀
Oj tak, siemie lniane ma wspaniałe właściwości. Właśnie zamierzam je znowu zacząć pić 😉
Przez jakiś miesiąc, może dwa piłam regularnie, aby poprawić trawienie. Zamiast tabletek. Działało nawet całkiem dobrze, ale wyniki nie były za dobre i teraz pijam okazjonalnie. Do tego mam jeszcze akurat takie niesmaczne.
Ja piję siemię juz 18 lat 🙂 wiele razy mi pomogło na mój żołądek i nie tylko 🙂
U mnie akurat siemię lniane za bardzo się nie sprawdziło w diecie, ale za to dało całkiem fajne efekty stosowane zewnętrzne na włosach 🙂 Sprawiło, że o wiele bardziej się błyszczały i były wygładzone <3
Sakurakotoo ❀ ❀ ❀
Lubię dodawać siemię lniane do sałatek 😉