Ważne, żeby się lubić…Czasami to ważniejsze niż „kochać”

1

Można kochać i nie lubić. Łatwo ten paradoks wytłumaczyć na przykładzie matki, która kocha swoje dziecko, ale go nie lubi. Nie lubi, bo jest trudne, wymagające, ona sama wyobrażała sobie inaczej to wszystko. Chciałaby dziecko podobne do siebie, a ma malucha, z którym nie umie sobie poradzić, nastolatka, doprowadzającego do szału czy młodego dorosłego, z którym trudno się dogadać. Życie nie jest idealne. I tak właśnie czasami bywa. Jest miłość, ale sympatii nie ma.

Podobnie bywa w związku, w którym paradoksalnie to lubienie się jest ważniejsze. Bez niego nie da się nic.

Bo miłość w relacji ewoluuje. Zdarza się, że na nowo się w sobie zakochujemy, potem przychodzi czas, kiedy uczucie nieco słabnie, by następnie wybuchnąć na nowo. Sympatia pozwala przetrwać związkowi w trudnych momentach, gdy miłości, fascynacji, intymności i czułości jest jakby mniej….Gdy w tych trudnych chwilach nie ma sympatii, związek się rozpada.

Prawdziwie lubić to coś więcej

W dojrzałych i stabilnych związkach ludzie mogą się zakochiwać i odkochiwać w sobie. Mieć okresy gorącej fascynacji przeplatane po prostu przyjemnością bycia razem. Bywa miłośnie, ale też przyjaźnie.

I to właśnie sympatia pozwala przetrwać ten czas, kiedy ogień uczucia nieco przygasa, pali się, ale jakby mniej. Dlatego długoletnie pary często dochodzą do wniosku, że:

Prawdziwie lubić partnera to podstawa. Znaczy więcej niż kochać. Bo łatwiej rozpalić związek, gdy jest wzajemna sympatia. Niż polubić kogoś, kogo się tylko pożąda, a nie darzy sympatią.

Rodzaj i intensywność uczucia w długoletnich związkach zmienia się. Wynika to także z tego, że jako partnerzy nie jesteśmy ciągle tacy sami. Stąd czasami nie nadążamy za zmianą swojego partnera. I potrzebujemy czasu, by na nowo się „poznać i dogadać”. To dość skomplikowany proces, w którym bardzo pomaga sympatia, szacunek i zaangażowanie.

Kiedy partnerzy z jakiegoś powodu przestają się lubić związek zawsze się kończy. Jeśli się lubią, a miłość wygasła, mogą próbować ją rozpalić na nowo. Jest nadzieja i póki jest wola walki, póki mogą być razem.

Poza tym nawet jeśli miłość bezpowrotnie wygaśnie, związek, małżeństwo mogą się skończyć i rozstać w zgodzie…. Gdy zostanie sympatia, nie ma problemu z tym, by się normalnie komunikować, dogadywać i traktować z szacunkiem. Brak „lubienia” zabija natomiast wszystko. Uniemożliwia dogadanie się i jakikolwiek, choćby grzecznościowy kontakt, w przyszłości po rozstaniu.

Oczywiście miłość jest potrzebne i niezbędna. Czasami jednak, zwłaszcza w długoletnich związkach, trzeba wykazać się cierpliwością, bo bywa, że miłość słabnie. I wtedy jest czas, by ją na nowo rozpalić, a do tego potrzebne jest lubienie się. Prawdziwa sympatia. Bez niej nic się nie da.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj